Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Sebastian Świderski: Siatkówka to piękny sport

Sebastian Świderski: Siatkówka to piękny sport

fot. archiwum

Cieszę się bardzo, gdy widzę, że młodzi ludzie nie siedzą przed telewizorem, komputerem, tylko przychodzą na takie turnieje jak wasz i grają w siatkówkę, bawią się doskonale - mówi przyjaciel projektu Plaża Open Sebastian Świderski.

Jak właściwie powinienem się do pana zwracać? Panie trenerze czy może panie Sebastianie?

Sebastian Świderski: – Dla mnie osobiście tytuły nie są najważniejsze, to, co najbardziej istotne, to jest współpraca międzyludzka. W moim przypadku chodzi o współpracę między zawodnikami a trenerem, a to, kto do kogo jak się zwraca, nie ma, jak już mówiłem wcześniej, znaczenia. Ważne jest to, aby zarówno trener, jak i zawodnicy zdawali sobie sprawę z miejsca, które zajmują w zespole i darzyli się wspólnym szacunkiem.

Muszę zapytać także o pańskie zdrowie. W trakcie kariery przeszedł pan wiele operacji, nękały pana najróżniejsze kontuzje. A jak jest teraz? Z tego co widzę, chyba wszystko w porządku?



– Obecnie z moim zdrowiem na pewno jest o wiele lepiej niż w czasach, kiedy czynnie uprawiałem siatkówkę. Niestety, tak się złożyło, że aktualnie nie mogę uprawiać żadnego sportu, czy to siatkówki, czy innych dyscyplin. Chodzi głównie o dobro moich nóg, ponieważ kontuzja z dawnych lat powróciła i czynne uprawianie sportu może się skończyć dla mnie nawet kalectwem. Jednak dzieciaki są bardzo żywe, co zrozumiałe, chcą ze mną grać w siatkówkę czy inne sporty. Jednak w normalnym życiu z powodów wcześniejszych kontuzji nie odczuwam żadnego dyskomfortu czy problemów z funkcjonowaniem.

Długo główni organizatorzy musieli namawiać pana, aby został pan Przyjacielem projektu Plaża Open?

– Marcin Prus nie musiał mnie długo namawiać do takiego ruchu. W zasadzie wykonał w moim kierunku zaledwie jeden telefon. Ja bardzo popieram tego typu inicjatywy, co zresztą doskonale widać, ponieważ sam jestem ambasadorem projektu Kinder + Sport. Cieszę się bardzo, gdy widzę, że młodzi ludzie nie siedzą przed telewizorem, komputerem, tylko przychodzą na takie turnieje jak wasz i grają w siatkówkę, bawią się doskonale. Siatkówka to piękny sport, zarówno w wydaniu halowym, jak i plażowym. Kiedy tylko mogę, staram się promować tę dyscyplinę nie tylko w Polsce, ale i za granicą.

Pomimo tego, że do turnieju w Kędzierzynie-Koźlu przystąpiło mniej par, to wcale nie oznacza, że poziom rozgrywek był niższy.

– Cieszy fakt, że ludzie, którzy na co dzień, czy to w pierwszej lidze, czy innych rozgrywkach, zawodowo uprawiają siatkówkę, przyjeżdżają na turnieje takie jak wasz. W czasie wolnym z jednej strony chcą się bawić, spotykać z innymi zawodnikami. Z drugiej jednak strony cały czas muszą utrzymywać wysoką formę sportową, muszą  dbać o siebie i dlatego Plaża Open jest turniejem dla nich idealnym.

Z tego co widziałem, oglądał pan intensywnie nasze miasteczko Plaży. Był pan między innymi w strefie historii, wypoczynku. Spodobało się Sebastianowi Świderskiemu miasteczko Plaży Open?

– Tak jak już wspomniałem, cały projekt Plaża Open, idea tego turnieju od samego początku do mnie przemówiła. Otoczka zawodów zorganizowana jest na najwyższym poziomie, cieszy na pewno fakt zorganizowania takich zawodów w całym kraju. Zmartwiła was pewnie troszeczkę frekwencja w Kędzierzynie-Koźlu, ale musimy zwrócić uwagę, że wiele osób wyjechało za granicę, niedługo zaczynają treningi w klubach i nie zawsze znajdą czas, aby wziąć udział w tego typu turniejach.

Jedni siatkarze grający w halową odmianę tej dyscypliny sportu w trakcie przerwy między sezonami grali na piasku, inni wręcz przeciwnie, woleli piasek, palmy i morze. A jak było z Sebastianem Świderskim?

– Ja tak naprawdę w przerwie między sezonem nie miałem czasu, aby zagrać w siatkówkę plażową, a tym bardziej aby wylegiwać się na piasku czy też wskoczyć do morza. Tak naprawdę tydzień po zakończeniu sezonu ligowego rozpoczynał się dla mnie sezon reprezentacyjny i nie było czasu na wspomniane przez pana formy spędzenia wolnego czasu.

Czego mogę panu życzyć na najbliższe tygodnie? Jeżeli chodzi o klub, to zapewne owocnych przygotowań do sezonu, bez kontuzji. A w pozostałych kwestiach?

– Najważniejsze jest zdrowie, jak jest zdrowie, to i można ciężko pracować, i przygotować się odpowiednio do sezonu. Jeżeli chodzi o klub, to na pewno życzyłbym sobie zwycięstwa w PlusLidze w przyszłym sezonie. Zbudowaliśmy zespół, który ma walczyć o najwyższe cele i to na pewno będziemy realizować.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved