Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO: Faworytki nie zawodzą – Chiny, Brazylia i USA w półfinale

IO: Faworytki nie zawodzą – Chiny, Brazylia i USA w półfinale

fot. archiwum

Nie było niespodzianek w ćwierćfinałach siatkówki plażowej kobiet. Wszystkie wyżej faworyzowane pary wygrały swoje pojedynki i awansowały do półfinału. W walce o finał Ross/Kessy zagrają z Brazylijkami, a druga amerykańska para spotka się z Chinkami.

W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym nietrudno było wskazać zdecydowane faworytki. Rozstawiona z numerem 2. chińska para Xue/Zhang Xi podejmowała austriacki duet Schwaiger/Schwaiger. Siostrzana para musiała przejść znacznie bardziej wyboistą drogę do ćwierćfinału. Wobec zajęcia trzeciego miejsca w grupie, Austriaczki do fazy pucharowej musiały przedostawać się przez baraże. Natomiast ich rywalki po porażce na inaugurację olimpijskiego turnieju, z meczu na mecz spisują się coraz lepiej. W spotkaniu 1/4 finału siatkarki zza chińskiego muru potwierdziły swoją zwyżkującą formę. W dwóch setach rozprawiły się z siostrami Schwaiger i jako pierwsze awansowały do strefy medalowej. W pojedynku chińsko-austriackim jedynie pierwsza partia była dość wyrównana. W końcówce, która obfitowała w wiele błędów własnych po obu stronach siatki, górę wzięło większe doświadczenie reprezentantek Chin, które triumfowały 21:18. Druga odsłona meczu toczyła się pod całkowite dyktando duetu Xue/Zhang Xi. Austriaczki nie były tym razem w stanie prowadzić z przeciwniczkami wyrównanej walki i ostatecznie ugrały w tym secie zaledwie 11 „oczek”.

Xue/Zhang Xi CHN [2] – Schwaiger/Schwaiger AUT [15] 2:0
(21:18, 21:11)


Mistrzynie olimpijskie z Aten oraz Pekinu, May-Treanor/Walsh, celują w kolejny złoty medal, tym razem na igrzyskach olimpijskich w Londynie. Siatkarki ze Stanów Zjednoczonych zaprezentowały bardzo dobrą dyspozycję w ćwierćfinałowym pojedynku. May-Treanor i Walsh w dwóch setach, po trzydziestu trzech minutach walki, pokonały włoski duet Cicolari/Menegatti. Zawodniczki z Italii, które przed dzisiejszym pojedynkiem na londyńskich plażach nie zaznały smaku porażki, tym razem musiały uznać wyższość przeciwniczek. Amerykanki przez cały mecz dominowały na boisku, pozwalając rywalkom zdobyć po 13 „oczek” zarówno w pierwszej, jak i drugiej odsłonie meczu.



May-Treanor/Walsh USA [3] – Cicolari/Menegatti ITA [7] 2:0
(21:13, 21:13)


Trzecie spotkanie ćwierćfinałowe również nie przyniosło niespodzianki. Był to jednak mecz, który obfitował w najwięcej emocji ze wszystkich pojedynków rozegranych w tej fazie turnieju. Rozstawione z numerem 10. reprezentantki Czech – Slukova/Kolocova – po czterdziestu dziewięciu minutach walki musiały uznać wyższość duetu z USA – Kessy/Ross. Amerykanki przystąpiły do zmagań na londyńskich plażach jako para numer 4 z rozstawienia. Już premierowa odsłona meczu rozgrzała do czerwoności kibiców, którzy mimo później pory pozostali na trybunach boiska centralnego przy pałacu Buckingham. Obydwa duety niezwykle zacięcie walczyły o każdą piłkę. Do rozstrzygnięcia seta potrzebna była długa i zacięta gra na przewagi. Tę „wojnę nerwów” lepiej wytrzymały siatkarki z Ameryki Północnej, które triumfowały 25:23. Nasze południowe sąsiadki, mimo przegranej batalii o zwycięstwo w pierwszej partii, nie wywiesiły białej flagi i w drugim secie również podjęły walkę z aktualnie bardziej utytułowanymi rywalkami. Jednakże tym razem do ostatecznego rozstrzygnięcia nie była potrzebna gra na przewagi. Para Kessy/Ross w decydujących momentach wykazała swoją wyższość nad przeciwniczkami, wygrywając drugą odsłonę meczu 21:18 i całe spotkanie 2:0.

Slukova/Kolocova CZE [10] – Kessy/Ross USA [4] 0:2
(23:25, 18:21)


Stawkę półfinalistek w turnieju siatkarek plażowych na igrzyskach olimpijskich w Londynie uzupełnił brazylijski duet – Larissa/Juliana. Canarinhes bez większych problemów uporały się ze swoimi rywalkami w ćwierćfinałowym spotkaniu. Rywalkami pary rozstawionej z numerem 1 były reprezentantki Niemiec – Goller/Ludwig. Inauguracyjną odsłonę meczu można śmiało określić mianem partii bez historii. Brazylijki dominowały na boisku i pozwoliły ugrać rywalkom zaledwie 10 punktów. Niemki nie podłamały się jednak takim obrotem sprawy i w drugim secie postawiły przeciwniczkom znacznie wyżej poprzeczkę. Duet Larissa/Juliana zdołał jednak spotkanie rozstrzygnąć w dwóch setach, wygrywając tę partię 21:19. Tym samym w żadnym ćwierćfinale do rozstrzygnięcia meczu nie był potrzebny tie-break i – co warte podkreślenia – w półfinale zagrają wszystkie cztery najwyżej rozstawione pary w Londynie.

Larissa/Juliana BRA [1] – Goller/Ludwig GER [8] 2:0
(21:10, 21:19)


Pary półfinałowe:

May-Treanor/Walsh USA [3] – Xue/Zhang Xi CHN [2]
Larissa/Juliana BRA [1] – Kessy/Ross USA [4]

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved