Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Polska w finale LŚ – nowa karta w historii polskiej siatkówki

Polska w finale LŚ – nowa karta w historii polskiej siatkówki

fot. archiwum

Paweł Abramow powiedział kiedyś: "Siatkówka jest siatkówką, dzisiaj jest dzisiaj, a co będzie jutro, to nie wiadomo". My wiemy, co będzie jutro - finał LŚ, w którym Polska zmierzy się z USA. Wszystko za sprawą dzisiejszej wygranej w półfinale z ekipą Bułgarii.

Już na początku pierwszego seta Polacy pokazali skuteczną grę blokiem, zdobywając w tym elemencie punkty albo neutralizując ataki Bułgarów i wyprowadzając kontry. Z dobrego rytmu nie wybiły ich ani niechęć widowni, ani as serwisowy Wiktora Josifowa i na pierwszej przerwie technicznej mieli trzy oczka w zapasie. Gospodarze nie zamierzali jednak spuszczać głów. Kiwki Władmira Nikołowa i Todora Skrimowa, a także błędy biało-czerwonych pozwalały gospodarzom turnieju utrzymywać punktowy kontakt. Na drugą przerwę techniczną drużyny schodziły przy stanie 16:14 dla Polski. Po bloku i kiwce Pawła Zagumnego oraz asie serwisowym Piotra Nowakowskiego przewaga wzrosła o kolejne trzy oczka. Humor trenerowi Andrei Anastasiemu psuć mogła tylko nieskuteczność Zbigniewa Bartmana, który miał ogromne problemy ze skończeniem ataku. Znakomicie wyglądała za to współpraca bloku z obroną, a dobre przyjęcie dawało Pawłowi Zagumnemu komfort rozegrania. Kiedy już wydawało się, że żadna siła nie odbierze biało-czerwonym pewnego zwycięstwa w premierowej odsłonie, czterema zabójczymi serwisami popisał się Walentin Bratojew. Przewaga wypracowana przez Polaków w środkowej części seta okazała się jednak nie do odrobienia. Nerwową końcówkę zakończył atak Piotra Nowakowskiego ze środka.

Emocji nie brakowało też już na początku drugiej partii. Kilka razy po sędziowskich decyzjach nieco „zagotowało się” pod siatką. Znów więcej opanowania było jednak po polskiej stronie. Podopieczni Andrei Anastasiego kolejnymi punktowymi blokami zamykali rywalom usta i nie dali się zdeprymować niedokładnością w przyjęciu. Grający „na żywiole” Bułgarzy mieli szanse na zniwelowanie strat, ale nie potrafili wykorzystać braku kończącego ataku w biało-czerwonych szeregach. Okazało się to wodą na młyn dla polskiego zespołu, który nic sobie nie robił z gorącej atmosfery na trybunach. Udane ataki Michała Winiarskiego i Bartosza Kurka dawały kontrolę nad grą i wynikiem. Gdy drużyny schodziły na drugą przerwę techniczną, biało-czerwoni mieli pięć punktów w zapasie. Roszady w składzie, raz za razem proponowane przez Najdena Najdenowa, mogły przyprawić o zawrót głowy, ale nie na wiele się zdawały. Bułgarzy grali zrywami i straszyli pojedynczymi efektownymi akcjami. Dwie piłki setowe udało im się jeszcze co prawda obronić, ale scenariusza z końca pierwszej odsłony nie powtórzyli. Polacy pewnie wygrali tę partię 25:20.

Od początku trzeciego seta sprawy w swoje ręce chcieli wziąć gospodarze. Co z tego, gdy zza linii dziewiątego metra straszył ich Paweł Zagumny. Zdeprymowała ich też nieco wygrana przez Polaków długa wymiana, po której drużyny zeszły na pierwszą przerwę techniczną – tablica świetlna pokazywała wynik 8:5 dla biało-czerwonych. Bułgarzy próbowali „nacisnąć” zawodników Andrei Anastasiego zagrywką, ale zdecydowanie częściej ginęli od własnej broni, posyłając piłki w aut lub siatkę. Frustracja w bułgarskich szeregach narastała i na boisku, i na trybunach, a temperatura jeszcze rosła po kontrowersyjnych i wciąż kwestionowanych decyzjach sędziów. Jednak Polacy grali swoje, w efekcie czego z czterech punktów przewagi na drugiej przerwie technicznej szybko zrobiło się siedem. Podopieczni Najdena Najdenowa jeszcze raz zerwali się do walki, odrobili kilka punktów, ale nie wystarczyło to nawet do postraszenia biało-czerwonych. Trzeciego seta Polacy wygrali 25:18 i jutro powalczą z Amerykanami o zwycięstwo w Lidze Światowej 2012. Pierwszy raz w historii awansując do finału tych rozgrywek, do historii polskiej siatkówki przeszli już dzisiaj.



Polska – Bułgaria 3:0
(25:23, 25:20, 25:18)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (9), Winiarski (7), Zagumny (3), Kurek (12), Bartman (5), Możdzonek (7), Ignaczak (libero) oraz Jarosz (5), Kubiak i Ruciak
Bułgaria: Bratojew G. (1), Nikołow W. (9), Josifow (4), Aleksiew (9), Nikołow N., Skrimow (3), Salparow (libero) oraz Bratoew W. (8), Todorow (3), Penczew i Sokołow (4)

Zobacz również:
Wyniki turnieju Final Six Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved