Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. L: Polki po porażce na ósmym miejscu

WGP, gr. L: Polki po porażce na ósmym miejscu

fot. archiwum

Polki przegrały z Włoszkami w swoim ostatnim meczu tegorocznego cyklu World Grand Prix. Dwie pierwsze partie padły łupem naszych zawodniczek, dwie kolejne należały do włoskiego zespołu. W decydującym secie lepsze okazały się Włoszki i to one wygrały mecz 3:2.

Początek spotkania nie był udany dla reprezentantek Polski. Błąd w ataku Karoliny Kosek oraz udana kontra Włoszek dała im prowadzenie 4:1. Na szczęście nasze zawodniczki szybko wróciły do gry. „Biało-czerwone” wykorzystały kilka błędów po włoskiej stronie, dołożyły do tego skuteczne własne zagrania, dzięki czemu prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Chwila oddechu pomogła Polkom, które zagrywką zdecydowanie utrudniały rozegranie akcji po stronie Italii, osiągając coraz wyższą przewagę (11:8, 13:9). Na środku siatki świetnie spisywała się Berenika Okuniewska, a asem serwisowym popisała się Kosek. Dzięki przewadze, jaką wypracowały sobie reprezentantki Polski w początkowej fazie seta, w dalszej części prowadziły w miarę spokojną grę. Wydawać się mogło, że set skończy się gładko, ale gdy w polu zagrywki pojawiła się Caterina Bosetti, w nasze szeregi wdarło się sporo nerwowości. Włoszkom udało się odrobić kilka oczek, ale w kolejnej próbie piłkę setową skończyła Agnieszka Bednarek-Kasza i to Polki cieszyły się ze zwycięstwa 25:23.

Seta numer dwa otworzył skuteczny blok Włoszek na Izabeli Żebrowskiej. Słabe przyjęcie u „biało-czerwonych” pozwoliło rywalkom odskoczyć na trzy oczka, ale podopieczne trenera Świderka szybko zniwelowały straty (3:3 po ataku ze środka Okuniewskiej). Spotkanie obfitowało w piękne obrony, co na pewno uatrakcyjniło widowisko. Na pierwszą przerwę techniczną zawodniczki schodziły przy nieznacznym prowadzeniu podopiecznych trenera Marco Bracciego (8:7). Pierwszą przewagę w tej części spotkania dał Polkom podwójny blok Okuniewskiej i Żebrowskiej (10:9). Walka stawała się jednak coraz bardziej zacięta. Wśród Włoszek prym wiodła Bosetti, a wśród Polek – Kosek. Dobra gra na siatce spowodowała, że Polkom udało się odskoczyć na dwa oczka (16:14). Szybko jednak roztrwoniły tę niewielką przewagę. Na szczęście dla polskiej drużyny błędów nie ustrzegły się również Włoszki, dzięki czemu reprezentantki Polski odzyskały swoją przewagę i mimo kilku nerwowych sytuacji, już do końca seta jej nie straciły (25:20).

Po dwóch wygranych setach w szeregi biało-czerwonych wkradło się rozluźnienie, które poskutkowało bardzo wysokim prowadzeniem Włoszek na początku trzeciej partii (7:1). Polki były bezradne i wydawało się, że w jednej chwili straciły swoje siatkarskie umiejętności. Włoski zespół natomiast grał koncertowo i dzięki dobrej zagrywce i skutecznym kontratakom prowadził już 14:6. „Biało-czerwone” przebudziły się dopiero, gdy w polu zagrywki pojawiła się Bednarek-Kasza. Nasze zawodniczki mozolnie odrabiały straty i powoli zaczęły odzyskiwać swój rytm gry. Skuteczny blok i dobre akcje w ataku pozwoliły polskiemu zespołowi wyrównać stan seta (18:18). Reprezentantki Włoch nie zamierzały jednak zmarnować takiej okazji i w końcówce wyszarpały zwycięstwo 26:24.



Inaczej niż poprzednio, czwartą partię od prowadzenia rozpoczęły podopieczne Alojzego Świderka. Do pierwszej przerwy technicznej, na której prowadziły Włoszki 8:7, gra toczyła się dość wyrównanie. Po skutecznym ataku Cristiny Barcellini na prowadzenie wyszły siatkarki włoskie (14:11), a trener Świderek poprosił swoje zawodniczki do siebie. Na niewiele się to jednak zdało, gdyż to podopieczne Marco Bracciego schodziły na drugą przerwę techniczną z czterema punktami przewagi (16:12). Po włoskiej stronie siatki w ataku rządziła i dzieliła Serena Ortolani, która nie pozwalała „biało-czerwonym” na zdobycie przewagi. Bardzo dobrze spisywała się też Sara Anzanello (atak na 21:19). Po przerwie na żądanie trenera Świderka dobrym atakiem popisała się Katarzyna Skowrońska-Dolata, a później kolejny blok na swoim koncie zanotowała dobrze dysponowana dziś Bednarek-Kasza (22:22). W końcówce jednak ponownie lepsze okazały się Włoszki, wygrywając tę partię 25:23 i doprowadzając tym samym do tie-breaka.

Polki świetnie rozpoczęły decydujący set – po ataku Skowrońskiej-Dolaty i błędach Włoszek prowadziły 3:0. Rywalki szybko opanowały emocje i już po chwili wyrównały po dobrej zagrywce Anzanello (5:5). Przy zmianie stron minimalnie prowadziły podopieczne trenera Alojzego Świderka, zdobywając „oczko” przewagi blokiem. Do końca seta toczyła się zacięta walka o każdy punkt. W bardzo zaciętej końcówce więcej zimnej krwi zachowały jednak Włoszki, kończąc seta blokiem na 15:13 oraz cały mecz wynikiem 3:2.

Polska – Włochy 2:3
(25:23, 25:20, 24:26, 23:25, 13:15)

Składy zespołów:
Polska: Kosek (7), Okuniewska (15), Bednarek-Kasza (26), Kaczor (11), Żebrowska (12), Wołosz (1), Strasz (libero) oraz Skorupa (1), Kasprzak (11), Skowrońska-Dolata (6) i Tokarska
Włochy: Anzanello (10), Barcellini (15), Rondon (3), Bosetti (17), Ortolani (29), Folie (4), Sirressi (libero) oraz De Gennaro, Gennari (2), Pisani (4) i Signorile

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki i tabela World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-06-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved