Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > AZS Olsztyn testuje młodego Brazylijczyka

AZS Olsztyn testuje młodego Brazylijczyka

fot. archiwum

Indykpol AZS Olsztyn testuje przyjmującego reprezentanta juniorskiej kadry Brazylii. - Zrobię wszystko, by zostać w Polsce. Trener Radosław Panas stawia na młodych, pozwala im się rozwinąć, a ja tego potrzebuję - powiedział Rafael Batista Da Silva.

Rafael Batista Da Silva występuje na pozycji przyjmującego, ma 21 lat i mierzy 197 cm wzrostu. W minionym sezonie występował w brazylijskim klubie Volta Redonda FC Volley. Rafael jest również reprezentantem juniorskiej kadry Brazylii.

Rafael, masz szansę zostać trzecim Brazylijczykiem w historii Indykpolu AZS Olsztyn. Przed przylotem do Polski rozmawiałeś może z Marcelo Hargreaves lub Paulo Pinto?

Rafael Batista Da Silva: – Niestety nie miałem okazji z nimi porozmawiać z prostego powodu – nie znamy się. Wiem jednak, że zarówno Marcelo Hargreaves, jak i Paulo Pinto byli ważnymi postaciami w AZS. Kto wie? Może ja też będę tak lubiany jak oni?



Rozmawiamy po portugalsku – czy po angielsku jesteś w stanie porozumieć się z zespołem?

– Znam trochę angielski. Więcej rozumiem, niż umiem powiedzieć, ale podczas treningów, kiedy trener Radosław Panas mówi coś do Jonasa czy Metodiego, to dużo rozumiem. Słyszałem też, że mamy się uczyć polskiego. Może to być dla mnie bardzo fajna sprawa. Podczas treningów naprawdę jest O.K. Zobaczymy jak to będzie – o ile w ogóle zostanę w Olsztynie.

Właśnie, co wiesz o swoim nowym zespole? Grałeś już przeciwko polskim reprezentantom podczas meczów juniorskich reprezentacji.

– To fakt, byłem kilka razy w Polsce. Grałem przeciwko kadetom reprezentacji biało-czerwonych. Pojeździłem też trochę po Europie. Miałem szansę wyjechać kilka razy z Brazylii. Poza Polską byłem też w Belgii czy Holandii.

Tak bardzo ci się spodobało, że postanowiłeś spróbować swoich sił w Polsce?

– Nie ukrywam, że w mojej głowie pojawiła się myśl, by spróbować pograć gdzieś poza ojczyzną. Szukałem drużyny, która spełnia moje oczekiwania i która chce się rozwijać tak samo jak ja.

To znaczy?

– Jestem bardzo ambitny. Lubię trenować i podnosić swoje umiejętności.

Masz ku temu idealną okazję w Indykpolu AZS.

– Dokładnie. Kiedy pierwszy raz pojawiłem się w szatni, natrafiłem na samych młodych chłopków. Wiem, że są ambitni i głodni zwycięstw. Ja też taki jestem i wierzę, że razem możemy dużo osiągnąć…

Nie obawiasz się gry w PlusLidze?

– Liga w Brazylii również jest z roku na rok coraz lepsza. Jednak tam nie daje się szansy młodym zawodnikom. Wolą ściągnąć starszych i bardziej doświadczonych. Ja nie chciałem siedzieć na ławce, tylko wolałem wyjechać z kraju, gdzieś gdzie będę miał okazję występować.

Skoro mowa o graniu, to wiem, że jesteś przyjmującym, ale…

– …ale potrafię zagrać również w ataku czy na środku siatki. Można więc powiedzieć, że jestem wszechstronnie uzdolniony (śmiech).

Czyli twój oddech na plecach mogą czuć nie tylko Wojtek Ferens, Metodi Ananiew i Piotr Łukasik, ale także pozostali zawodnicy?

– Cóż mogę na to poradzić? (śmiech) Jeżeli zostanę w Olsztynie, to jako przyjmujący. Chłopaki nie muszą się obawiać.

Jakie nadzieje wiążesz ze swoim kilkunastodniowym pobytem w Olsztynie?

– Chciałbym zaprezentować się na tyle dobrze, by zostać w Indykpolu AZS. Trener Radosław Panas stawia na młodych, pozwala im się rozwinąć, a ja tego potrzebuję. Chcę się rozwijać. Bardzo podoba mi się baza szkoleniowa jaką zastałem w Olsztynie. Nie ukrywam, że miasto jest równie ładne. Czy zostanę? Muszę uzbroić się w cierpliwość. Zrobię wszystko, by zostać w Polsce.

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved