Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > IO K, gr. A: Zwycięstwa Japonek, Rosjanek i Włoszek

IO K, gr. A: Zwycięstwa Japonek, Rosjanek i Włoszek

fot. archiwum

W spotkaniu trzeciej kolejki olimpijskich rozgrywek siatkarki Japonki w trzech setach pokonały Dominikanę. Również w trzech partiach Rosjanki rozprawiły się z Algierkami. Włoszki także nie złamały tej reguły i bez straty seta wygrały z gospodyniami.

Pierwszą partię spotkania od prowadzenia 3:1 rozpoczęły siatkarki Japonii. Ich dwupunktowa przewaga utrzymywała się do stanu 7:5. Wówczas po ataku Cabral i błędzie Japonek Dominikanki doprowadziły do remisu 7:7. Na pierwszej przerwie technicznej 8:7 wygrywały jednak podopieczne trenera Manabe. Po czasie ich przewaga wzrosła do trzech oczek (10:7), ale i tę różnicę udało się rywalkom zniwelować. Wkrótce przegrywały one już tylko jednym punktem (9:10), a chwilę potem doprowadziły do wyrównania po 11. Japonki nie dały jednak wybić się z rytmu i szybko znów odskoczyły. Na drugiej przerwie technicznej ich przewaga ponownie była trzypunktowa (16:13). Po wznowieniu gry as serwisowy Otomo i autowy atak Cabral powiększyły prowadzenie Azjatek do pięciu oczek (18:13). W końcówce Dominikanki zbliżyły się jeszcze do przeciwniczek na dwa punkty (18:20), ale japońska ekipa kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku, wygrywając seta pewnie, 25:20.

Początek drugiej odsłony był wyrównany. Do stanu 7:7 bowiem gra toczyła się punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej zaś minimalnie lepsze były Japonki, które wygrywały 8:7. Po powrocie zespołów na parkiet nadal trwała zacięta wymiana ciosów. W końcu, przy stanie 11:11, na dwupunktowe prowadzenie udało się wyjść reprezentantkom Japonii (13:11). One też były górą na drugiej regulaminowej przerwie w secie. Podobnie jak w pierwszym, triumfowały na niej 16:13. Po czasie ich przewaga jeszcze wzrosła i wkrótce była aż pięciopunktowa (19:14). Trener Dominikany, Marcos Kwiek, poprosił wtedy o czas dla swojej drużyny. Na niewiele się on jednak zdał. Japonki nie dały już wydrzeć sobie wysokiego prowadzenia i wygrały seta 25:19.

Trzecia partia udanie rozpoczęła się dla siatkarek z Dominikany, które po dwóch błędach drużyny przeciwnej prowadziły 2:0. Japonki szybko jednak odrobiły straty i po chwili wyszły na trzypunktowe prowadzenie (6:3). Trener Kwiek zaniepokojony obrotem spraw na boisku poprosił wówczas o czas. Na drugiej przerwie technicznej jednak jego podopieczne nadal przegrywały (5:8). Po wznowieniu gry przewaga Japonek zaczęła wzrastać i wkrótce drużyny dzieliło aż sześć punktów (13:7). Selekcjoner Dominikany zmuszony był poprosić o drugi czas. Po nim prowadzenie rywalek zaczęło topnieć i na drugiej przewie technicznej było już tylko jednopunktowe (16:15). Po powrocie zespołów na parkiet zaś w ataku pomyliła się Kamura i tym samym był remis 16:16. Następnie jednak kolejne trzy oczka padły łupem Japonek i znów odskoczyły one przeciwniczkom (19:16). Dominikanki zdołały jeszcze postraszyć rywalki w końcówce, doprowadzając do stanu po 23, ale seta ostatecznie 25:23 wygrała ekipa Japonii.



Japonia – Dominikana 3:0
(25:20, 25:19, 25:23)

Składy zespołów:
Japonia: Takeshita (2), Yamaguchi (8), Inoue (5), Otomo (9), Ebata (14), Kimura (13), Sano (libero) oraz Nakamichi (1), Araki i Kano (1)
Dominikana: Vargas Valdez (5), Arias Perez (2), Cabral de le Cruz (5), Echenique Medina, Rivera Brens (16), Cruz de Pena (15), Castillo (libero) oraz Eve Mejia (4), Marte Frica, Nunez (4) i Mambru Casilla


Algierki nie miały w meczu z Rosjankami zbyt wiele do powiedzenia. Siatkarki Sbornej udowodniły to już w pierwszej partii spotkania. W miarę wyrównana walka trwała bowiem tylko do stanu 2:3. Później Rosjanki zaczęły powiększać swoją przewagę i na pierwszej przerwie technicznej prowadziły już 8:2. Po powrocie zespołów na parkiet ich łupem padły dwa kolejne punkty (10:8), a trener reprezentacji Algierii poprosił o czas. Nie pomogło to jednak jego ekipie. Przy stanie 12:2 dla Rosji Jerzy Strumiło zmuszony był ponownie przerwać grę. Bezskutecznie. Przewaga Rosjanek stale rosła. Algierki były bezradne. W efekcie na drugiej przerwie technicznej przegrywały aż 3:16. Końcówka nie zmieniła obrazu gry. Rosyjskie siatkarki rozgromiły rywalki pewnie i bardzo wysoko, wygrywając seta 25:7.

Drugą partię od bloku na Szaszkowej rozpoczęły zawodniczki Algierii. Po chwili jednak na prowadzeniu były już Rosjanki (4:1). One też wygrywały na pierwszej regulaminowej przerwie w tej odsłonie 8:4. Czteropunktowa przewaga podopiecznych trenera Owczinnikowa utrzymywała się do stanu 10:6. Wówczas, po ataku Szaszkowej i dwóch asach serwisowych Borisenko, wzrosła ona do siedmiu oczek (13:6). Wtedy jednak Algierki zaczęły odrabiać straty i doprowadziły do wyniku 10:13. O czas poprosił selekcjoner ekipy rosyjskiej. Na drugiej przerwie technicznej jego siatkarki prowadziły 16:12. Po wznowieniu gry ich przewaga znów zaczęła gwałtownie rosnąć. Rosjanki pewnie zaczęły zmierzać do zwycięstwa w tym secie, pozwalając rywalkom na zdobycie w nim jeszcze tylko dwóch punktów. Tym samym zespół Rosji ponownie wysoko pokonał Algierię, 25:14.

Równie dobrze Rosjanki rozpoczęły kolejną partię. Szybko wyszły w niej na prowadzenie 5:0. Taki obrót wydarzeń spotkał się z natychmiastową reakcją trenera Algierek, który nie zwlekał z wzięciem czasu. Na pierwszej przerwie technicznej jego podopieczne wysoko jednak przegrywały (1:8). Siedmiopunktowa przewaga siatkarek Sbornej utrzymywała się do stanu 10:3. Później, tradycyjnie już, zaczęła się ona powiększać (11:3, 12:3, 13:3). Na drugiej regulaminowej przerwie Rosjanki wygrywały 16:6. W końcówce Algierki zbliżyły się do przeciwniczek tylko raz, niwelując ich prowadzenie do sześciu oczek (12:18). To jednak wszystko, na co stać je było w tym secie. Rosyjskie siatkarki w pełni kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku. Ostatecznie wygrały one tę odsłonę 25:15, a w całym meczu triumfowały 3:0.

Algieria – Rosja 0:3
(7:25, 14:25, 15:25)

Składy zespołów:
Algieria: Hennaoui (1), Bensalem (5), Abderrahim (5), Boukhima (6), Oulmou (4), Aissou (3), Hammouche (libero) oraz Mansouri (libero) i Bourihane
Rosja: Borisenko (9), Perepelkina (11), Estes (6), Gonczarowa (10), Gamowa (4), Starcewa (2), Kruczkowa (libero) oraz Szaszkowa (12), Kabeszowa, Koszeliewa (5) i Merkulowa (1)


Mecz od wysokiego prowadzenia rozpoczęły siatkarki reprezentacji Włoch. Po początkowej wymianie ciosów, przy stanie 2:2, zaczęły one uciekać rywalkom. Na pierwszej przerwie technicznej faworytki spotkania wygrywały 8:3. Na tym etapie gry w szeregach Italii prym wiodły Costagrande i del Core. Po przerwie Włoszki utrzymywały pięciopunktową przewagę, a na drugim regulaminowym czasie prowadziły 16:12. Po powrocie zespołów na parkiet, do stanu 16:21 gra toczyła się punkt za punkt. Wówczas Brytyjki zaczęły odrabiać straty i zbliżyły się do rywalek, doprowadzając do wyniku 19:21. O czas poprosił selekcjoner reprezentacji Włoch. Na niewiele się to jednak zdało, bo gospodynie zdołały doprowadzić do remisu po 22:22. Niespodziewanie końcówka seta stała się bardzo wyrównana, a o wygranej zadecydowała dopiero gra na przewagi. Ostatecznie z tej zaciętej wymiany ciosów zwycięsko wyszły Włoszki, które pokonały Brytyjki 27:25.

W drugiej partii od początku dominowała reprezentacja Italii. Szybko zaczęła ona uzyskiwać kilkupunktową przewagę. Na pierwszej przerwie technicznej Włoszki wygrywały 8:4. Ich czteropunktowe prowadzenie utrzymywało się do stanu 11:7. Świetne postawy Bosetti w ataku i del Core na zagrywce spowodowały, że na drugi regulaminowy czas zespoły schodziły już przy bardzo wysokiej przewadze Włoszek (16:8). Po wznowieniu gry warunki na boisku nadal dyktowały siatkarki z Półwyspu Apenińskiego, zaś różnica punktowa między ekipami w pewnym momencie wzrosła do aż trzynastu oczek (9:22). Tak wysokiej straty popełniające coraz więcej błędów Brytyjki nie były już w stanie odrobić. Set zakończył się pewnym triumfem Włoszek 25:12.

Początek trzeciej odsłony był wyrównany. Przez kilka pierwszych minut walka toczyła się punkt za punkt, a brytyjskie siatkarki dwukrotnie nawet obejmowały minimalne prowadzenie (2:1, 3:2). Włoszki jednak, podobnie jak w poprzednich dwóch partiach, szybko przejęły inicjatywę i na pierwszym regulaminowym czasie wygrywały 8:6. Po przerwie as serwisowy Piccinini oraz blok Barazzy na Michel powiększyły przewagę Italii do czterech oczek (10:6). Do drugiej przerwy technicznej podopieczne trenera Massimo Barboliniego jeszcze bardziej odskoczyły rywalkom i wygrywały na niej 16:9. Gdy do siedmiopunktowego prowadzenia dołożyły jeszcze jedno oczko (18:10), trenerka gospodyń, Audrey Cooper, poprosiła o czas dla swojego zespołu. Po nim jednak to Włoszki wygrały dwie kolejne akcje (20:10), pewnie zmierzając do zwycięstwa. Ostatecznie ponownie pokonały gospodynie 25:12, tym samym wygrały w całym spotkaniu 3:0.

Wielka Brytania – Włochy 0:3
(25:27, 12:25, 12:25)

Składy zespołów:
Wielka Brytania: Sandell (7), Michel (10), Wicks (3), Beattie (11), Carter (2), Laybourne (1), Bertelli (libero) oraz Leaf (4), Taylor, Bragg i Reid (1)
Włochy: del Core (9), Barazza (8), Bosetti L. (11), Costagrande (12), Gioli (10), Rondon (3), Croce (libero) oraz de Gennaro, Bosetti C. (1) i Piccinini (6)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki i tabela gr. A turnieju olimpijskiego

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved