Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. F: Podział punktów w meczach grupy F

WGP, gr. F: Podział punktów w meczach grupy F

fot. archiwum

W obydwu niedzielnych meczach grupy F o zwycięstwie decydował tie-break. Najpierw po pięciu setach Portorykanki pokonały Dominikanki, a później takim samym wynikiem zakończyła się konfrontacja Japonii i Tajlandii.

Dominikanki na początku spotkania sprawiły kilka prezentów swoim rywalkom, trzy razy w ataku myliła się ich kapitan Cabral de la Cruz. Dzięki temu Portoryko na pierwszej przerwie technicznej prowadziło 8:4. Gdy w polu zagrywki stanęła Vargas Valdez, Dominikana szybko odrobiła straty i wyrównała po 8. Od tego momentu przez długi czas trwała zacięta walka punkt za punkt. Kiedy z kontry dobrze zagrała Arias Perez, Dominikanki zdołały odebrać rywalkom prowadzenie przy stanie 19:18. Mało kto się tego spodziewał, ale kolejne siedem oczek zapisały na swoim koncie reprezentantki Portoryko i nie dając już przeciwniczkom szans, wygrały seta.

Kilka przegranych akcji z rzędu nie podłamało Dominikanek, które od początku kolejnej odsłony walczyły zaciekle i wypracowały sobie trzy punkty przewagi (8:5). Jednak po przerwie technicznej znowu zdarzył się im przestój, w którym straciły cztery punkty i prowadzenie. W ataku myliła się wtedy Cabral de la Cruz. Szkoleniowiec Dominikany sięgnął po Mambru Casillę, która po wejściu z ławki rezerwowych odmieniła grę swojego zespołu i dzięki niej Dominikana prowadziła do stanu 20:16, a niedługo potem wygrała w secie do 21. Natomiast w drużynie z Portoryko boisko z powodu kontuzji musiała opuścić Rosa.

Po wyrównanym początku trzeciego seta, do głosu doszła Enright, której skuteczne ataki pozwoliły Portorykankom prowadzić 16:11. Zespół portorykański mimo prowadzenia walczył do końca. W samej końcówce świetnie spisała się 17-letnia Santana, która zastąpiła kontuzjowaną Rosę. I choć dominikański zespół odrobił dużą część strat, to nie był w stanie wygrać w tej partii.



W czwartej odsłonie spotkania po stronie Dominikanek skutecznie punktowała Mambru, natomiast po stronie Portorykanek Enright, dało to wyrównaną grę i remis 10:10. Długi czas żadna z drużyn nie mogła wysunąć się na wyższe prowadzenie (19:19). Dopiero kilka skutecznych ataków Nunez oraz dwa bloki na młodej Santanie pozwoliły Dominikankom wygrać.

Seta decydującego od mocnego uderzenia rozpoczęły Dominikanki, w zespole których ciężar gry wzięła na siebie kapitan Cabral de la Cruz (5:1). Wtedy po raz kolejny reprezentantki Dominikany nie ustrzegły się przestoju, co pozwoliło Portorykankom wyrównać po 6. Świetna postawa Enright i Alvarez pozwoliła im dalej ciągnąć grę i wygrać ostatecznie cały pojedynek.

Po meczu powiedzieli:
Vilmarie Mojica (kapitan Portoryko): – Mecze przeciwko Dominikankom są zawsze ciężkie i dlatego jestem dzisiaj bardzo zadowolona ze zwycięstwa. Jestem też bardzo dumna z wysiłku, jaki dzisiaj włożyłyśmy w ten mecz. Naszym celem w Japonii było odniesienie jednego zwycięstwa i to nam się udało. Jesteśmy bardzo szczęśliwe.

David Aleman (trener Portoryko): – Mecze z Dominikaną zawsze mają gorącą oprawę. Często rywalizujemy o dumę. W naszym zespole chcemy wykorzystać to zwycięstwo jako trampolinę do wykorzystania w przyszłych meczach międzynarodowych. Mając na względzie zbieranie doświadczenia, to był dla nas bardzo dobry mecz.

Milagros Cabral de la Cruz (kapitan reprezentacji Dominikany): – Gratulacje dla zespołu portorykańskiego. Znamy go bardzo dobrze i jest to bardzo dobry przeciwnik. Jestem bardzo zawiedziona z powodu dzisiejszej porażki, zwłaszcza że od pięciu czy sześciu lat nie przegrałyśmy z nimi. Przykro mi z tego powodu i jeszcze raz gratuluję przeciwniczkom.

Marcos Kweik (trener reprezentacji Dominikany): – Gratulacje dla Portorykanek za zwycięstwo. To był naprawdę wyczerpujący mecz. Tak jak moja kapitan powiedziała, znamy się bardzo dobrze od rozgrywek młodzieżowych i graliśmy razem wiele meczów. Piąty set w meczu był bardzo ciężki, my potrzebujemy więcej treningu i doświadczenia, ponieważ nadal mamy długą drogę przed nami.

Dominikana – Portoryko 2:3
(19:25, 25:21, 23:25, 25:21, 12:15)

Składy zespołów:
Dominikana: Vargas Valdez (6), Marte Frica (1), Arias Perez (9), Nunez Sidarka (7), Cabral de la Cruz (7), Rivera Brens (14), Caso Sierra (libero) oraz Fersola Norberto (3), Echenique Medina, Pena Isabel (3) i Mambru Casilla (22)
Portoryko: Mojica (3), Alvarez (21), Rosa (5), Enright (20), Oquendo (10), Del Valle (5), Venegas (libero) oraz Collazo, Valentin i Santana (8)


Lepiej spotkanie rozpoczęły Tajlandki, które po asie serwisowym Nootsara Tomkom prowadziły już 9:5. Japonki nie miały wiele do powiedzenia w tym secie, gdyż rywalki narzucały swój styl gry. Reprezentacja Tajlandii grała szybko i niezwykle skutecznie w ataku. Na drugą przerwę techniczną, po asie serwisowym Onumy, drużyny schodziły przy wyniku 16:8. Co prawda Japonki za sprawą Saori Sakody nieco zdołały odrobić część strat, jednak przeciwniczki swoimi trudnymi zagrywkami (aż 5 z nich punktowych w tej odsłonie) nie pozwalały im na powrót do gry. To właśnie asem serwisowym partię zakończyła Pleumjit Thinkow, ustalając wynik odsłony na 25:15.

Wysoka porażka nie podłamała Japonek, które drugą odsłonę rozpoczęły od wyrównanej walki. To właśnie zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni jako pierwsze wypracowały przewagę po dwóch blokach Iwasaki na Onumie i Wilavan (11:9). Od tego momentu gra gospodyń zaczęła się układać, efektowne ataki Sakody i as Ebaty sprawiły, że na tablicy pojawił się wynik 17:13. Tajlandki zupełnie nie potrafiły ułożyć swojej gry, popełniając wiele błędów własnych w końcówce. W efekcie wysoko przegrały tę partię 16:25.

Uskrzydlone Japonki bardzo dobrze rozpoczęły także trzecią odsłonę i po bloku Kanako Hirai na Malice Kanthong prowadziły już 11:8. Gospodynie w dalszej części partii spokojnie prowadziły grę, nieznacznie powiększając przewagę (21:17 po asie Iwasaki). W końcówce partii Tajlandki zdołały odrobić część strat dzięki dobrej grze Kanthong i Pleumjit, jednak później zaczęły popełniać proste błędy. W efekcie tego i ten set padł łupem Japonek, tym razem 25:22.

Czwarty set to początkowo wyrównana walka, jednak od stanu 6:6 aż pięć z sześciu punktów dla Tajlandii zdobyła Onuma, dzięki czemu jej drużyna wyszła na prowadzenie 12:7. W dalszej części seta dołączyła do niej z dobrą grą kapitan, Wilaven, po ataku której Tajlandia prowadziła już 19:12. Co prawda Japonki dzięki dobrej grze Ebaty odrobiły trzy punkty, jednak partia ta padła łupem Tajlandii (25:19).

Japonki nie zamierzały jednak spuścić głów i szybko w tie-breaku wypracowały wysoką przewagę (8:3). Kiedy na tablicy widniał wynik 13:5, wydawało się, że zakończenie partii to dla gospodyń turnieju jedynie formalność. Tajlandki zaczęły jednak odrabiać powoli straty. Wydawało się, że pościg się nie uda, bo po ataku Ebaty Japonki miały pierwszą piłkę meczową przy stanie 14:11. Reprezentacja Tajlandii odrobiła jednak straty i po bloku Wilavan doprowadziła do remisu 14:14. Atak Onumy dał im pierwszą piłkę meczową, a po błędzie Ishidy cieszyć mogły się z wygranej 18:16 i w całym meczu 3:2.

Japonia – Tajlandia 2:3
(15:25, 25:16, 25:22, 19:25, 16:18)

Składy drużyn:
Japonia: Nakamichi (2), Ishida (8), Iwasaka (11), Ebata (22), Sakoda (15), Hirai (12), Zayasu (libero) oraz Inoue, Otomo i Shinnabe
Tajlandia: Thinkaow (16), Sittirak (16), Apinyapong (16), Hyapha (12), Tomkom (4), Kanthong (8), Buakaew (libero) oraz Pannoy (libero), Chaisri, Guedpard (1) i Keawbundit

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-06-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved