Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Matthew Anderson: Liczyliśmy na walkę o złoto

Matthew Anderson: Liczyliśmy na walkę o złoto

fot. archiwum

Obrońcy olimpijskiego tytułu, Amerykanie, w ćwierćfinałowej potyczce z Włochami musieli uznać wyższość zawodników Mauro Berruto. - To zaskakujące i rozczarowujące. Dla nas to już koniec igrzysk - przyznał po meczu zawiedziony David Lee.

Faworytów do olimpijskich medali było wielu, ale najczęściej wśród najlepszej trójki tego turnieju wymieniano Polaków, Rosjan, Brazylijczyków i Amerykanów. O ile dla zespołów Alekny i Rezende „przepowiednie” mogą się sprawdzić, o tyle dla dwóch pozostałych ekip olimpijski sen dobiegł końca. We wczorajszych ćwierćfinałach z turniejem pożegnali się Niemcy i Argentyńczycy, a także pretendenci do tytułu – Polacy i Amerykanie. Dla obrońców tytułu porażka w tej fazie turnieju była kompletnym zaskoczeniem. – Pierwszy mecz z prawdziwą stawką i porażka. Nie wiem, jak mogło do tego dojść – przyznał tuż po spotkaniu Clayton Stanley.Nie jest to pierwszy raz, gdy „dajemy ciała” w ważnym spotkaniu na wielkiej imprezie. Wcześniej zdarzyło się nam to na finale Ligi Światowej w tym roku, gdzie przegraliśmy 0:3 i myśleliśmy sobie „o co tu chodzi?”. Nie wiem jak zapomnieć o tym temacie i przejść z tym do codzienności – zakończył amerykański bombardier.

Jednym z najbardziej zawiedzionych graczy na boisku był na pewno Matthew Anderson. Młody przyjmujący w ostatnich dwóch sezonach zaczął błyszczeć na włoskich parkietach, a igrzyska olimpijskie były dla niego pierwszą naprawdę wielką imprezą. Nie dziwi więc fakt, iż porażka i pożegnanie z turniejem na nim odcisnęły największe piętno. – Liczyliśmy na walkę o złoto. Chcieliśmy przywieźć do kraju medal, a wracamy z niczym – krótko powiedział podłamany Anderson.

Jeden z bardziej doświadczonych siatkarzy w kadrze Stanów Zjednoczonych, David Lee, również mocno przeżywał zakończenie rozgrywek w hali Earl’s Court. – To zaskakujące i rozczarowujące. Dla nas to już koniec igrzysk. Nie ukrywam, że miałem wielkie nadzieje na medal w tej imprezie. Mamy przed sobą tragiczny czas, w którym na pewno będziemy rozmyślać nad tą porażką.



W 2008 roku pod wodzą Hugh McCutcheona Amerykanie sięgnęli po mistrzowski tytuł. W Londynie zespołem opiekował się Alan Knipe, który nie ukrywa, że mówienie o obronie olimpijskiego mistrzostwa jest tematem szalenie karkołomnym. – Łatwo się mówi o obronie tytułu, gdy ligi grają rok w rok, jak ma to miejsce w NBA, NHL czy w każdej siatkarskiej lidze świata. Jeśli rozmawiamy o turnieju, który odbywa się raz na cztery lata, to nie wiem, czy takie dyskusje mają sens, bo przez tak długi czas wiele „puzzli” mogło się inaczej poukładać. Nie znaczy to jednak, że w Londynie nie chcieliśmy tego dokonać, że nie pracowaliśmy, żeby to osiągnąć – zakończył Knipe.

Pocieszeniem dla Amerykanów może być fakt, iż nie są jedynymi faworytami turnieju, którzy z walki o medale w Londynie wypadli wcześniej, niż to przewidywali. Porażka Polaków może nieco osłodzi im gorzkie myśli o przedwczesnym opuszczeniu Wielkiej Brytanii i natchnie do dalszej pracy, by odbić sobie olimpijską porażkę klubowym sukcesem.

źródło: usatoday.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved