Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO: Bez niespodzianki w drugim dniu walki o ćwierćfinały

IO: Bez niespodzianki w drugim dniu walki o ćwierćfinały

fot. archiwum

Drugi dzień walki o ćwierćfinały siatkówki plażowej panów na IO w Londynie upłynął bez niespodzianek - wygrywali faworyci. W ćwierćfinale na polską parę Fijałek/Prudel czeka już ciężki rywal - główny kandydat do złota, brazylijski duet Emanuel/Alison.

– W pierwszym secie rywale grali bardzo dobrze, jednak już kolejna partia przebiegała całkowicie pod nasze dyktando – ocenił rywalizację o finał Richard Schuil, który wraz z Reinderem Nummerdorem pokonał szwajcarski duet Patrick Heuscher/Jefferson Bellaguarda. Premierowa odsłona wcale nie zwiastowała rozwoju wypadków korzystnego dla „Pomarańczowych”. Szwajcarzy dzięki mocnej zagrywce mocno utrudnili przeciwnikom grę i przez większą część seta utrzymywali prowadzenie. Holenderska para przebudziła się dopiero w ostatnich akcjach, pokazała skuteczny blok, poprawiła grę w ataku i dzięki temu uzyskała korzystny wynik (22:20). Po tak zaciętej pierwszej partii można było spodziewać się sporych emocji w drugiej odsłonie, tymczasem ze Szwajcarów jakby uszło powietrze. Po wyrównanych początkowych akcjach holenderscy zawodnicy rozbijali rywali zagrywką, ponadto po kilku „czapach” gra szwajcarskich siatkarzy stała się mocno niepewna i taka pozostała już do końca (21:15).

Holendrzy już myślą o rywalach w ćwierćfinale, a będą nimi Nicolai Paolo i Daniele Lupo – sensacyjni pogromcy faworytów do złotego medalu, Amerykanów, Rogers/Dalhausser. Schuil nie ma wątpliwości, że będzie ciężko. – Grają znakomicie, czeka nas trudny pojedynek w ćwierćfinale – mówi krótko. Jednak śmiało można stwierdzić, że do ćwierćfinałowego spotkania „Pomarańczowi” przystąpią w roli faworytów. Włosi weszli do 1/8 finału „tylnymi drzwiami” i poza spotkaniem z amerykańskim duetem nie pokazali dotąd w turnieju nic szczególnego. Zatem nie można oprzeć się wrażeniu, że był to jedynie jednorazowy błysk formy, która raczej nie wystarczy na miejsce w półfinale igrzysk olimpijskich w Londynie.

Nummerdor/Schuil NED [5] – Heuscher/Bellaguarda SUI [12] 2:0
(22:20, 21:15)




Żadnych kłopotów nie mieli natomiast inni faworyci do tytułu olimpijskiego – Emanuel Rego i Alison Cerutti, którzy bez problemów pokonali duet Jonathan Erdmann/Kay Matysik. W pierwszej partii gra Niemców była mocno „szarpana”, polegająca głównie na pogoni za przeciwnikiem. Kiedy już cel osiągnęli (remis 15:15), natychmiast osłabli, głównie w obronie, co skwapliwie zostało wykorzystane przez siatkarzy z Ameryki Płd. (21:16). Kolejny set był popisem Brazylijczyków. Niemcy nie byli w stanie przebić się przez ich blok, w dodatku wciąż niezbyt dobrze prezentowali się w obronie. Reszta była formalnością (21:14).

W ćwierćfinale brazylijska para stanie naprzeciw Grzegorzowi Fijałkowi i Mariuszowi Prudlowi. Faworytami konfrontacji są oczywiście Brazylijczycy. Polacy jak dotąd spisują się świetnie i z pewnością nie poddadzą się łatwo.

Emanuel/Alison BRA [1] – Erdmann/Matysik GER [8] 2:0
(21:16, 21:14)


Marzyć o podium olimpijskim wciąż może inny niemiecki duet: Julius Brink i Jonas Reckermann. Niemcy odprawili z kwitkiem Łotyszy: Aleksandrsa Samoilovsa i Ruslansa Sorokinsa. W pierwszej partii Łotysze nie mogli sobie poradzić z mocnymi zagrywkami rywali, które kompletnie rozbijały ich grę i zmuszały do błędów (21:16). Drugi set przebiegał podobnie – niemiecki duet dominował. Co prawda w końcówce Łotysze wreszcie złapali prawidłowy rytm gry, jednak na walkę było już za późno (21:17). – Graliśmy na równym poziomie – ocenił dotychczasową postawę Jonas Reckermann.Możemy być dumni z naszej dzisiejszej gry. Bardzo dobrze prezentowaliśmy się w zagrywce, dzięki czemu mogliśmy wywierać dużą presję na rywalu.

W ćwierćfinale Niemcy zmierzą się z Brazylijczykami Pedro Henrique Cunha/Ricardo Alex Costa Santos. Zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie, w którym ciężko wytypować faworyta.

Brink/Reckermann GER [3] – Samoilovs/Sorokins LAT [16] 2:0
(21:12, 21:17)


Dopiero o godzinie 23 polskiego czasu na piaszczyste boiska nieopodal Pałacu Buckingham wybiegli grupowi rywale Grzegorza Fijałka i Mariusza Prudla, reprezentanci Stanów Zjednoczonych: 36-letni Jacob Gibb i cztery lata młodszy Sean Rosenthal.

Na ich drodze do ćwierćfinału stanęli Rosjanie Siergiej Prokopiew i Konstantin Semenow, dla których był to dopiero szósty wspólny turniej. Brak zgrania nie przeszkodził im jednak w pokonaniu w grupie C rozstawionych z numerem 10 znacznie bardziej doświadczonych Chińczyków: Penggena Wu i Linyina Xu, grających ze sobą od siedmiu lat i niejednokrotnie stających na podium zawodów SWATCH FIVB World Tour (m.in. w Starych Jabłonkach, gdzie w 2006 roku zdobyli brązowy medal).

W pojedynku, którego stawką był awans do czołowej ósemki turnieju olimpijskiego, niespodzianki jednak nie było. Gibb i Rosenthal wygrali w dwóch setach, chociaż po triumfie w pierwszej odsłonie 21:14, w drugiej ambitni Rosjanie nie zamierzali tanio sprzedawać skóry i wynik rozstrzygnął się dopiero po grze na przewagi. Tym samym Jacob i Sean uzupełnili grono ćwierćfinalistów. Po niespodziewanej porażce mistrzów olimpijskich Rogersa i Dalhaussera, to na ich barkach stoi teraz obrona honoru Stanów Zjednoczonych. Z awansem do półfinału grupowi rywale Fijałka i Prudla nie powinni mieć jednak problemów, bowiem w ćwierćfinale trafili na najsłabszych rywali, Łotyszy Martinsa Plavinsa i Janisa Smedinsa.

Semenov/Prokopiev RUS [22] – Gibb/Rosenthal USA [4] 0:2
(14:21, 20:22)

Komplet spotkań ćwierćfinałowych:
Nummerdor/Schuil NED [5] – Nicolai/Lupo ITA [13]
Brink/Reckermann GER [3] – Cunha/Ricardo BRA [7]
Plavins/Smedins, J. LAT [17] – Gibb/Rosenthal USA [4]
Emanuel/Alison BRA [1] – Fijałek/Prudel POL [9]

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved