Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO: Znamy wszystkich półfinalistów

IO: Znamy wszystkich półfinalistów

fot. archiwum

Dwa pierwsze ćwierćfinały rozstrzygały się w tie-breaku. Z pierwszego z tarczą wyszli Brazylijczycy, z drugiego Łotysze. Kolejne dwa pojedynki rozstrzygnęły się w dwóch setach, stawkę uzupełnili Brink/Reckermann i Nummerdor/Schuil.

W pierwszym z ćwierćfinałów zmierzyli się Polacy, Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel, oraz Brazylijczycy, Emanuel Rego i Alison Cerutti. Pojedynek obu par trwał aż pięćdziesiąt siedem minut, a jego zwycięzcę wyłonił zacięty tie-break, który rozstrzygał się w walce na przewagi. Pierwsze dwa sety były wyraźnie wygrane, pierwszy przez siatkarzy z Ameryki Południowej, drugi przez biało-czerwonych, a prawdziwe emocje przyszły dopiero w trzeciej, decydującej partii. Losy tie-breaka ważyły się do ostatniej piłki. Pierwsi piłkę meczową mieli Polacy, nie potrafili oni jednak wykorzystać swojej szansy na awans do półfinałów i chwilę później to Canarinhos cieszyli się z sukcesu. – To był świetny i bardzo trudny mecz – mówił Emanuel Rego, komplementując przy okazji biało-czerwonych. – Oni grali niesamowicie, a na siatce sprawili nam mnóstwo problemów. Takie mecze się zdarzają, lecz Alison bardzo mi pomógł. Półfinał z pewnością też będzie fantastyczny. Grzegorz Fijałek zaś stwierdził, iż ich „gwoździem do trumny” były błędy własne. – Popełniliśmy ich zbyt wiele. To był mecz jak każdy inny, zagraliśmy bez stresu, lecz częste pomyłki zakończyły nasz udział w turnieju na tym etapie.

Fijałek/Prudel [9] – Emanuel/Alison [1] 1:2
(17:21, 21:16, 15:17)

Drugi ćwierćfinał, identycznie jak pierwszy, trwał pięćdziesiąt siedem minut. Tym razem jednak o awans do rudny pucharowej walczyli Łotysze, Martins Plavins i Janis Smedins, i Amerykanie, Jacob Gibb i Sean Rosenthal. Premierowa odsłona potyczki, bardzo wyrównana do stanu 19:19, ostatecznie jednak padła łupem faworyzowanych siatkarzy z Ameryki Północnej. Para Plavins/Smedins nie zwiesiła jednak głów i szybko doprowadziła do remisu w całym meczu, by w tie-breaku zadać decydujący cios i sprawić niespodziankę. – To niewiarygodne – cieszył się Martins Plavins. – Nie wiem co powiedzieć, każda wygrana na igrzyskach jest wielkim sukcesem dla całej Łotwy. Teraz tych zwycięstw mamy już pięć na swoim koncie. Nie chcemy zakończyć turnieju na czwartej pozycji, dlatego będziemy walczyć dalej – kontynuował Plavins, dodając, iż pokonanie Amerykanów przed 15 tysiącami widzów to coś wspaniałego. – Mam nadzieję, że będziemy kontynuować tę dobrą grę, nie wystraszymy się rywali i będziemy pewni siebie.
W półfinale Łotysze zmierzą się z pogromcami biało-czerwonych, Emanuelem i Alisonem.



Plavins/Smedins [17] – Gibb/Rosenthal [4] 2:1
(19:21, 21:18, 15:11)

Niemiecka para w dwóch setach pokonała parę brazylijską, Ricardo Santos i Pedro Cunha. Nasi zachodni sąsiedzi zaczęli agresywnie, co się opłaciło i pierwszego seta wygrali do 15. W drugiej partii Canarinhos narzucili swój styl gry, jednak Niemcy odrobili straty i wysunęli się na nieznaczne prowadzenie, ostatecznie wygrywając seta 21:19. Pół roku temu Jonas Reckermann zmagał się z kontuzją barku, dziś po urazie śladu nie widać i z Juliusem Brinkem będzie bił się o medale. Pierwszym tegorocznym turniejem niemieckiego duetu były mistrzostwa Europy, które wygrali. – Kilka miesięcy temu nie wierzyłem, że zagramy na odpowiednim poziomie na igrzyskach, jednak pod koniec czerwca wiedziałem, że możemy wypaść całkiem nieźle i tak też się stało. Gramy w półfinale – powiedział Reckermann. – Zdobycie mistrzostwa Europy dodało nam pewności siebie. To był nasz pierwszy turniej po kontuzji Jonasa. Wyszliśmy z założenia, że cokolwiek się stanie, będzie dobrze, nie wybiegamy daleko w przyszłość, skupiamy się na najbliższym meczu i to przynosi pozytywne skutki – dodał Brink.

Brink/Reckermann [3] – Cunha/Ricardo [7] 2:0
(21:15, 25:19)

Holenderscy weterani – Reiner Nummerdor i Richard Schui – również wywalczyli awans do półfinału. Na ostatnich igrzyskach zakończyli rywalizację właśnie w ćwierćfinale. Po drugiej stronie siatki stanęli młodzi Włosi, Paolo Nicolai i Daniele Lupo, którzy próbowali nawiązać równą walkę z rywalami, jednak w kluczowych momentach zabrakło im cwaniactwa boiskowego. – Mamy jeszcze wiele rzeczy do poprawy, mogliśmy rozegrać inaczej kilka akcji, ale na szczęście wygraliśmy, jestem zadowolony z naszej zagrywki – powiedział po spotkaniu Nummerdor.

Nummerdor/Schuil [5] – Nicolai/Lupo [13] 2:0
(21:16, 21:18)

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved