Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Bartosz Bednorz: Cwaniactwo każdy ma w sobie

Bartosz Bednorz: Cwaniactwo każdy ma w sobie

fot. archiwum

- Chodzą nam już po głowie mistrzostwa Europy i fakt, że zagramy przed własną publicznością, natomiast na razie skupiamy się na treningach, bo to one są dla nas w tej chwili priorytetem - mówi reprezentant Polski juniorów, Bartosz Bednorz.

Za wami zgrupowanie w Krośnie. Wcześniej trenowaliście w Spale i Nowym Dworze Mazowieckim. Jak byś podsumował dotychczasowe przygotowania do mistrzostw Europy juniorów? Wszystko idzie zgodnie z planem?

Bartosz Bednorz:Tak, to prawda, już połowa zgrupowań za nami. Teraz czas na kolejne. Oczywiście, wszystko idzie zgodnie z planem. Myślę, że czas spędzony na zgrupowaniach w pełni wykorzystaliśmy i zostawiliśmy na parkiecie wiele wylanego potu, co mam nadzieję zaprocentuje w przyszłości. Mistrzostwa Europy już niedługo, czasu coraz mniej, ale przed nami jeszcze kolejne zgrupowania w Spale i Cetniewie, między nimi czeka nas jeszcze wylot do Bułgarii, gdzie rozegramy mecze sparingowe z reprezentacją tego kraju.

Podczas pobytu w Krośnie zagraliście dwa mecze sparingowe z rówieśnikami z Rosji. Jak byś je ocenił? Co sprawiło, że drugie spotkanie było znacznie bardziej zacięte niż pierwsze?



Rosjanie to mocny przeciwnik, z dobrymi warunkami fizycznymi. Na pewno nie było nam łatwo ich pokonać. Pierwsze spotkanie graliśmy na hali w Krośnie, gdzie dopingowała nas nasza publiczność i to dodało nam jeszcze większego zaangażowania na boisku, co oczywiście w pewnym stopniu przełożyło się na wynik spotkania. Drugi pojedynek był bardziej zacięty. Efektem tego była rozmowa chłopaków ze swoim trenerem, który nie był zbyt zadowolony z wcześniejszej porażki, dlatego na drugi mecz odpowiednio zmotywował chłopaków, co przyczyniło się do tego, że sprawili nam większe kłopoty, ale ostatecznie to jednak my zakończyliśmy to spotkanie zwycięsko i cieszyliśmy się z wygranej.

Chyba losowanie grup MEJ nie było dla was do końca szczęśliwe? Jacy rywale według ciebie będą dla was najtrudniejszą przeszkodą do przeskoczenia? Kto twoim zdaniem jest faworytem waszej grupy?

Dlaczego losowanie nie było szczęśliwe? Uważam, że nie ma drużyny, której się nie da pokonać. Owszem, mamy bardzo mocną i wyrównaną grupę, co z pewnością gwarantuje wysoki poziom rozgrywek. Natomiast jeśli chodzi o faworyta, myślę, że jest nim Serbia, z racji tego, że to aktualny mistrz Europy i świata. Aczkolwiek nie uważam, że jest to powód do zmartwień. Mało tego, to nas jeszcze bardziej motywuje do pracy i nakręca do tego, aby zdeklasować aktualnego mistrza.

Jak ocenisz wasze szanse na awans do półfinału?

Ciężko powiedzieć. Uważam, że poziom jest wyrównany, a jak będzie, to się dopiero okaże podczas rozgrywek w grupie. Szansa jest na pewno, a tylko od nas zależy, czy ją wykorzystamy.

Początek turnieju już za niespełna miesiąc. Czujecie już, że mistrzostwa zbliżają się wielkimi krokami? Myślicie o tym, że zagracie przed własną publicznością czy na razie wszelkie rozważania na temat zawodów odkładacie na bok i skupiacie się tylko na treningach?

Dokładnie, to już niespełna miesiąc, czas bardzo szybko leci, nie mamy go za wiele. Chodzą nam już po głowie mistrzostwa Europy i fakt, że zagramy przed własną publicznością, Natomiast na razie skupiamy się na treningach, bo to one są dla nas w tej chwili priorytetem. Wychodzimy na nie w pełni skupieni, aby wykorzystać ten czas jak najlepiej.

W rozmowie ze Strefą Siatkówki trener Nawrocki mówił, że brakuje wam międzynarodowego ogrania. Masz podobne odczucia? Myślisz, że faktycznie chociażby brak awansu do mistrzostw świata w kategorii kadetów może sprawić, że w kluczowych momentach zabraknie wam ogrania lub boiskowego cwaniactwa?

Z mojej perspektywy ciężko to stwierdzić, ponieważ mój staż w reprezentacji dopiero się zaczął, jestem tak zwanym świeżakiem. Dołączyłem niedawno do zespołu, tak jak paru innych chłopaków. W kadrze są już zawodnicy, którzy mają za sobą sporo meczów międzynarodowych. Natomiast jako nowy zespół rozegraliśmy dopiero kilka spotkań towarzyskich: z Finami, Włochami i Rosjanami. Trenerzy starają się, aby było ich jak najwięcej, bo wiedzą, że są one nam teraz bardzo potrzebne. Myślę, że cwaniactwo każdy ma w sobie, jeden ma go mniej, drugi zaś więcej, a ogranie międzynarodowe wyjdzie z czasem. Miejmy tylko nadzieję, że nie za późno (śmiech).

Dobre wyniki starszych kolegów są w stanie was jeszcze bardziej zmotywować do walki? A może nie potrzebujecie już dodatkowej motywacji?

Cieszymy się bardzo z dobrych wyników naszych starszych kolegów, a co za tym idzie – na pewno nie chcemy wypaść gorzej na tle seniorów. Dlatego naszym celem jest pokazanie, że też potrafimy grać w siatkówkę.

* Rozmawiał Radosław Nowicki (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved