Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Memoriał Wagnera: Polacy nadal niepokonani

Memoriał Wagnera: Polacy nadal niepokonani

fot. archiwum

Siatkarze reprezentacji Polski wygrali drugie spotkanie w ramach Memoriału Huberta Wagnera. Podopieczni trenera Andrei Anastasiego pokonali dziś po ciekawym meczu 3:1 Niemców. W niedzielę biało-czerwoni zagrają jeszcze z Argentyną.

Od bloku Bartosza Kurka i Grzegorza Kosoka rozpoczęli Polacy pojedynek z reprezentacją Niemiec. Mimo to Niemcy od początku stanowili równorzędnego rywala dla Polaków i nie trzeba było długo czekać, by znaleźli się na prowadzeniu (5:4). Choć nasi reprezentanci mieli okazję objąć prowadzenie, to jednak Niemcy przewodzili podczas pierwszej przerwy technicznej jednym punktem. Rywale skutecznie potrafili utrzymać się na prowadzeniu, a po autowym zbiciu Bartmana i bloku na polskim atakującym zareagował Andrea Anastasi, widząc, że jego zespół przegrywa już 10:13. Nic to jednak nie pomogło, nieskuteczność w ataku naszego zespołu bezlitośnie wykorzystywali Niemcy, zwłaszcza Grozer, a podczas drugiego czasu technicznego prowadzili już pięcioma oczkami. Biało-czerwoni zdołali odrobić trochę strat i po bloku Kurka i Kosoka na wrzuconym w siatkę Grozerze Polska traciła do rywali dwa oczka (16:18). Choć podopieczni trenera Anastasiego starali się jak mogli, atakując w boisko rywali raz po raz, to jednak ci robili to samo ze świadomością posiadania dwóch-trzech punktów nadwyżki. Nadzieje na wygranie seta powróciły, gdy w polu zagrywki stanął Jarosz i zdobył punkt bezpośrednio tym elementem, a Polacy przegrywali już tylko punktem 21:22. W samej końcówce dobra obrona Ignaczaka i zamieszanie na siatce, które wygrał Kosok, pozwoliły naszym siatkarzom wyrównać po 24. Zaciętą końcówkę Polacy wygrywać zaczęli dopiero po kontrze Winiarskiego (29:28). Zakończyć partię udało się Polakom dopiero po bloku Zagumnego i Nowakowskiego, który postawili w czasie dość kontrowersyjnej akcji (36:34).

Kolejną odsłonę otworzyła walka punkt za punkt, dopiero po bardzo dobrej postawie Bartmana Polacy zdołali wypracować przewagę. Na pierwszą przerwę techniczną nasi reprezentanci schodzili po dwóch zbiciach atakującego Resovii Rzeszów i prowadzeniu 8:4. O czas poprosił szkoleniowiec Niemców, gdy ci przegrywali 6:11 po asie serwisowym Winiarskiego. Przyjmujący Skry Bełchatów długi czas nie opuszczał strefy za linią dziewiątego metra, gdyż jego koledzy spisywali się skutecznie na siatce. Po bloku Polaków było już 13:6. Po kontrze i asie serwisowym Grozera Niemcy zdołali odrobinę zbliżyć się do naszego zespołu, jednak na drugiej przerwie technicznej ekipa Andrei Anastasiego prowadziła spokojnie 16:11. W dalszej części seta Zagumny i spółka nie spuszczali z tonu i ciągle dysponowali czterema – pięcioma oczkami nadwyżki. Jednak ich bolączką był Grozer, którego nie mogli zatrzymać. Niemcy zdołali dzięki temu doprowadzić do emocjonującej końcówki, jednak Kurek po chwili oddechu zdołał postawić przysłowiową kropkę nad i. Nasza reprezentacja wygrała tę odsłonę do 23.

Trzecia partia spotkania rozpoczęła się przede wszystkim od dobrej postawy Krzysztofa Ignaczaka i Zbigniewa Bartmana oraz prowadzenia biało-czerwonych 3:0. Po drugiej stronie siatki gra opierała się oczywiście na Grozerze, dzięki czemu po kilku uderzeniach Niemcy wyrównali po 4. Prowadzenie podczas przerwy technicznej przypadło w udziale Polakom, po ataku Bartmana (8:7). Po niej polscy siatkarze nadal mieli w zapasie nadwyżkę jednego punktu i to Niemcy nas gonili, nie pozwalając podopiecznym Andrei Anastasiego odskoczyć na dwa oczka. Sami z czasem przejęli jednak inicjatywę i po asach serwisowych Grozera prowadzili 15:12. Polacy od razu zeszli do Anastasiego, który poprosił o chwilę przerwy. Po czasie Grozer ponownie huknął z pola zagrywki (16:12). Do tego wszystkiego biało-czerwoni dołożyli swoje błędy i po aucie Bartmana goście prowadzili 19:13. Pojedyncze zrywy w postaci asa serwisowego Kurka czy bloku Kosoka i Zagumnego nie pomogły Polakom, którzy przegrali tego seta do 17.



Od początku kolejnej części spotkania Polacy zagrali na swoim normalnym poziomie i po kontrze Winiarskiego prowadzili 3:1. Udało im się również wreszcie zatrzymać blokiem Grozera (4:2). Jednak czujny niemiecki blok na środku siatki zatrzymał Kosoka i wyrównał stan seta po 5. Niemcy przejęli inicjatywę, wychodząc na prowadzenie podczas pierwszej przerwy technicznej. Dopiero gdy do głosu doszedł Bartman, polska ekipa osiadła na fali wnoszącej. Po jego ataku i punkcie zdobytym bezpośrednio z zagrywki biało-czerwoni prowadzili 11:9. Gdy w polu zagrywki stanął jednak Grozer, na tablicy wyników najpierw pojawił się remis 11:11, a chwilę później rywale zatrzymali w ataku Kurka i wyszli na prowadzenie. Podopieczni Anastasiego odzyskali je po błędzie Grozera, a podwyższyli po kontrze Bartmana 14:12. I tę nadwyżkę polscy siatkarze stracili, choć na drugim czasie prowadzili już dwoma oczkami. Błędy po niemieckiej stronie od razu po przerwie podwyższyły nadwyżkę Polaków do stanu 18:14. Choć reprezentacja Niemiec starała się do końca zagrozić biało-czerwonym, to jednak ci spokojnie dowieźli te kilka punktów przewagi do końca i zakończyli partię, wygrywając do 21.

Polska – Niemcy 3:1
(36:34, 25:23, 17:25, 25:21)

Składy zespołów:
Polska: Zagumny, Bartman, Winiarski, Kurek, Nowakowski, Kosok, Ignaczak (libero) oraz Ruciak, Jarosz, Możdżonek i Żygadło
Niemcy: Tischer, Grozer, Popp, Schwarz, Günthör, Böhme, M. Steuerwald (libero) oraz Kampa, Schöps, Dünnes, Tille i Fischer

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, rozgrywki towarzyskie, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-07-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved