Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Edward Skorek: Widać, że jesteśmy w dołku

Edward Skorek: Widać, że jesteśmy w dołku

fot. archiwum

- Siatkarze nie mają świeżości, dynamiki i tej radości z gry, którą mieli w lipcu. Możliwe, że nasza forma przyszła za wcześnie - mówi Edward Skorek, mistrz świata i olimpijski w siatkówce, później trener polskich klubów, po porażce Polski z Rosją 0:3.

Co się stało z polskimi siatkarzami?

Edward Skorek: – Zostali rozbici przez Rosjan. W żadnym z elementów nie podjęliśmy z nimi walki. Oni dominowali w zagrywce, w ataku, w bloku, a nawet w obronie. Rosjanie zagrali świetny mecz, potwierdzili, że są jednym z kandydatów do złota. Przykre, że nie sprawiliśmy im żadnych trudności. Po prostu nie istnieliśmy.

Dlaczego tak się stało, dlaczego w najważniejszym momencie graliśmy zupełnie inaczej niż w lipcowym finale Ligi Światowej?



Widać, że jesteśmy w dołku. Sam początek olimpijskiego turnieju może jeszcze nie zapowiadał tego, co się w końcu stało, bo z Włochami zagraliśmy nieźle. Metamorfoza przyszła w meczu z Bułgarią. Już wtedy byliśmy bezradni, nie mieliśmy recepty na mocne zagrywki rywala. Później z Argentyną zagraliśmy poprawnie, ale spotkanie z Australią dawało wiele do myślenia. Przecież wygrywając, startowalibyśmy do ćwierćfinału z pierwszego miejsca w grupie. A my skomplikowaliśmy sobie sytuację. Szanse na awans do czwórki zawaliliśmy sobie sami. To ogromne rozczarowanie, bo niedawno rzeczywiście graliśmy inaczej. Możliwe, że nasza forma przyszła za wcześnie, możliwe, że inne zespoły mecze przed igrzyskami traktowały mniej poważnie, że mocniej koncentrowały się na budowaniu dyspozycji dopiero na Londyn.

Z obozu naszej kadry dobiegały sygnały, że po Lidze Światowej zawodnicy wchodzą w kolejne ciężkie treningi, które mają sprawić, że ich forma jeszcze wzrośnie. Może, brzydko mówiąc, zostali zajechani?

Trudno to oceniać, kiedy nie jest się na miejscu i nie obserwuje się wszystkiego z bliska. Sztab szkoleniowy cały czas monitoruje reakcje zawodników na treningu. Ale z drugiej strony widać było, że zawodnicy nie mają świeżości, dynamiki i przede wszystkim tej radości z gry, którą mieli. Możliwe, że formę złapaliśmy za wcześnie i w tamtym okresie mieliśmy zdecydowaną przewagę nad innymi drużynami, bo te dopiero budowały swoją dyspozycję. Wielka szkoda, że tak wyszło. Wydawało się, że jest atmosfera w drużynie, że stworzył się fajny zespół, który wygrywa. Chociaż mnie martwiły niepotrzebne porażki, jak choćby ta z Rosją na Pucharze Świata. W tie-breaku prowadziliśmy 14:9 i daliśmy sobie odebrać zwycięstwo. Wtedy wszyscy tłumaczyli, że wielkiej presji na zwycięstwo nie było, bo przecież już wcześniej zapewniliśmy sobie awans na igrzyska, a to było na Pucharze Świata najważniejsze. Tak nie można, w sporcie tak to nie działa. Jeżeli jest możliwość wygrania, to się wygrywa. Nie ma meczów nieważnych, wszystko zostaje w głowach chłopaków.

Myśli pan, że nasi siatkarze nie wytrzymali mentalnie?

Pamiętam mecz z Rosją z 2006 roku, z mistrzostw świata w Japonii. Przegrywaliśmy 0:2, ich trener zmienił kilku zawodników, licząc na to, że już do końca będzie to mecz do jednej bramki. Raul Lozano, szukając jakiegoś nowego rozwiązania, wpuścił na boisko Grześka Szymańskiego i Piotrka Gruszkę. Byliśmy zdołowani maksymalnie, a oni odwrócili mecz. Tamto spotkanie na długo zostało w pamięci zawodników, bardzo wiele dla nich znaczyło, może teraz zawodnikom brakowało w głowach takiego meczu. Rosjan trzeba tłamsić, kiedy tylko się da. Wtedy łatwiej ich złamać w kolejnych spotkaniach. W ćwierćfinale igrzysk widać było, że oni nas się zupełnie nie bali. Mówimy, że ich atuty to blok, zagrywka i atak, tymczasem oni bronili dużo więcej piłek niż my. To my mieliśmy grać bardziej technicznie, kombinacyjnie, a było odwrotnie. Oni dominowali w polu, nawet ostatnia piłka była obroniona spod band, a my – jak w całym meczu – na moment wyłączyliśmy się z gry i obserwowaliśmy, jak Muserski przebija na stojąco, dając swojej drużynie ostatni punkt.

Więcej w serwisie sport.pl
Rozmawiał: Łukasz Jachimiak

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved