Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Gospodynie pokonane, Brazylia wciąż w grze o końcowy triumf

WGP: Gospodynie pokonane, Brazylia wciąż w grze o końcowy triumf

fot. archiwum

Reprezentacja Brazylii odniosła pierwsze zwycięstwo w finałowym turnieju World Grand Prix. Siatkarki z Ameryki Południowej po dość ciekawym spotkaniu pokonały Chinki 3:1. Wygrana pozwoliła im awansować na trzecie miejsce w tabeli.

 

Początek meczu należał do Brazylijek, które po udanych kontrach wyszły na prowadzenie 4:1. Powiększyły je jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną, gdy po ataku Sheili wygrywały już 7:3. Skuteczna kiwka Fabioli zmusiła szkoleniowca Azjatek do wzięcia czasu dla swojej drużyny (10:5). Przyniósł on efekt, bowiem chwilę później, dzięki dobrej grze blokiem oraz zbiciu Hui, Chinki odrobiły straty (12:12). Wyrównana walka nie trwała jednak długo. Punktowy serwis Sheili dał ponowne prowadzenie zawodniczkom z Ameryki Południowej na drugiej przerwie technicznej (16:13). W końcówce premierowej odsłony Brazylijki odskoczyły rywalkom na dystans sześciu oczek (21:15). Ostatecznie „dowiozły” je do końca seta (25:21).

Pierwsze minuty drugiej odsłony były bardzo wyrównane, a żadnej z drużyn nie udało się zyskać znaczącej przewagi. Dopiero blok na Jaqueline pozwolił Chinkom odskoczyć od przeciwniczek na dwa oczka (7:5). Słabszy fragment gry siatkarek z Ameryki Południowej w połączeniu z coraz bardziej kombinacyjną grą Azjatek sprawiły, że przewaga gospodyń błyskawicznie wzrosła (14:8). Przez kolejne minuty Azjatki kontrolowały boiskowe wydarzenia (16:12). Jednak w decydującej fazie seta przytrafiło im się kilka nieporozumień, co wykorzystały Brazylijki, które niemal odrobiły straty (20:21). Lecz od tego momentu na boisku dominowały ponownie Chinki. Ostatecznie druga partia padła ich łupem 25:21.

Na początku trzeciego seta prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Najpierw dwupunktową przewagę miały gospodynie (7:5), ale ich kłopoty na przyjęciu oraz szczelny blok Brazylijek sprawiły, że to one schodziły na przerwę techniczną z minimalnym prowadzeniem (8:7). Coraz lepsza gra w bloku siatkarek z Ameryki Południowej oraz chwilowa „zadyszka” Azjatek spowodowały, że Canarinhos odskoczyły od rywalek na sześć oczek (14:8). Wysoka przewaga pozwoliła im grać o wiele swobodniej, a gospodynie nie potrafiły znaleźć skutecznej recepty na odrobienie strat. W końcówce obraz gry nie uległ już zmianie, a mistrzynie olimpijskie pewnie wygrały 25:19.



Widać było, iż z każdą kolejną akcją gra Brazylijek się nakręca. Miało to odzwierciedlenie w początkowych akcjach kolejnej partii, w których Sheila i jej koleżanki od razu wyszły na prowadzenie 5:0. Dobre przyjęcie siatkarek z Ameryki Południowej pozwalało im wyprowadzać mocne ataki, z których obroną nie radziły sobie Chinki. Gospodyniom nie pomagały nawet zmiany dokonywane przez chińskiego szkoleniowca. Na pierwszej przerwie technicznej przegrywały 3:8. Udane zbicia Pauli, Fabiany czy Sheili powodowały, że Canarinhos kontrolowały boiskowe wydarzenia (13:6). Po drugiej przerwie technicznej Hui i jej koleżanki rzuciły się jeszcze do walki, zniwelowały straty do pięciu oczek, ale to było wszystko, na co było je stać w tym meczu (11:16). Końcówka spotkania należała do Brazylijek, które czwartą odsłonę rozstrzygnęły na swoją korzyść 25:18.

Gratulacje dla Brazylii. Jej atak i obrona bardzo dobrze dziś funkcjonowały. My nie graliśmy na swoim poziomie, zwłaszcza w ataku – mówiła po meczu kapitan reprezentacji Chin, Qiuve Wei. – Brazylia zagrała jeszcze lepiej niż w poprzednim spotkaniu przeciwko nam. Wiedzieliśmy, że mocną stroną rywalek jest blok i zagrywka, a dziś nasze przyjęcie nie było stabilne. Wynikało to z tego, że jedna z naszych prawoskrzydłowych doznała kontuzji – dodawał opiekun Azjatek, Juemin Yu.

– Jestem bardzo zadowolony z postawy mojego zespołu, który zagrał dobrze w ataku. Mam nadzieję, że moja drużyna utrzyma taką dyspozycję w przyszłości – mówił szkoleniowiec Brazylii, Jose Guimaraes.

Brazylia – Chiny 3:1
(25:21, 21:25, 25:19, 25:18)

Składy zespołów:
Chiny:
Hui (13 pkt.), Wei (4), Yang (10), Ma (2), Zhang L. (8), Fan (12), Zhang X. (libero) oraz Mi, Xu (8), Chu i Shan
Brazylia: Claudino (14 pkt.), Pequeno (11), Menezes (18), Carvalho (3), Castro (18), Sousa (2), Oliveira (libero) oraz Brait, Rodriques (7), Fereira (3) i Steinbrecher (1)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki turnieju finałowego World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved