Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > „Anastasi. Krasnal, który stał się gigantem” już w sprzedaży

„Anastasi. Krasnal, który stał się gigantem” już w sprzedaży

fot. archiwum

Andrea Anastasi wykonał kapitalną pracę, przygotowując Polaków do Ligi Światowej i obecnych igrzysk olimpijskich w Londynie. Szkoleniowcowi biało-czerwonych poświęcona jest nowa pozycja książkowa, która jest już dostępna dla chętnych.

Oglądamy każdy mecz i żarliwie kibicujemy biało-czerwonym. Liczymy na to, że kolejne spotkania Polacy będą wygrywać z równą łatwością. Igrzyska olimpijskie są w toku, a reprezentacja Polski choć momentami nie przypomina zespołu, który jeszcze niedawno triumfował w rozgrywkach Ligi Światowej, to jednak nadal pozostaje w walce o medale i z pewnością zażarcie do końca będzie o nie walczyła.

Nie dość, że podopieczni Anastasiego świetnie się spisują na boiskach, to pozycja książkowa o samym trenerze, który już doprowadził biało-czerwonych do złota Ligi Światowej, pt. „Anastasi. Krasnal, który stał się gigantem" jest już dostępna. Co prawda oficjalna premiera biografii została wyznaczona na 8 sierpnia br., ale już teraz można wejść w posiadanie tego jakże ważnego dla kibiców siatkarskich tytułu. Książkę można kupić już na oficjalnej stronie wydawcy. Jest ona jedną z tych pozycji, które każdy polski kibic siatkarski posiadać powinien.



Andrea Anastasi urodził się jesienią 1960 roku w Poggio Rusco we Włoszech. I choć na koncie ma niezliczone sukcesy sportowe, za swoje największe życiowe osiągnięcie uważa udane małżeństwo i dwoje dzieci. Przygodę z zawodową siatkówką rozpoczął jako zawodnik i ma za sobą niezwykle bogatą karierę. Rozegrał sto czterdzieści jeden spotkań w barwach reprezentacji Włoch, z którą zdobył mistrzostwo świata, mistrzostwo Europy i wygrał Ligę Światową. Po raz ostatni zszedł z boiska ze złotym medalem Igrzysk Śródziemnomorskich w 1991 roku. Trzy lata później rozpoczął karierę trenerską. Reprezentację swojej ojczyzny poprowadził po raz pierwszy 28 maja 1999 roku w Sydney. Błękitne, narodowe barwy porzucił po mistrzostwach świata w 2002. Od 2006 przez dwa sezony trenował reprezentację Hiszpanii, z którą najpierw wygrał Ligę Europejską, a potem mistrzostwa Europy. Miesiąc po imprezie, w październiku 2007 roku, został ponownie mianowany selekcjonerem reprezentacji Włoch, którą opiekował się do mistrzostw świata w 2010. Po zajęciu czwartego miejsca na tym turnieju zdecydował się na zmianę otoczenia i już w lutym 2011 został trenerem reprezentacji Polski. W pierwszym sezonie poprowadził biało-czerwonych do trzeciego miejsca w mistrzostwach Europy i w Lidze Światowej. Jeszcze w tym samym roku, w grudniu, zajął z polską drużyną drugie miejsce w Pucharze Świata, co dało nam przepustkę do Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku.

Fragment książki:
Niewiele dłużej trzeba było czekać, aż Anastasi zostanie mianowany selekcjonerem reprezentacji narodowej Włoch. To była trudna decyzja, która zaważyła na późniejszych losach młodego trenera. – Tak, rzeczywiście dosyć szybko został selekcjonerem. Pamiętam jednak czas, kiedy Andrea został trenerem w Brescii i pomagałem w sprowadzeniu Andrzeja Szewińskiego. Spotkaliśmy się przypadkowo i usiedliśmy na kawę. On już skończył przygodę w Brescii, a ja byłem w Jesi. Zaczęliśmy dyskutować i powiedział mi: wiesz, ja to teraz bardzo interesuję się psychologią grupy i treningiem mentalnym. We Włoszech zaczął się wtedy tworzyć podział między trenerów przygotowania fizycznego, statystyków itd. On szybko zrozumiał, że aby być dobrym trenerem, trzeba zbadać psychologię grupy i poszczególnych zawodników. Był chyba jednym z pierwszych trenerów, który zaczął się tym zajmować bardziej niż pracą nad techniką poszczególnych zawodników. Być może to zaważyło na tak szybkiej karierze Anastasiego. Wszystko zaczęło się jednak od Julio Velasco. Ten legendarny Argentyńczyk osiągnął najwięcej we włoskiej siatkówce i to on był mentorem dla Anastasiego oraz jego kolegów z reprezentacji, a późniejszych trenerów. – Tak naprawdę wszyscy trenerzy pokolenia Anastasiego byli uzależnieni od Velasco. Pierwszym był nasz Skiba, który tworzył podwaliny pod włoską siatkówkę i prowadził drużynę młodzieżową. Jednak jego zawodnicy jakoś nie mogli sobie ułożyć wyników w reprezentacji dorosłej. Velasco był wówczas w Jesi, a potem przeszedł do Parmy. Jako pierwszy, jak Wagner w Polsce, otworzył zawodnikom oczy, przekonał ich, że powinni być zaangażowani w grupę. Zwołał siatkarzy i powiedział: „Pracujemy razem". Nie było podziału.

U Olka Skiby było trochę podobnie, ale on nauczył ich sztuki siatkarskiej, a potem cały czas traktował jak dzieci. Velasco tymczasem dał im odczuć, że dorośli. I oni wszyscy zaczęli potem na ten wzór budować swoje kariery trenerskie. Andrea nie był bowiem wyjątkiem. Bracci, Cantagalli, De Giorgi… Wszystko jednak zaczęło się od Velasco. On pokazał, że zaangażowanie trenera i grupy może dać wynik. Być może Andrea zrobił później coś więcej albo miał trochę większe predyspozycje, albo może najmocniej postawił na studiowanie psychologii grupy. Niewątpliwie jednym z największych sukcesów w trenerskiej karierze Anastasiego jest mistrzostwo Europy z reprezentacją Hiszpanii w 2007 roku. To majstersztyk i wydarzenie historyczne w światowej siatkówce.

źródło: Strefa Siatkówki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved