Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Błędny typ Andrei Zorziego – Amerykanie w finale Ligi Światowej

Błędny typ Andrei Zorziego – Amerykanie w finale Ligi Światowej

fot. archiwum

W pierwszym półfinale Ligi Światowej 2012 świetnie serwująca reprezentacja USA w trzech setach pokonała Kubańczyków. Tym samym nie sprawdziła się pierwsza część prognozy Andrei Zorziego, który w tegorocznym finale przewidywał pojedynek Kuba - Polska.

Skuteczna gra Leona niewystarczająca do zwycięstwa

Premierowa partia pierwszego spotkania półfinałowego toczyła się w myśl zasady punkt za punkt (4:4). Jako pierwsi tę passę przełamali reprezentanci Stanów Zjednoczonych, którzy przed przerwą techniczną zbudowali trzypunktowe prowadzenie (7:4). Zawdzięczają to udanej grze w bloku i na zagrywce. Kubańczycy mieli jednak w składzie Wilfredo Leona. Kapitan drużyny z Ameryki Środkowej praktycznie w pojedynkę odrobił część strat (11:12). Rywale odpowiadali jednak skutecznymi serwisami Claytona Stanleya i bardzo szybko odbudowali wysoką przewagę (15:11). Wicemistrzowie świata dobrze prezentowali się w ataku, ale zbyt duża ilość błędów własnych nie pozwalała im skutecznie walczyć o doprowadzenie do remisu (15:18). Co prawda po zagrywce Rolando Cepedy Kubańczycy tracili do przeciwników tylko jedno „oczko” (21:22), ale końcówka należała już do triumfatorów Ligi Światowej z 2008 roku (25:23).

Gdyby nie zagrywka Claytona Stanleya…



Początek drugiego seta miał zupełnie inny przebieg niż poprzedni. Tym razem to podopieczni Orlando Samuelsa Blackwooda wypracowali dość bezpieczną, trzypunktową przewagę (5:2). Kubańczycy kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie do stanu 12:8. Wówczas, widząc nie najlepszą grę swoich podopiecznych, o czas poprosił Alan Knipe. Takie posunięcie szkoleniowca okazało się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Po powrocie na parkiet siatkarze z USA zdobyli punkt, a trzy kolejne akcje, bez większych skrupułów, można zapisać na konto Claytona Stanleya, który mocną zagrywką utrudnił grę przeciwnikom (12:12). Od tego momentu na boisku zaczęła zarysowywać się przewaga mistrzów olimpijskich z Pekinu. Po skutecznym bloku wynosiła już ona trzy „oczka” (21:18). Zawodnicy z „gorącej wyspy” zerwali się jednak do odrabiania strat. Udało się im doprowadzić do stanu 22:22, ale trzy kolejne akcje padły łupem reprezentantów Stanów Zjednoczonych (25:22). Seta, atakiem z lewego skrzydła, zakończył Matthew Anderson.

Wracają wspomnienia z 2008 roku

Przed rozpoczęciem trzeciej odsłony meczu można było zadać sobie pytanie, czy siatkarze z Kuby będą jeszcze w stanie powalczyć z będącymi na fali przeciwnikami? Przebieg trzeciej partii do pierwszej przerwy technicznej wskazywał, że takie rozwiązanie jest możliwe. Kubańczycy prezentowali się skutecznie w ataku, a gdy przechodzącą piłkę skończył Rolando Cepeda, udało się im zbudować trzypunktową przewagę (8:5). Środkowy fragment seta do złudzenia przypominał ten sam moment w poprzedniej partii. Podopieczni Alana Knipe’a punkt po punkcie odrabiali stratę, co zaowocowało doprowadzeniem do remisu (12:12). Po drugiej przerwie poświęconej na kosmetykę parkietu zarysowała się przewaga siatkarzy z Ameryki Północnej. Błąd Kubańczyków i dwa udane zbicia z lewego skrzydła Matthew Andersona pozwoliły drużynie USA prowadzić 20:17. Taka przewaga okazała się wystarczająca do odniesienia zwycięstwa. Czwartkowi pogromcy reprezentacji Brazylii, mimo usilnych starań, nie zatrzymali przeciwników i ostatecznie musieli przełknąć gorycz porażki (23:25). Tym samym reprezentacja USA po raz kolejny w roku igrzysk olimpijskich kwalifikuje się do finału Ligi Światowej. Czy podobnie jak w 2008 roku okaże się w tych rozgrywkach najlepsza?

Blok i zagrywka kluczem do triumfu

W ataku nieznacznie lepiej spisała się drużyna pokonana. Kubańczycy 46 piłek zamienili na bezpośredni punkt w ataku. Rywalom ta sztuka udała się 42 razy. Skuteczność w bloku i dobra dyspozycja w polu serwisowym okazała się dla reprezentacji USA bezcenna w dzisiejszym pojedynku. Podopieczni Alana Knipe’a siedmiokrotnie zablokowali przeciwników, a sami przez szczelną „ścianę” nie byli w stanie przebić się 2 razy. Mistrzowie olimpijscy z Pekinu również w polu zagrywki okazali się lepsi (5-3). Niekwestionowanym liderem w tym elemencie był Clayton Stanley, który posłał na drugą stronę siatki 4 punktowe serwisy. Siatkarze z Ameryki Środkowej popełnili 21 własnych błędów, a sami otrzymali w prezencie o 4 „oczka” mniej. Po stronie triumfatorów najwięcej punktów, mianowicie 17, zdobył Clayton Stanley. W obozie pokonanych 16 punktów do dorobku drużyny dołożył kapitan – Wilfredo Leon.

Po meczu powiedzieli:
Alan Knipe (trener reprezentacji USA): – Uważam, że to był dobrze zagrany mecz. Zwykle gramy z reprezentacją Kuby wyrównane sety, więc podobnie sytuacja wyglądała w dzisiejszym pojedynku. Pozytywnym aspektem jest wysoki poziom skuteczności ataku oraz dobra postawa w przyjęciu. Najważniejszą rzeczą jest fakt, iż udane obrony potrafiliśmy zamienić w punkt.

Matthew Anderson (przyjmujący reprezentacji USA): – To był udany mecz. Zagraliśmy bardzo dobrze i zrealizowaliśmy plan, jaki mieliśmy przygotowany. Dobrze pracowaliśmy w obronie po blokach przeciwników.

Orlando Samuels Blackwood (trener reprezentacji Kuby): – Nasza drużyna zagrała naprawdę dobrze, szczególnie na początku każdego z setów. Ale w ostatecznym rozrachunku zespół składa się z wielu młodych zawodników i popełniliśmy zbyt wiele błędów własnych. Jednakże to był dobry mecz.

Wilfredo Leon (kapitan reprezentacji Kuby): – Nie graliśmy dzisiaj dobrze. Nie wypełniliśmy planu na to spotkanie. Myślę, że sędziowie powinni być lepiej przygotowani do takich meczów jak ten. Jutro wyjdziemy na boisko mocno zmotywowani, aby wygrać pojedynek i zdobyć brązowe medale.

USA – Kuba 3:0
(25:23, 25:22, 25:23)

Składy zespół:
USA: Anderson (13), Rooney (11), Lee (6), Suxho (2), Stanley (17), Smith (5), Lambourne (libero) oraz Lotman, McKienzie i Holmes
Kuba: Leon (16), Cepeda (11), Quintana (3), Bell (14), Mesa (5), Diaz (1), Gutierrez (libero) oraz Estrada, Leyva i Bisset (1)

Zobacz również:
Wyniki turnieju Final Six Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved