Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Z. Bartman: Nie śledzimy tego, co dzieje się w drugiej grupie

Z. Bartman: Nie śledzimy tego, co dzieje się w drugiej grupie

fot. archiwum

Dzięki pewnej wygranej nad reprezentacją Wielkiej Brytanii oraz niespodziewanej porażce Bułgarii z Argentyną, biało-czerwoni objęli prowadzenie w grupie A. Tym samym Polacy stają przed szansą uniknięcia w ćwierćfinale Brazylii, USA czy Rosji.

Do turnieju olimpijskiego Polacy przystępowali w roli wielkich faworytów, a pierwsze miejsce wielu dawało im niemal w ciemno. Po porażce z Bułgarią sprawa nieco skomplikowała się, bowiem nie zajmując pierwszego miejsca w grupie, biało-czerwoni mogli w kolejnej rundzie trafić na bardzo groźnych przeciwników, jak USA, Brazylia czy Rosja. Wygrywając grupę, Polacy w ćwierćfinale trafiliby na czwartą ekipę grupy B, czyli Niemców lub Serbów. – Tam są (w grupie B – przyp. red.) trzy bardzo silne zespoły: Brazylia, Rosja i Amerykanie, a czwartym zespołem będą albo Serbowie, albo Niemcy, to są łatwiejsze zespoły – przyznał Andrzej Niemczyk.

Sami zawodnicy przyznają jednak, że nie zastanawiają się z kim woleliby zmierzyć się w kolejnej rundzie. – Nie śledzimy za bardzo tego, co dzieje się w drugiej grupie – przyznał Zbigniew Bartman, najlepiej punktujący zawodnik w polskiej kadrze. – Wiemy, że Amerykanie grają bardzo dobrze i to nas cieszy, bo mamy z nimi dobre stosunki, a niedawno ograliśmy ich w finale Ligi Światowej. Skoro oni tam dominują, a my potrafiliśmy ich ograć, to oznacza, że nie jesteśmy tacy najgorsi – dodał siatkarz.

Także trener polskiej kadry unika odpowiedzi na pytanie z kim chcieliby zagrać w kolejnej rundzie. – Jak powiem, że z Niemcami, to zabrzmi to tak, jakbym uważał, że są słabi, że mamy nad nimi przewagę. A tak nie jest, trzeba wyjść na boisko, zagrać, wygrać. Nie chciałbym trafić w ćwierćfinale na USA, ale poza nimi jest mi wszystko jedno – przyznał Andrea Anastasi, szkoleniowiec polskiej kadry.



W klasyfikacji generalnej Polacy i Bułgarzy mają na swoim koncie po jednej porażce. W przypadku takiego samego dorobku punktowego pod uwagę brany jest stosunek setów (i w tym przypadku obydwie ekipy mają taki sam dorobek: 10 wygranych setów, 4 przegrane). Biało-czerwoni mają jednak znacznie lepszy bilans małych punktów (+65 przy bilansie +4 Bułgarów). Tym samym Polacy w meczu z Australią nie mogą przegrać więcej setów niż Bułgarzy w konfrontacji z Włochami.

źródło: inf. własna, tvn24.pl, tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved