Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Małgorzata Właszczuk: PlusLiga była ogromnym krokiem w przód

Małgorzata Właszczuk: PlusLiga była ogromnym krokiem w przód

fot. archiwum

Jedna z najmłodszych debiutantek w PlusLidze Kobiet, Małgorzata Właszczuk, opowiedziała nam o tym, jak będzie wyglądała jej dalsza przygoda z siatkówką. Młoda zawodniczka rodem z Podlasia najbliższy sezon oraz rok akademicki rozpocznie za oceanem.

Strefa Siatkówki: Co słychać u Gosi Właszczuk? Ostatnio cicho o jednej z najmłodszych debiutantek PlusLigi Kobiet.

– Aktualnie przebywam w USA z moim chłopakiem i staram się odpocząć. Ten rok był ciężki, ponieważ musiałam pogodzić treningi z nauką do matury.

Jak wspominasz swój debiut na parkietach PlusLigi?



– Doskonale. Pamiętam to jak dziś. Bardzo się denerwowałam, jednak wyszło lepiej, niż się spodziewałam. Debiutowałam w Pucharze Polski w meczu z Gedanią. Weszłam na boisko na podwójną zmianę z Veselą Bonchevą, zdobyłyśmy punkty, zmiana się udała i od tamtej pory wchodziłyśmy na boisko w każdym meczu.

Wraz z końcem sezonu wygasł twój kontrakt z AZS Białystok. Postanowiłaś przenieść się za ocean, co skłoniło cię do takiej decyzji?

– Studia. Bardzo zależało mi na kontynuowaniu nauki. Chciałam ukończyć dobrą uczelnię, a wiedziałam, że nie uda mi się tego pogodzić z graniem w polskiej lidze. Dużo rozmawiałam z Asią Kaczor i innymi dziewczynami, które uczyły się i grały w USA. Nie usłyszałam ani jednego złego słowa. Wypowiadały się jedynie pozytywnie i mówiły, że chętnie by do tego wróciły.

Zamierzasz przenieść się do USA na stałe czy tylko na czas nauki?

– Oczywiście jedynie na czas nauki. Jak mówiłam, przyleciałam tutaj jedynie w celu zdobycia wykształcenia.

Zaaklimatyzowałaś się już w nowym otoczeniu?

– Na razie nie byłam w Syracuse, więc nie poznałam jeszcze tych ludzi i całego otoczenia.

Nie żal było zostawiać swojego rodzinnego miasta, znajomych, klubu, w którym uczyłaś się siatkówki, no i najważniejsze – rodziny?

– Zostawić rodzinę było mi zdecydowanie najciężej. Klubu? Myślę, że w życiu każdego sportowca przychodzi czas na zmiany. Nie wyszłam w tym sezonie na boisko ani razu. Każdy chce grać, a nie stać w kwadracie.

Z tego, co wiem, będziesz grała w akademickim klubie siatkarskim. Nie uważasz, że to trochę krok w tył w twojej karierze?

– Uważam, że PlusLiga była ogromnym krokiem w przód, a teraz jedynie wracam na miejsce, w którym powinnam się znajdować. 

Miałaś okazję pokazać się w 2010 roku w juniorskiej kadrze prowadzonej przez trenera Krzyżanowskiego. Jak ci wtedy poszło? Czy trener widział cię dalej w swojej drużynie?

– To trwało bardzo krótko i wydaje mi się, że nigdy nie znalazłam uznania w oczach trenera Krzyżanowskiego. Zresztą jestem kompletnym pechowcem i zawsze musiała mi się przytrafić jakaś kontuzja podczas zgrupowania lub meczu.

Czy nie uważasz, że grając za Stanach, nie będziesz miała wielu szans na powołania do juniorskich reprezentacji?

– Juniorką na hali już nie jestem i nie ma dla mojego rocznika już żadnej imprezy. Jeżeli chodzi o plażówkę, to nadal jestem w kontakcie z trenerką Bakoś.

W zeszłym sezonie, w sparingu z zespołem z Legionowa, nabawiłaś się poważnej kontuzji. Czy wszystko już w porządku z twoją nogą?

– Wolałabym o tym nie pamiętać. To był bardzo ciężki okres w moim życiu. Jeżeli ktoś codziennie poświęca się siatkówce, uczestniczy w treningu, jest bardzo ciężko przyzwyczaić się do siedzenia w domu z gipsem od palców do pachwiny. Teraz jest już wszystko dobrze. Nie pamiętam nawet o tym urazie i staram się do tego nie wracać. Kontuzja jest najgorszą rzeczą, jaka może się przytrafić dla profesjonalnego sportowca.

Powiedz, dlaczego wybrałaś właśnie siatkówkę? A nie inny sport np. lekkoatletykę?

– Tak wyszło. Kiedy przeprowadziłam się do Białegostoku, moja siostra poszła na zajęcia siatkówki, a ja poszłam za nią. Bardzo mi się spodobało, a już po pierwszym turnieju wiedziałam, że to jest to, co chcę robić w swoim życiu.

Dziękuję za rozmowę i życzę ci wszystkiego dobrego, aby spełniły się twoje plany.

* z zawodniczką rozmawiał Kamil Marszałek (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-07-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved