Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO: Polacy pozostają w grze o medale, faworyci nie zawodzą

IO: Polacy pozostają w grze o medale, faworyci nie zawodzą

fot. archiwum

Po piątym dniu zmagań mężczyzn w siatkówce plażowej najważniejszą informacją z punktu widzenia polskiego kibica był awans do fazy pucharowej duetu Fijałek/Prudel. W Londynie faworyci spisują się na miarę oczekiwań.

Grupa C

W środę jako pierwsze na londyńskiej plaży przy pałacu Buckingham pojawiły się duety z Rosji – Semenow/Prokopiew – oraz z Chin – Xu/Wu. Obydwie pary w dwóch wcześniejszych pojedynkach poniosły porażki. Stawką meczu było więc zajęcie trzeciego miejsca w grupie i przedłużenie swoich szans na udział w dalszej fazie turnieju. Premierowa partia rosyjsko-chińskiego starcia była bardzo zacięta. O zwycięstwie jednej bądź drugiej pary musiała zadecydować długa i wyczerpująca gra na przewagi. Lepiej wytrzymali ją Rosjanie, którzy wygrali seta 29:27. Azjaci nie podłamali się jednak takim obrotem spraw. W kolejnej partii sami starali się narzucić rywalom rytm gry, co przyniosło korzyść w postaci triumfu 21:17. W tie-breaku nasi wschodni sąsiedzi odzyskali formę, jaką prezentowali w inauguracyjnej odsłonie meczu. Co prawda chiński duet do końca dzielnie stawiał czoła, jednak w ostatecznym rozrachunku lepsi okazali się Rosjanie, wygrywając 15:12 i cały pojedynek 2:1.

Xu/Wu CHN [10] – Semenow/Prokopiew RUS [22] 1:2
(27:29, 21:17, 12:15)



Aktualni mistrzowie Europy – Brink/Reckermann – podczas zmagań olimpijskich kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Tym razem niemiecki duet w dwóch setach pokonał Szwajcarów – Heyer/Chevallier. Smaczku temu spotkaniu dodawał fakt, że obydwie drużyny przystępowały do meczu z mianem niepokonanych w grupie C. Pojedynek nie przyniósł jednak oczekiwanych emocji. Już pierwszy set pokazał, kto powinien zająć w tej grupie pierwsze miejsce. Szwajcarzy z kretesem przegrali partię, zdobywając jedynie 14 punktów. W drugiej odsłonie obraz gry na boisku nie uległ zmianie. Stroną przeważającą był duet z Niemiec, który tym razem pozwolił przeciwnikom ugrać o dwa „oczka" więcej (21:16).

Brink/Reckermann GER [3] – Heyer/Chevallier SUI [15] 2:0
(21:14, 21:16)

Para Brink/Reckermann z kompletem sześciu punktów wygrała grupę C. Na drugiej pozycji uplasowali się Szwajcarzy. Trzecie miejsce przypadło w udziale reprezentantom Rosji – Semenow/Prokopiew. Bez zwycięstwa, na czwartym miejscu rywalizację nad Tamizą zakończył duet z Chin – Xu/Wu.

Grupa D

Zmagania w tej grupie najbardziej interesowały polskich kibiców. Tuż po godzinie 13:00 na boisko wybiegł duet Fijałek/Prudel oraz para z RPA – Goldschmidt/Chiya. Biało-czerwoni w przypadku triumfu zapewniali sobie awans do kolejnej fazy turnieju, bez konieczności rozgrywania baraży. Zadanie wydawało się tym łatwiejsze do wykonania, że po drugiej stronie siatki stanął mało znany afrykański duet, który w dwóch pierwszych pojedynkach minimalnie przekraczał granicę 10 zdobytych punktów w secie. Mimo iż tym razem zawodnicy z Afryki stawili nieco większy opór, Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel stanęli na wysokości zadania i triumfowali w całym pojedynku 2:0.

Fijałek/Prudel POL [9] – Goldschmidt/Chiya RSA [21] 2:0
(21:19, 21:13)

Podrażnieni porażką z parą Fijałek/Prudel reprezentanci Stanów Zjednoczonych – Gibb/Rosenthal – do kolejnego spotkania podeszli bardzo skoncentrowani. Ich przeciwnikami byli niepokonani w londyńskim turnieju Łotysze – Samoilows/Sorokins. Tym razem jednak europejski duet nie sprostał wymaganiom przeciwników i w dwóch krótkich setach uległ parze z Ameryki Północnej. Szczególnie premierowa partia meczu była jednostronnym widowiskiem. Gibb i Rosenthal dominowali na boisku i pozwolili ugrać rywalom zaledwie 10 „oczek". W drugim secie Łotysze poprawili nieco swoją grę, ale nie wystarczyło to do nawiązania wyrównanej walki. Najlepszy w tegorocznym sezonie duet wygrał partię 21:16 i całe spotkanie 2:0.

Gibb/Rosenthal USA [4] – Samoilows/Sorokins LAT [16] 2:0
(21:10, 21:16)

Po rozegraniu wszystkich spotkań w grupie D aż trzy zespoły miały na swoim koncie po 5 oczek. O kolejności w tabeli zadecydowało ratio punktowe. Najlepsi okazali się Gibb/Rosenthal, którzy tym samym zakończyli fazę grupową na fotelu lidera. Drugie miejsce przypadło w udziale polskiej parze Fijałek/Prudel. Dopiero na trzeciej pozycji uplasowali się Łotysze, którzy przed dzisiejszymi pojedynkami prowadzili w tabeli. Grupę zamknęła para z RPA, która poniosła w olimpijskich zmaganiach trzy porażki.

Grupa F
Para reprezentująca gospodarzy – Grotowski/Garcia-Thompson – po dzisiejszym spotkaniu pożegnała się z turniejem olimpijskim. Reprezentanci Wielkiej Brytanii, którzy ponieśli już dwie porażki, dzisiaj nie sprostali duetowi z Norwegii – Skarlund/Spinnangr. Rywale zaliczają się jednak do światowej czołówki i gospodarzom trudno było sprawić niespodziankę. Inauguracyjny set nie odzwierciedlał jednak różnicy, jaka dzieli obydwa zespoły. Co prawda Brytyjczycy zostali wysoko rozstawieni w turnieju, ale wynikało to z przywileju gospodarzy. Norwegowie wygrali seta dopiero po walce na przewagi, zakończonej wynikiem 22:20. Kolejna partia nie przyniosła już tak wielu emocji. Skandynawowie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, pewnie triumfując 21:13 i w całym meczu 2:0.

Grotowski/Garcia-Thompson GBR [6] -Skarlund/Spinnangr NOR [18] 0:2 (20:22, 13:21)

Brazylijczycy Cunha/Ricardo potwierdzili swoją wysoką dyspozycję na plaży w Londynie. Canarinhos w dwóch setach uporali się z kanadyjskim duetem – Reader/Binstock. Spotkanie było zaciętym widowiskiem, zwłaszcza druga odsłona meczu. W pierwszej Brazylijczycy nie bez problemów uporali się z rywalami, wygrywając 21:18. Siatkarze z kraju Klonowego Liścia nie zamierzali się jednak poddawać i w drugiej partii prowadzili z przeciwnikami jeszcze bardziej wyrównaną walkę. Po raz kolejny o zwycięstwie w secie musiała zadecydować gra na przewagi. Ostatecznie padł on łupem pary Cunha/Ricardo (24:22), która tym samym cieszyła się z wiktorii w całym pojedynku 2:0.

Cunha/Ricardo BRA [7] – Reader/Binstock CAN [19] 2:0
(21:18, 24:22)

Bezapelacyjnym triumfatorem grupy F została brazylijska para Cunha/Ricardo. Z dorobkiem pięciu punktów, na drugim miejscu rywalizację zakończyli Skarlund/Spinnangr. Cztery punkty i trzecia pozycja przypadła w udziale reprezentantom Kanady. Ostatnie miejsce zajęli Brytyjczycy.

Warto wspomnieć jeszcze kilka słów o kwalifikacjach do fazy pucharowej. Zespoły, które w swoich grupach zajęły pierwsze dwa miejsca, premiowane są bezpośrednim awansem do kolejnej części turnieju. Pary, które uplasowały się na trzeciej pozycji, również dalej biorą udział w rozgrywkach. Jest jednak wyjątek. Tylko dwie najlepsze z sześciu par, które uplasują się na trzecim miejscu, bezpośrednio awansują do fazy pucharowej. Pozostałe, o kolejne dwa premiowane awansem miejsca, walczyć będą w barażach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved