Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. D: Niemcy nie dali szans Argentynie, Portugalia bez punktu

LŚ, gr. D: Niemcy nie dali szans Argentynie, Portugalia bez punktu

fot. archiwum

Reprezentacja Niemiec w trzech setach uporała się z drużyną argentyńską. Nasi zachodni sąsiedzi już wcześniej zapewnili sobie awans do turnieju Final Six. W drugim meczu Bułgaria pozwoliła Portugalczykom na "urwanie" jednego seta.

Niemcy są już pewni awansu do turnieju finałowego, co jest pierwszym takim wydarzeniem w historii występów tego zespołu w Lidze Światowej. Piątkowe, pewne zwycięstwo nad Argentyną tylko umocniło zespół Vitala Heynena na pozycji lidera i bezdyskusyjnie przypieczętowało ich awans. Trener Heynen wystawił w tym meczu swój najsilniejszy skład, z Gyorgy Grozerem na czele.

Argentyńczycy kompletnie nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze serwującego przeciwnika, popełniali sporo błędów w defensywie, a Grozer i spółka krok po kroku zbliżali się do zwycięstwa. W pierwszym secie pozwolili zdobyć siatkarzom z Ameryki Płd. zaledwie szesnaście punktów. Trener Juan Manuel Barrial dwoił się i troił, aby znaleźć sposób na rozpędzonych Niemców i poprawić grę swojego zespołu. Gra wyglądała może i lepiej, ale zarówno w drugim, jak i trzecim secie nie udało się znaleźć recepty na powstrzymanie rywali, a zwłaszcza szalejącego Grozera.

Były atakujący Asseco Resovii Rzeszów był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem swojej drużyny. Gyorgy Grozer zdobył w tym meczu dwadzieścia punktów, z czego piętnaście po udanym ataku, do tego dołożył dwa bloki i trzy asy serwisowe. Dla porównania, drugi w klasyfikacji najlepiej punktujących Denis Kaliberda zakończył mecz z dziesięcioma punktami na koncie. W ekipie argentyńskiej najlepiej punktującym okazał się Ivan Castellani.



Kluczem do sukcesu naszych zachodnich sąsiadów okazała się na pewno dobra zagrywka, która odrzucała rywala od siatki i utrudniała wyprowadzanie akcji. Niemcy tym elementem zdobyli aż siedem punktów, przy zaledwie jednym asie serwisowym przeciwnika. Pozwoliło to im także ustawiać szczelny blok i aż dwanaście razy zaprezentować siatkarską „czapę”, a sami w ten sposób stracili cztery punkty. W ataku Niemcy również byli lepsi (35:32). Oba zespoły popełniły także tą samą ilość błędów własnych, po dwadzieścia jeden.

Po meczu powiedzieli:

Vital Heynen (trener reprezentacji Niemiec): – Graliśmy dziś dobrze, w szczególności na początku meczu. Oczywiście jestem zadowolony, bo przypieczętowaliśmy awans do Final Six, który był aktualnie naszym celem.

Bjorn Andrae (kapitan reprezentacji Niemiec): – To zwycięstwo jest bardzo ważnym krokiem dla naszego zespołu. Graliśmy skoncentrowani na początku meczu, ale już nie za bardzo na jego końcu.

Juan Manuel Barrial (trener reprezentacji Argentyny): – Graliśmy źle, a w szczególności na początku mieliśmy problemy. Rywale byli od nas lepsi i to logiczne, że wygrali. Myślimy o tym, by ci zawodnicy, którzy z nami są, zdobyli w następnych dwóch meczach wiele doświadczenia.

Rodrigo Quiroga (kapitan reprezentacji Argentyny): – Jestem smutny, ponieważ straciliśmy szansę awansu do Final Six. Niemcy naciskali na nas zagrywką. Teraz myślimy już o meczach z Niemcami i Portugalią.

Argentyna – Niemcy 0:3
(16:25, 21:25, 21:25)

Składy zespołów:
Argentyna: Arroyo (2), Castellani (13), Blanco Costa (1), Poglajen (2), Quiroga (9), Cavanna, Lopez (libero) oraz Uriarte (1), Bruno (6), Gauna (3) i Bengolea
Niemcy: Popp (6), Tischer (2), Kaliberda (10), Bohme (8), Grozer (20), Gunthor (7), Steuerwald (libero) oraz Fromm (1), Kampa i Dunnes


W dość pustej hali Arena Armeec i na oczach m.in. Radostina Stojczewa reprezentacja Bułgarii tylko w pierwszej odsłonie pojedynku miała problemy z pokonaniem reprezentacji Portugalii. Gospodarze rozpoczęli to spotkanie od prowadzenia 3:1, ale po ataku Alexandre Ferreiry przyjezdni doprowadzili do remisu 4:4. Na pierwszej przerwie technicznej różnica wynosiła jeden punkt. W tej części meczu Bułgarom grało się niesamowicie trudno. Mieli oni spore problemy z organizacją własnej gry. Na drugiej przerwie technicznej siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego mieli dwa punkty w zapasie. Po powrocie na boisko Portugalczycy w pełni przejęli kontrolę nad tym, co się dzieje na parkiecie (23:18, 24:19). Piłki setowe obronił Wiktor Josifow, którego dobre akcje doprowadziły do stanu 21:24, i o czas poprosił szkoleniowiec Portugalii. Ostatecznie jednak miejscowi nie zdołali wygrać tej partii.

Kolejną część meczu Portugalczycy rozpoczęli, przegrywając na pierwszej przerwie technicznej 6:8. Kiedy udaną akcją popisał się Todor Aleksjew i było 12:10, o czas poprosił Flavio Guinelli, ale na nic to się zdało, bo czujny na siatce był Josifow i zrobiło się 15:11. Chwilę potem, przy stanie 16:12, zespoły zeszły na przerwę techniczną. Tuż po niej przeciwnicy Bułgarów odrobili dwa oczka i Najden Najdenow zawołał swoich podopiecznych do siebie. Działał jednak bułgarski blok i po akcji w tym elemencie Giorgija Bratojewa jego zespół ponownie miał czteropunktową przewagę. W tej sytuacji o czas poprosił szkoleniowiec Portugalii, ale na nic to się zdało. W końcówce Bułgarzy punktowali raz po raz, a dobrze spisywał się kapitan, Władymir Nikołow (21:14, 23:16). Ostatni punkt w tej partii zdobył Aleksjew

Na początku trzeciego seta Portugalczycy objęli niewielkie prowadzenie (4:2, 5:3), ale Bułgaria szybko wyrównała po ataku Walentina Bratojewa. Na pierwszej przerwie technicznej Bułgaria prowadziła 8:7. Po powrocie na boisko ekipie trenera Najdenowa udało się zbudować czteropunktową przewagę (16:12). W dalszej części seta Nikołow i spółka pielęgnowali swój wynik, a nader widoczny był dobrze grający Todor Aleksjew, którego atak dał Bułgarom m.in. piłki setowe (24:10). Tę część meczu zakończył jednak atak Władymira Nikołowa.

W czwartym secie Nikołowa zmienił Cwetan Sokołow, a Portugalia szybko objęła prowadzenie 3:0, po dobrej grze Validira Sequeiry. Bułgaria szybko doprowadziła do remisu 3:3, a następnie wyszła na prowadzenie 7:5, ale tak jak przewagi nie utrzymali Portugalczycy, tak samo uczynili Bułgarzy (7:7). Na pierwszej przerwie technicznej po pojedynczym bloku Alexandre Ferreyry przyjezdni mieli punkt w zapasie. Po niej jednak gospodarze Final Six wrzucili wyższy bieg i krok po kroku wypracowali sobie kilkupunktową przewagę (16:12). Po powrocie na parkiet zablokowany został Sokołow i Najden Najdenow wezwał swoich zawodników do siebie (19:17). Po niej Bułgarzy nie pozwolili już się dogonić rywalowi. Ostatnie piłki w meczu należały do Cwetana Sokołowa i Wiktora Josifowa.

Bułgaria – Portugalia 3:1
(21:25, 25:18, 25:20, 25:21)

Po meczu powiedzieli:

Nayden Naydenov (trener reprezentacji Bułgarii): – Jestem zadowolony z wygranej. Dziś wykorzystałem wielu zawodników, którzy nie grali w tegorocznej Lidze Światowej zbyt dużo. W pierwszym secie popełnialiśmy sporo błędów, ale wciąż potrzebujemy czasu, aby osiągnąć dobrą formę. Chcemy poprawiać swoją grę.

Władymir Nikołow (kapitan reprezentacji Bułgarii): – Portugalczycy grali dobrze. Nasz zespół potrzebuje sporo gry, aby osiągnąć dobrą formę na Final Six w następnym tygodniu. Jestem usatysfakcjonowany i wierzę, że z meczu na mecz będziemy poprawiać naszą grę. Czekamy na turniej finałowy.

Flavio Gulinelli (trener reprezentacji Portugalii): – Zagraliśmy dobry mecz, zwłaszcza początek był taki, jakiego chcieliśmy, co oznacza, jaką dobrą pracę ostatnio wykonaliśmy. Popełnialiśmy sporo błędów i wciąż mamy problemy w kontrataku, ale nasza gra się poprawia i nasze nadzieje o tym, by nie przegrywać do zera, są jak najbardziej realne.

Flavio Cruz (kapitan reprezentacji Portugalii): – Zaczęliśmy dobrze, udało nam się wywrzeć presję na bułgarskim zespole w pierwszym secie. Nasz poziom koncentracji był lepszy w porównaniu do wcześniejszych spotkań. Po pierwszym secie popełnialiśmy sporo niewymuszonych błędów. W Lidze Światowej nie osiągnęliśmy takich rezultatów, jakie chcieliśmy, ale mogliśmy poprawić nasz sposób gry. Życzymy Bułgarii powodzenia w Final Six.

Składy zespołów:
Bułgaria: G. Bratojew (2), W. Nikołow (14), Josifow (11), Aleksiew (12), Penczew (3), N. Nikołow (8), Salaprow (libero) oraz V. Bratojew (8), Todorow (2) i Sokołow (7)
Portugalia: A. Ferreira (14), Violas (2), Fidalgo (6), Sequeira (9), Cruz (7), Santos (7), Casas (libero) oraz Gil, M.Ferreira (4), Pinto, Rodrigues (1) i Coelho

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki grupy D Ligi Światowej

źródło: FIVB, inf. własna, sportal.bg

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-06-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved