Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Tajlandki urwały seta Amerykankom

WGP: Tajlandki urwały seta Amerykankom

fot. archiwum

Reprezentacja Tajlandii w meczu z USA, mimo że przegrywała już w setach 2:0, zdołała przedłużyć spotkanie, wygrywając w trzeciej odsłonie. W kolejnej lepsze już były Amerykanki, które zapisały na swoim koncie kolejne zwycięstwo w finałach WGP.

Od początku spotkania obie drużyny grały szybką, wyrównaną siatkówkę. Przede wszystkim błędy Tajek pozwoliły z czasem wyjść Amerykankom na prowadzenie 10:7. Niedługo potem dwa potężne uderzenia Scott-Arrudy powiększyły różnicę dzielącą obie ekipy do sześciu punktów. Taka przewaga utrzymała się już do końca partii, nie pomogły przerwy brane przez szkoleniowca Tajlandii, jego podopieczne nie potrafiły odbudować swojej skuteczności. Przeszkadzały im w tym również Amerykanki, grające dobrą siatkówkę. Reprezentantki Tajlandii nie poddawały się i w kolejnej odsłonie na pierwszej przerwie technicznej prowadziły dwoma punktami. W przeciągu dalszej części seta gra się wyrównała, choć nadal prowadziły Tajlandki (19:16). Dopiero gdy do głosu doszła Hodge, m.in. po jej dobrych atakach oraz akcji w bloku, Amerykanki odebrały prowadzenie rywalkom (22:19). W samej końcówce Tajlandki wybroniły dwie piłki setowe, ale ostatecznie musiały oddać wygraną przeciwniczkom.

Kolejny set miał już zupełnie inny przebieg. Reprezentantki Tajlandii widziały, że mogą przeciwstawić się rywalkom i z dużą motywacją do działania rozpoczęły tę część spotkania. Od początku wypracowały sobie przewagę, którą konsekwentnie podwyższały w trakcie seta (5:3, 16:12). Błędy własne Amerykanek dołożyły na tajskie konto kilka oczek (21:14), przez co kadra USA nie była w stanie zniwelować strat i uległa w secie do 18. W kolejnej partii Amerykanki wiedziały, że muszą wzmocnić siłę ataku, gdyż rywalki są tego dnia dobrze dysponowane. Tak też zrobiły, jednak przewagę, jaką wypracowały w pierwszych uderzeniach, straciły w połowie seta (13:13). Ostatecznie dzięki dobrej postawie Haneef-Park zdołały ponownie zbudować prowadzenie, które wystarczyło im, by zakończyć mecz.

Po meczu powiedzieli:
Danielle Scott-Arruda (kapitan reprezentacji USA): – Za każdym razem, gdy gramy z Tajlandią, czujemy, że jest coraz ciężej i trudniej. Rywalki postawiły nam dziś trudne warunki, grając dobrze w bloku i obronie. Cieszę się, że udało nam się przejść Tajlandki i wygrać mecz.



Wilavan Apinyapong (kapitan reprezentacji Tajlandii): – Zagrałyśmy lepiej niż wczoraj, wykonałyśmy część założeń taktycznych. Zespół amerykański jest silny w każdym elemencie i pod każdym aspektem. Ciężko nam w czasie gry zdobyć punkt. Nauczyłyśmy się wielu rzeczy z tego meczu. Mamy nadzieję, że to doświadczenie pomoże nam w następnych meczach.

Hugh McCutcheon (trener reprezentacji USA): – Tajlandia to dobry zespół, gra dobrze i jest dobrze trenowany. To był ciężki mecz. I jestem zadowolony, że mój zespół wygrał, zwłaszcza dlatego, że znalazł rozwiązania wielu problemów, jakie stwarzała nam Tajlandia.

Kiattipong Radchatagriengkai (trener reprezentacji Tajlandii): – Myślę tak jak moja zawodniczka. Chciałbym podziękować zespołowi USA za mecz. To jeden z najlepszych zespołów na świecie i pokazał to dziś na boisku. Nauczyliśmy się dziś wiele, zwłaszcza moje młode zawodniczki, a potrzebujemy tego na przyszłość.

USA – Tajlandia 3:1
(25:18, 27:25, 18:25, 25:18)

Składy zespołów:
USA: Scott-Arruda (8), Haneef-Park (12), Bown (9), Barboza (10), Hodge (25), Thompson (1), Davis (libero) oraz Glass, Metcalf (4) i Miyashiro
Tajlandia: Thinkaow (11), Sittirak (20), Apinyapong (11), Hyapha (8), Tomkom (1), Kanthong (19), Buakaew (libero) oraz Pannoy (libero), Chaisri, Guedpard i Keawbundit

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki rundy finałowej World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved