Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Wanda Kraków niczym feniks z popiołów

Wanda Kraków niczym feniks z popiołów

fot. archiwum

Po zakończeniu sezonu na I-ligowych parkietach i spadku beniaminka było głośno o końcu Wandy Kraków. Według naszych najnowszych informacji KS Wanda Kraków nie zniknie z siatkarskiej mapy Polski. Klub zgłosi chęć uczestnictwa w rozgrywkach II ligi.

To nie są emocje ostatniego meczu, to są emocje kłębiące się przez miesiące, przez wydarzenia ostatnich meczów. Sekcja Wandy Kraków z dniem 26 marca przestaje działać – mówił po ostatnim gwizdku sędziego w meczu ze Ślepskiem Suwałki 25 marca Grzegorz Silczuk. Trener krakowskiego zespołu, nie unikając mocnych słów, mówił o końcu sekcji siatkówki przy KS Wanda Kraków. Aktualnie, po zmianie decyzji wszystko wskazuje na kontynuację tradycji i wznowienie działalności sekcji siatkówki. – Do 15 lipca są zgłoszenia, na pewno będziemy zgłaszać klub i rywalizować w II lidze – deklaruje wiceprezes i dyrektor klubu.

Ogłaszając zakończenie działania sekcji wówczas jeszcze pełniący rolę prezesa Grzegorz Silczuk odniósł się do stanowiska sponsorów klubu. Aktualnie KS Wanda Kraków prowadzi rozmowy na tej płaszczyźnie. – Trwają poszukiwania, rozmawiamy ze sponsorami, część z nich zdecydowała się zostać na kolejny sezon, innych postaramy się jeszcze przekonać. Szukamy też nowych sponsorów. Wiadomo, że jeżeli chodzi o II ligę, to zupełnie inne wymagania w kontekście budżetu. Przepaść między I a II ligą wciąż jest widoczna. Musimy zacząć od kompletowania składu na nowy sezon, nie ukrywam, że kilku sponsorów „obraziło się na nas” po spadku z tej I ligi – przyznaje Silczuk. Obok budowania zaplecza, klub dotknie też całkowita zmiana kadrowa. Jak podkreśla Grzegorz Silczuk, będzie to zupełnie nowa Wanda Kraków, a skład zespołu stopniowo się krystalizuje. – Z tamtych zawodników, którzy reprezentowali nas w I lidze, nikt nie zostanie. Siatkarze porozjeżdżali się po innych klubach, będzie budowany nowy skład, oparty tylko na zawodnikach z Krakowa lub studentach, którzy będą studiować z Krakowie.

Miniony sezon nie był udany dla beniaminka I ligi. Mimo deklaracji walki o najwyższe cele, krakowianie musieli pogodzić się ze spadkiem i powrotem na II-ligowe parkiety. – To, co się wydarzyło, chcemy potraktować jako taki „wypadek przy pracy” – o falstarcie Wandy Kraków mówi Grzegorz Silczuk. Trener zespołu z Krakowa podkreśla także, że ambicje się nie zmieniły i również w tym sezonie Wanda docelowo nie ma być ekipą dostarczającą punktów rywalom. – Teraz spokojnie będziemy się przygotowywać, oczywiście chcemy walczyć o najwyższe cele, ale wiemy, że ta rywalizacja będzie bardzo ciężka. Ta nasza czwarta grupa zawsze jest mocna, jednak nie boimy się pracy. W Krakowie jest mnóstwo zawodników i już mniej więcej mogę powiedzieć, kto dołączy do składu Wandy – kontynuuje Silczuk. Jak oficjalnie informuje klub, szeregi zespołu zasiliło już trzech zawodników. – Jest Piotr Adamski, który uczył się siatkówki w Delicpolu, a grał w Politechnice Kraków, na pewno będzie Marcin Typel, który ma za sobą ten sam kierunek tj. Delicpol-Politechnika i Marcin Laskowski. To jest trójka, która już jest w składzie Wandy. Jest dużo chętnych na pozostałe miejsca, na razie jednak kompletujemy ten skład, bo sama decyzja o zgłoszeniu zespołu zapadła dwa tygodnie temu – wstępny zarys po pierwszych transferach opisuje trener zespołu.



Jak podkreśla Grzegorz Silczuk, mimo że nie najlepszy, ostatni sezon pozwolił na wyprowadzenie pewnych wniosków. Teraz krakowianie chcą uniknąć grzechów z przeszłości. – Rok temu trochę się pośpieszyłem i za wcześnie skompletowaliśmy skład. Nie jestem przekonany do tego, aby w zespole było więcej niż 12- zawodników. Z pewnością już teraz możemy powiedzieć – będzie to zespół mieszany. Będzie sześciu zawodników doświadczonych, bo rozmawiamy jeszcze z Rafałem Poprawą i Piotrem Rutkowskim, którzy grali już kiedyś w Wandzie. Chcemy skupić się na lokalnych zawodnikach, odejść od modelu zespołu zza Krakowa, pozyskując też młodzież z Krakowa, zawodników, którzy rokują nadzieje na przyszłość. Nie będę jeszcze wymieniał ich z nazwiska, jesteśmy w trakcie rozmów, ale wciąż jeszcze nie sfinalizowanych. – Zmianie nie ulegnie jedynie miejsce rozgrywania spotkań. – Na pewno będziemy grać na naszej hali przy ul. Ptaszyckiego. Tam publiczność zawsze nam dopisywała i ludzie chcą dalej tej siatkówki – dodaje Grzegorz Silczuk.

Powrót KS Wandy Kraków na areny zmagań siatkarskich jest z pewnością pozytywną informacją dla sympatyków klubu spod Wawelu. Co zadecydowało o zmianie decyzji władz klubu? – Szkoda byłoby tej pięcioletniej pracy i samego zespołu, może ten zeszły rok nie był szczęśliwy – podkreśla wiceprezes i dyrektor klubu z Krakowa.

* Z Grzegorzem Silczukiem rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved