Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: Kubańczycy wyrwali Bułgarom brązowy medal

LŚ: Kubańczycy wyrwali Bułgarom brązowy medal

fot. archiwum

Bardzo zacięte było spotkanie o brązowy medal Ligi Światowej 2012. Po pięciosetowej batalii ostatecznie na najniższym stopniu podium stanie reprezentacja Kuby, która mimo iż była faworytem tego pojedynku, musiała wręcz wyrwać medal swojemu przeciwnikowi.

Bułgarzy już na początku meczu pokazali, że porażka w półfinale wcale nie podcięła im skrzydeł. To oni wychodzili zwycięsko z pojedynków na dłuższe wymiany, sytuacyjne piłki i młodzieńczą fantazję, w efekcie czego prowadzili 5:1. Nie grali przy tym niczego szczególnego, ale Kubańczycy długo nie potrafili zniwelować strat. Remis po 12 dało dopiero atomowe zbicie z szóstej strefy Wilfredo Leona. To był wyraźny sygnał do ataku. Podopieczni Orlando Samuelsa Blackwooda zaczęli bezlitośnie wykorzystywać każde zawahanie Bułgarów i na drugiej przerwie technicznej mieli w zapasie już trzy oczka. Znów w szał zmian wpadł Najden Najdenow, ale nie na wiele się to zdało. Jego zawodnicy popełniali błąd za błędem, a pomysłu na grę zupełnie nie miał Georgi Bratojew. Kubańczycy wygrali tę partię bardzo pewnie 25:18 i chyba nawet nie zdążyli się specjalnie zmęczyć.

Od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęli drugiego seta gospodarze turnieju finałowego. Własne niedokładności, zwłaszcza w przyjęciu, nie pozwalały im jednak tej przewagi utrzymać. Wtedy uruchomili mocną zagrywkę, a ciężar gry wzięli na siebie doświadczeni Władmir Nikołow i Todor Aleksjew. Bułgarscy fani odżyli – ich ulubieńcy prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:4, a i po niej nie zamierzali zwalniać tempa. Mimo chaosu po obu stronach siatki, wciąż bezpieczną przewagę mieli podopieczni Najdena Najdenowa. Do czasu, bo dwa serwisy wprowadzonego na parkiet Yordana Bisseta dały remis po 16. Po chwili trzy punkty z przodu znów byli jednak Bułgarzy. Prowadzenia nie oddali już do końca seta. Tym razem oni zdecydowanie wygrali 25:19.

Wyrównaną walkę przyniósł początek trzeciej odsłony. Na pierwszą przerwę techniczną z dwoma punktami w zapasie schodzili jednak Kubańczycy. Kolejne oczko, oprotestowane zresztą przez Bułgarów, przypłacili kontuzją Leona. Kapitan reprezentacji niefortunnie upadł po bloku i opuścił boisko, trzymając się za kostkę. Jego miejsce zajął Sem Estrda – nominalnie drugi… rozgrywający. Kiedy wydawało się, że ta zmiana nie wpłynie na obraz gry, Walentin Bratojew i Władmir Nikołow zameldowali się z mocną zagrywką i tablica świetlna pokazała remis. Tuż przed drugą przerwą techniczną na parkiet powrócił utykający Leon, ale przez dłuższy czas żadna z ekip nie była w stanie odskoczyć choćby na dwa oczka. Sytuację zmienił dopiero atak niezawodnego Władmira Nikołowa (21:19). Kapitan Bułgarów był ostoją i na boisku, i na czasach. To on zdobył punkt na wagę zwycięstwa w tym secie.



Czwarta partia była początkowo niemal bliźniaczo podobna do poprzedniej. Po wyrównanej grze to Kubańczycy przełamali Bułgarów i na pierwszy czas techniczny schodzili z dwupunktowym prowadzeniem. Szybko je jednak stracili, a na boisku rozgorzała walka punkt za punkt, która skończyła się, gdy siły opuściły Władmira Nikołowa. Kubańczycy wypracowali sobie dwu-trzypunktową przewagę, chociaż na jednej nodze grał Leon, a Bułgarzy nie zamierzali odpuszczać. Ich determinacja się opłaciła. W końcówce odrobili straty i wyszli nawet na prowadzenie 23:22. Co z tego, gdy ataku nie był w stanie skończyć Cwetan Sokołow i trzy kolejne punkty padły łupem zawodników z gorącej wyspy. O brązowym medalu Ligi Światowej 2012 miał zdecydować tie-break.

Decydującą partię lepiej rozpoczęli Kubańczycy – po chwili prowadzili już 5:1. Obie drużyny ryzykowały w polu serwisowym, ale nie przynosiło im to korzyści. Bułgarzy starali się gonić wynik, ale swoją szansę na remis po 10 stracili po koszmarnej pomyłce zza linii dziewiątego metra Georgiego Bratojewa. Do wyrównania mogli doprowadzić jeszcze chwilę później, ale blok na Cepedzie okazał się autowy. On też, w niemal grobowej ciszy panującej w Arena Armeec, zdobył punkt na wagę brązowego medalu Ligi Światowej. To dziewiąty w historii krążek tych rozgrywek wywalczony przez Kubańczyków. Na pierwsze miejsce na podium Bułgarzy poczekają jeszcze co najmniej rok.

Kuba – Bułgaria 3:2
(25:18, 19:25, 23:25, 25:23, 15:12)

Składy zespołów:
Kuba: Leon (17), Cepeda (22), Quintana (8), Bell (19), Mesa (11), Diaz (3) Gutierrez (libero) oraz Estrada, Leyva i Bisset (2)
Bułgaria: Bratojew V. (13), Bratojew G. (5), Josifow (3), Todorow (8), Aleksjew (21), Sokołow (2), Salparow (libero) oraz Dymitrow, Nikołow W. (21), Nikołow N. (2) i Penczew

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-07-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved