Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Polacy walczą o igrzyska, wygrana nad Chinami i Kubą

Polacy walczą o igrzyska, wygrana nad Chinami i Kubą

fot. archiwum

Dwie polskie pary plażowe, Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz oraz Piotr Kantor i Bartosz Łosiak, rozpoczęły walkę ostatniej szansy o awans na igrzyska. Turniej w Moskwie Polacy rozpoczęli od wygranej nad reprezentacją Chin, a potem uporali się z Kubą.

Nasi reprezentanci w Moskwie walczą w grupie B wraz z Chinami, Austrią, Urugwajem, Kubą i Angolą. Cały turniej podzielony jest na dwie grupy, z której najlepsze drużyny awansują do rywalizacji finałowej, która wyłoni już zdobywcę przepustki do Londynu. W zawodach rosyjskich awans wywalczą dwa zespoły – jeden męski i jeden żeński.

Polacy rywalizację w turnieju interkontynentalnym rozpoczęli od pojedynków z reprezentacją Chin. Pierwszy na moskiewskie boiska wyszedł duet Kądzioła/Szałankiewicz i nie pozostawił rywalom złudzeń na to, kto jest lepszy. Biało-czerwoni zmiażdżyli Chińczyków w pierwszej odsłonie, przeważając w każdym elemencie, a przy tym bawiąc się grą. W drugim secie Michał i Jakub ponownie przeważali, jednak widząc, że obie dwójki dzieli różnica dwóch klas, nie tracili już tak wielu sił, oszczędzając je na kolejne pojedynki. Tym razem Wugin/Chen zdobyli o osiem oczek więcej, jednak i tak znacznie odstawali od polskiej pary.

Od swoich kolegów gorsi nie chcieli być Kantor/Łosiak. Mniej doświadczona polska para w pojedynku polsko-chińskim również okazała się lepsza od rywali. Tym razem wyższość biało-czerwonych musieli uznać Zhou i Li. Drugie spotkanie w tej parze było jednak znacznie bardziej zaciętym widowiskiem, a o zwycięstwie jednego bądź drugiego duetu musiał zadecydować tie-break. Premierowa partia ułożyła się po myśli Piotra Kantora i Bartosza Łosiaka. Polacy nie dominowali na piasku w Rosji, tak jak ich koledzy z reprezentacji, ale wynik 21:18 pozwolił im wygrać pierwszą odsłonę meczu. Druga partia przyniosła znacznie więcej emocji. Pary walczyły o każdy punkt i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była zacięta gra na przewagi. Niestety, z punktu widzenia biało-czerwonych, to chiński duet rozstrzygnął ją na swoją korzyść (26:24). W tie-breaku jednak to Polacy rozdawali karty. Siatkarze zza chińskiego muru nie byli w stanie odpowiedzieć na dobrą grę zawodników znad Wisły i ostatecznie musieli przełknąć gorycz porażki (9:15).

Po pokonaniu reprezentacji Chin, Polacy stanęli przed zadaniem triumfu nad siatkarzami z Kuby. Rywalizację rozpoczął pojedynek K ądzioła/Szałankiewicz Yaimel/Escobar. Po trzech setach walki ze zwycięstwa mogli cieszyć się biało-czerwoni. Premierowa odsłona meczu układała się po myśli Michała Kądzioły i Jakuba Szałankiewicza. Po przerwie technicznej Polacy odskoczyli na dwa punkty (14:12), a kilka akcji później mieli już w zapasie cztery "oczka" (17:13). Wówczas o przerwę poprosił duet z Ameryki Środkowej. Krótki odpoczynek przyniósł korzystne rezultaty rywalom, którzy częściowo odrobili straty (17:19). Czwarta para mistrzostw Europy utrzymała jednak prowadzenie do końca seta, wygrywając 21:18.



Druga partia nie była już tak udana dla polskiego duetu. Przeciwnicy nie załamali się porażką w pierwszym secie i kolejnego rozpoczęli z dużym animuszem. Dość szybko udało się im wypracować trzypunktowe prowadzenie (5:2). W ostatecznym rozrachunku wypracowana po pierwszych piłkach przewaga wystarczyła do wygrania całego seta. Polacy próbowali odrabiać straty, ale kubański duet umiejętnie utrzymywał bezpieczny dystans (16:12). Do końca partii sytuacja nie uległa zmianie i o zwycięstwie w meczu musiał zadecydować tie-break (21:16).

Pierwsze dwie piłki decydującej odsłony spotkania padły łupem biało-czerwonych (2:0). Rywale nie zamierzali jednak wywieszać białej flagi i doprowadzili do remisu (7:7). Od tego momentu inicjatywę na moskiewskiej plaży przejęli siatkarze znad Wisły. Udało się im wypracować trzypunktowe prowadzenie (12:9), które w końcówce seta jeszcze powiększyli. Ostatecznie tie-break zakończył się triumfem pary Kądzioła/Szałankiewicz 15:11.

Drugi pojedynek polsko-kubański nie przyniósł ostatecznego rozstrzygnięcia w meczu. Po trzech setach walki duet Kantor/Łosiak musiał uznać wyższość reprezentantów Kuby – Sergio/Peña. Spotkanie znacznie lepiej rozpoczęli biało-czerwoni, którzy zbudowali czteropunktowe prowadzenie (9:5). Jednakże na przerwę techniczną to rywale schodzili… z minimalnym zapasem (11:10). Polacy nie mogli odnaleźć rytmu gry prezentowanego na początku partii. Taka sytuacja trwała do stanu 17:15 dla rywali. Wówczas duet Kantor/Łosiak doprowadził do remisu, a dzięki błędom przeciwników w końcówce seta, triumfował w nim 21:19.

Jak się okazało, były to miłe złego początki. Co prawda na początku drugiej odsłony meczu ton grze nadawał polski duet, ale tylko do stanu 9:6. Wówczas, podobnie jak w poprzedniej partii, Polakom przydarzył się długi przestój, który kosztował stratę aż sześciu punktów w jednym ustawieniu (9:12). Tym razem reprezentanci Kuby wypracowane w środkowym fragmencie seta prowadzenie utrzymali do końca, wygrywając 21:18.

Tylko po pierwszym punkcie rozegranym w tie-breaku polska para miała powody do radości. Kolejne pięć "oczek" zdobyli Kubańczycy (1:5). Od tego momentu gra na plaży w Moskwie toczyła się całkowicie pod dyktando rywali. Polaków stać było na pojedyncze udane akcje, ale nie były one w stanie odmienić losów pojedynku. Przeciwnicy pewnie wygrali trzecią odsłonę meczu 15:8 i cały mecz 2:1.

Po dwóch spotkaniach w rywalizacji polsko-kubańskiej był remis. O zwycięstwie jednej bądź drugiej pary musiała zadecydować dodatkowa rozgrywka, tzw. złoty set. Zmierzyli się w nim zwycięzcy pierwszego meczu Kądzioła/Szałankiewicz oraz triumfatorzy drugiego pojedynku Sergio/Peña. Rozstrzygająca partia rozpoczęła się od udanego bloku Michała Kądzioły. Biało-czerwoni dobrze prezentowali się na siatce, dzięki czemu wypracowali trzypunktowe prowadzenie. Rywale nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych zawodników znad Wisły, którzy pewnie wygrali złotego seta 15:11. Tym samym cały mecz pomiędzy Polską i Kubą zakończył się wynikiem 2:1.
Złoty set:

Polska – Chiny 2:0
Kądzioła/Szałankiewicz POL – Lin Wuqin/Ch. Chen CHN 2:0
(21:8, 21:16)

Łosiak/Kantor POL – Zhou/Li CHN 2:1
(21:18, 24:26, 15:9)

Polska – Kuba 2:1
Kądzioła/Szałankiewicz POL – Yaimel/Escobar CUB 2:1
(21:18, 16:21, 15:11)

Łosiak/Kantor POL – Sergio/Peña CUB 1:2 
(21:19, 18:21, 8:15)

Kądzioła/Szałankiewicz POL – Sergio/Peña CUB 1:0
(15:11)

Kto, gdzie, dlaczego? – regulamin PŚ w siatkówce plażowej

Zapewne dla wielu kibiców regulamin Pucharu Świata w siatkówce plażowej pozostaje nieznany. Czas więc przybliżyć zasady, jakie decydować będą o przepustkach na Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Do Pucharu Świata w Moskwie zakwalifikowały się zespoły, które zajęły miejsca 2-3 podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk na danym kontynencie. W przypadku Europy prawo startu otrzymał również czwarty zespół Pucharu Kontynentalnego – Austria i gospodarz – Rosja. W sumie w turnieju walczy 12 zespołów, podzielonych na dwie grupy. Zespoły w grupach rozgrywają mecz system każdy z każdym. Są to dwa pojedynki. W przypadku remisu po dwóch spotkaniach o zwycięstwie jednej bądź drugiej pary decyduje złoty set, grany do 15. Po przeciwnych stronach siatki stają wówczas pary, które okazały się zwycięzcami dwóch poprzednich pojedynków. Rozgrywki grupowe trwają do 1 lipca. Tego samego dnia zostanie rozegrana faza finałowa. Zwycięzca grupy A zmierzy się z drugim duetem grupy B. Analogicznie rzecz ujmując triumfator grupy B walczyć będzie z drugim zespołem grupy A. Zwycięzcy tych pojedynków zapewnią sobie miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie.

Grupa A: Holandia, Australia, Nigeria, Meksyk, Chile, Rosja
Grupa B: Polska, Chiny, Kuba, Urugwaj, Austria, Angola

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved