Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO: Polacy przegrali z Australią – koniec marzeń o 1. miejscu

IO: Polacy przegrali z Australią – koniec marzeń o 1. miejscu

fot. archiwum

Biało-czerwoni zaprzepaścili szansę zajęcia pierwszego miejsca w gr. A. Polacy zagrali słabo i przegrali ze świetnie dysponowaną Australią 1:3. Teraz o ostatecznej pozycji naszych siatkarzy zadecyduje wynik spotkania Bułgaria - Włochy.

Spotkanie lepiej rozpoczęli Polacy, którzy po skutecznej kontrze Piotra Nowakowskiego objęli trzypunktowe prowadzenie (4:1). Australijczycy błyskawicznie doprowadzili do wyrównania m.in. dzięki udanej zagrywce Nathana Robertsa (4:4). Kolejny punktowy serwis tym razem Harrisona Peacocka pozwolił podopiecznym Jona Uriarte objąć prowadzenie (7:6). Po przerwie technicznej Australijczycy powiększyli przewagę do trzech oczek (11:8). Dzięki asowi serwisowemu Zbigniewa Bartmana oraz autowemu zbiciu Adama White’a biało-czerwoni doprowadzili do remisu (12:12). Rywale od razu odskoczyli jednak na dwa oczka po skutecznym kontrataku Thomasa Edgara (14:12), ale Polacy ponownie wyrównali (15:15), a udany blok Michała Winiarskiego dał drużynie Andrei Anastasiego prowadzenie (16:15). Dobrze dysponowani Australijczycy nie mieli zamiaru się poddawać. Bardzo dobre zagrywki White’a oraz brak skuteczności biało-czerwonych sprawiły, że zespół z Antypodów odskoczył na pięć punktów (22:17). Polacy nie byli w stanie odrobić strat i przegrali pierwszą partię różnicą czterech oczek (21:25).

Biało-czerwoni od początku drugiego seta dalej nie mogli się przełamać, natomiast Australijczycy radzili sobie coraz lepiej i to oni dzięki świetnej obronie oraz skuteczności Robertsa i Edgara prowadzili na pierwszej przerwie technicznej czterema oczkami (8:4). W drużynie biało-czerwonych mnożyły się błędy w ataku (10:4) i zdenerwowany Andrea Anastasi zdecydował się wprowadzić na boisko Pawła Zagumnego i Jakuba Jarosza za słabo spisujących się dzisiaj Bartmana i Łukasza Żygadło. Dobrze do gry wprowadził się zwłaszcza Jarosz, kończąc kilka ataków i zmniejszając w ten sposób straty z siedmiu (4:11) do czterech punktów (8:12). Na drugą przerwę techniczną jednak Australijczycy schodzili, prowadząc sześcioma oczkami (16:10). Pomocną dłoń do reprezentantów Polski zaczęli nieoczekiwanie wyciągać ich rywale. Nieudane ataki White’a oraz Edgara pozwoliły biało-czerwonym zmniejszyć straty najpierw do trzech (13:16), a po chwili do dwóch oczek (15:17). Po dwóch skutecznych zbiciach ze środka Nowakowskiego podopieczni Anastasiego doszli rywali na zaledwie punkt (17:18) i wydawało się, że kwestią czasu jest kiedy to biało-czerwoni obejmą prowadzenie. Nic bardziej mylnego. Polacy znów zaczęli razić nieskutecznością, co skrzętnie wykorzystali rywale, rozstrzygając na swoją korzyść cztery kolejne akcje (22:17). W końcówce seta biało-czerwoni odrobili część strat, ale tylko i wyłącznie dzięki indywidualnym błędom przeciwników (22:24). Ostatecznie seta zasłużenie wygrali podopieczni Uriarte (25:22), zapewniając sobie w dzisiejszym spotkaniu zdobycz punktową.

Trzeci set od pierwszej akcji był niezwykle wyrównany. Minimalnie na prowadzenie raz po raz wysuwali się biało-czerwoni, ale rywale za każdym razem doprowadzali do wyrównania. Dopiero as serwisowy Jarosza pozwolił Polakom odskoczyć od rywali na dwa punkty (8:6). Przewagę tę najpierw świetnym atakiem z szóstej strefy powiększył Kurek (10:7), a następnie to samo, ale udaną zagrywką, zrobił zmiennik Nowakowskiego, Grzegorz Kosok (12:8). Autowy atak Edgara pozwolił biało-czerwonym prowadzić już pięcioma oczkami (14:9). Po przerwie technicznej Australijczycy zaczęli zmniejszać straty. Polski zespół wyraźnie wybiła z rytmu kontrowersyjna decyzja sędziów o odebraniu im punktu za zasłonę przy zagrywce. Rywale wykorzystali słabszy moment polskiego zespołu i doszli ich na punkt (16:17). Biało-czerwoni odpowiedzieli trzema z rzędu skutecznymi blokami Kosoka i odbudowali bezpieczną przewagę (20:16). W końcówce seta podrażnieni dwoma przegranymi partiami Polacy przycisnęli przeciwników i powiększyli przewagę najpierw do pięciu oczek (22:17), by ostatecznie wygrać tego seta dzięki dwóm skutecznym blokom Winiarskiego na Lincolnie Williamsie różnicą siedmiu punktów (25:18).



Czwarta partia rozpoczęła się bardzo dobrze dla biało-czerwonych, którzy po dwóch asach serwisowych Jarosza objęli dwupunktowe prowadzenie (2:0). Udana kontra w wykonaniu White’a pozwoliła Australijczykom doprowadzić do remisu (3:3), ale Polacy odpowiedzieli skutecznym kontratakiem Jarosza i ich przewaga znów wynosiła dwa oczka (5:3). Po przerwie technicznej różnica między zespołami minimalnie wzrosła dzięki udanej akcji podopiecznych Anastasiego zakończonej zbiciem Kurka (9:6). Podopieczni Uriarte błyskawicznie doprowadzili do remisu, po tym, jak Jarosza zatrzymał Aidan Zingel (10:10). Biało-czerwoni zdołali jednak znów odskoczyć od rywali dzięki blokowi Kurka na Edgarze (15:13). Atakujący Australii zemścił się na Bartku, zatrzymując jego atak i doprowadzając tym samym do remisu (16:16), a po chwili drużyna Uriarte wysunęła się na prowadzenie po udanym zbiciu Robertsa (17:16). Kolejny blok, tym razem Zingela na Winiarskim, pozwolił Australii odskoczyć na dwa punkty (20:18). Polacy nie byli w stanie odrobić strat do rywali i czwartego seta asem serwisowym zakończył Travis Passier (25:22), ustalając wynik spotkania na 3:1 dla Australii.

Polska – Australia 1:3
(21:25, 22:25, 25:18, 22:25)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (7), Winiarski (9), Kurek (14), Bartman (7), Żygadło (1), Możdżonek (6), Ignaczak (libero) oraz Kosok (9), Zagumny, Jarosz (14), Kubiak (1) i Ruciak
Australia: Zingel (8), Roberts (18), Passier (6), Peacock (2), White (10), Edgar (26), Tutton (libero) oraz Sukochev, Williams (1) i Smith

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki i tabela gr. A turnieju olimpijskiego mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved