Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Mariola Wojtowicz: Brak gwiazd w składzie jest dużym plusem

Mariola Wojtowicz: Brak gwiazd w składzie jest dużym plusem

fot. archiwum

- Nie miałam jeszcze okazji współpracować z trenerem Wiesławem Popikiem. Jednak słyszałam bardzo dobre opinie na jego temat i właśnie dlatego też postanowiłam ponownie zagrać w BKS-ie - mówi Mariola Wojtowicz, nowa libero drużyny z Podbeskidzia.

Przygotowania BKS-u do nowego sezonu trwają już miesiąc. Jak dotychczas wyglądały treningi?

Mariola Wojtowicz: – Od początku lipca trenowałyśmy stopniowo, zaczynając od jednego treningu dziennie. Później intensywność wzrastała, a od 1 sierpnia pracujemy na „pełnym gazie”. Ten pierwszy miesiąc miał na celu przygotować nas pod względem motorycznym, siłowym oraz wytrzymałościowym, by w późniejszym czasie nie dręczyły nas kontuzje. Miałyśmy wyjścia w góry oraz treningi na boisku do siatkówki plażowej.

Wróciła pani do BKS-u po dwóch latach przerwy. Co miało wpływ na taką decyzją?



– W Bielsku-Białej mam swój domek. Działacze BKS-u chcieli, bym jeszcze w tamtym sezonie zagrała w barwach ich klubu (kontuzja dopadła Agatę Sawicką – przyp. red.), ale wtedy łączyła mnie umowa ze Stalą Mielec. Przez cały rok BKS kontaktował się ze mną i dlatego od razu po zakończeniu minionych rozgrywek zdecydowałam się na powrót do stolicy Podbeskidzia.

W porównaniu do mistrzowskiego sezonu 2009/2010, skład BKS-u zmienił się diametralnie, łącznie ze sztabem szkoleniowym. Miała pani już kiedyś okazję współpracować z trenerem Popikiem?

– Nie miałam jeszcze okazji współpracować z trenerem Wiesławem Popikiem. Jednak słyszałam bardzo dobre opinie na jego temat i właśnie dlatego też postanowiłam ponownie zagrać w BKS-ie. Skład rzeczywiście zmienił się nie do poznania. Aktualnie grają tutaj młode i bardzo ambitne dziewczyny. Nie ma gwiazd, tak jak to miało miejsce dwa lata temu, czy choćby jeszcze w tamtym roku. To na pewno jest dużym plusem. W przeszłości grałam już z Agatą Sawicką, Heleną Horką i Martą Szymańską. Resztę dziewczyn znałam z „drugiej strony siatki”.

Poprzedni sezon był niezbyt udany dla pani byłego klubu. Spadek z PlusLigi Kobiet ze Stalą Mielec na pewno nie był miłym doświadczeniem. Co zawiodło w tej drużynie, nie pozwalając jej pozostać w ekstraklasie?

– Rzeczywiście, było to bardzo niemiłe doświadczenie w mojej kilkunastoletniej karierze. Ciężko powiedzieć co zawiodło w tej ekipie. Nie chcę o tym mówić. Aktualnie klub KPSK Stal Mielec ma wobec mnie i innych zawodniczek spore zobowiązania finansowe, a od dwóch miesięcy w sądzie toczy się sprawa właśnie z tego powodu.

*Z Mariolą Wojtowicz rozmawiał Tomasz Rakoczy

źródło: beskidsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved