Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Waldemar Wspaniały: Wszystkich należy traktować bardzo poważnie

Waldemar Wspaniały: Wszystkich należy traktować bardzo poważnie

fot. archiwum

- Zmarnować taką szansę... Naprawdę brak słów. Nasi siatkarze muszą jednak zapomnieć o porażce z Australią, wyrzucić ją z siebie i przygotowywać się do ćwierćfinału - uważa Waldemar Wspaniały, były trener siatkarskiej reprezentacji Polski.

Przed meczem mówiłem, że Australijczyków absolutnie nie można lekceważyć i do meczu z nimi trzeba podejść tak, jakby było to spotkanie z Brazylią lub Rosją. Przestrzegałem, że w innym wypadku możemy się niemiło rozczarować. I niestety, tak się stało – przyznaje Waldemar Wspaniały.

Absolutnie nie myślę, że nasi zawodnicy zlekceważyli przeciwnika, ale czasem tak jest, że człowiek wychodzi do słabszego przeciwnika i nawet tego nie wie, ale gdzieś w podświadomości chce się oszczędzać. I tak to wyglądało – ocenia.

Trener, który w latach 2001-2003 osobiście prowadził siatkarską reprezentację Polski, nie może przeboleć, że Polacy nie wygrali meczu z Australią. – Australia zagrała bardzo dobre spotkanie, ale to my im na to pozwoliliśmy. Od początku postawili własne warunki. To są igrzyska i do nikogo nie można podchodzić na luzie. Wszystkich należy traktować bardzo poważnie. Zmarnować taką szansę… Naprawdę brak słów – komentuje Wspaniały.



Jestem przekonany, że na dziesięć meczów z Australią przegraliśmy ten jeden i więcej byśmy już nie przegrali. To nie ta klasa i nie ten poziom. Ale trudno. Taki jest sport, taka jest siatkówka i z pewnością jest to piękne – dodaje.

Czy przed meczem z Australią, która przegrała swoje mecze z Argentyną 0:3, z Bułgarią 0:3 i z Włochami 2:3, polskim siatkarzom zabrakło mobilizacji?

Myślę, że tak, choć nie wiem, co oni robili w ostatnim czasie na treningach. Bo i skąd mam wiedzieć? Podejrzewam, że było założenie, że przygotowujemy się do ćwierćfinałów, jeśli chodzi o siłę fizyczną. Mam tu na myśli zajęcia na siłowni, bo ta na pewno była robiona. Chyba przedwczoraj – mówi doświadczony szkoleniowiec.

Nasi siatkarze muszą jednak zapomnieć o tej porażce, wyrzucić ją z siebie i przygotowywać się do ćwierćfinału, w którym będziemy grać z mocnymi przeciwnikiem. Ale może to i dobrze? Bo widać, że z tymi teoretycznie słabszymi – teoretycznie, bo na igrzyskach słabych nie ma – gra się nam lepiej. Jesteśmy bardziej skoncentrowani i zmobilizowani – zauważa.

Paradoksalnie niespodziewana porażka może wywołać w naszych zawodnikach sportową złość, co pomoże im przygotować się mentalnie do meczu ćwierćfinałowego. Podobnie jak po porażce z Bułgarią, szybko podnieśli się i pokonali Argentynę.

Tyle, że w ćwierćfinale po drugiej stronie siatki staną ludzie, którzy również potrafią grać, i to na bardzo wysokim poziomie. Prawdopodobnie będzie to Brazylia lub Rosja. I – odpukać – nawet jak wyzwolimy w sobie tę dodatkową złość, to wcale nie jest powiedziane, że musimy wygrać – zaznacza Waldemar Wspaniały.

Zabawa się skończyła. Zaczyna się poważna walka o medale. I to nie z kimś teoretycznie słabszym, tylko z tymi zespołami z najwyższej półki. Może być tak, że zagramy bardzo dobry mecz, a niestety się przegra, bo ktoś okaże się lepszy. W sporcie często tak bywa – kończy.

Rozmawiał: Michał Bugno

źródło: wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved