Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE M, gr. B: W meczu na szczycie lepsi Holendrzy

LE M, gr. B: W meczu na szczycie lepsi Holendrzy

fot. archiwum

Czesi zdołali urwać Holendrom zaledwie jednego seta w meczu na szczycie grupy B Ligi Europejskiej. Tym samym "pomarańczowi" umocnili się na fotelu lidera. W drugim niedzielnym spotkaniu w Rotterdamie reprezentacja Rumunii pokonała Austrię.

Początek pojedynku nie wskazywał na to, że to reprezentacja Holandii wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko. Czesi rozpoczęli ten mecz z wielkim animuszem, prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:5, a po powrocie na boisko ich koncert trwał nadal. Podopieczni Stewarda Bernarda stopniowo powiększali przewagę i na drugim czasie technicznym tablica pokazywała wynik 16:9. W dalszej części seta mogli już tylko kontrolować boiskowe wydarzenia i nie dali już sobie wydrzeć tego zwycięstwa. Porażka jednak wcale nie zraziła Holandii, a wręcz przeciwnie – „Oranje” znakomicie otworzyli kolejną część meczu i na pierwszej przerwie technicznej prowadzili różnicą dwóch punktów. W dalszej części seta Holendrom udało się jeszcze nieco powiększyć prowadzenie (16:12). Taką też przewagę utrzymali do końca seta i wyrównali stan rywalizacji w meczu na 1:1.

Zwycięstwo w poprzedniej partii wyraźnie uskrzydliło Wytze Kooistrę i kolegów, którzy wygrali pierwsze osiem akcji odsłony trzeciej (8:0). Po pierwszej przerwie technicznej proces deklasacji przeciwnika trwał nadal, Czesi byli kompletnie bezradni wobec dobrej gry rywala (16:5, 21:9). Ta część meczu została zdominowana tylko i wyłącznie przez jeden zespół. Kolejny set rozpoczął się jednak od zaciętej walki z obu stron. Na pierwszym czasie technicznym minimalnie lepsza była ekipa czeska, która wydawała się zapomnieć o poprzednim secie. W dalszej części tej partii wymiana ciosów trwała nadal i na kolejnym czasie technicznym ponownie jednym punktem prowadzili Czesi. Po powrocie na parkiet inicjatywę przejęli jednak Holendrzy i to oni wypracowali sobie kilkupunktową przewagę (21:19), którą następnie dowieźli do końca meczu.

Patrząc na statystyki, można odczytać, iż ekipa holenderska zdecydowanie przewyższała swoich rywali w ataku, osiągając w tym elemencie przeciętny co prawda wynik – 44%, ale wskaźnik Czechów to zaledwie 38%. Holendrzy też lepiej przyjmowali serwis przeciwników (62% odbioru pozytywnego i 38% perfekcyjnego, przy odpowiednio 53% i 33% przeciwników). Obie ekipy na pewno nie szczędziły sobie mocnych ciosów w polu zagrywki, punktów zdobytych tym elementem było sporo, ale nieco więcej zdobyli ich Czesi, bowiem aż 14, przy 10 asach serwisowych rywali. Czesi byli też lepsi w bloku (15:9). Całe spotkanie w barwach Holandii rozegrał znany z PGE Skry Bełchatów Wytze Kooistra, był to jednak dość przeciętny występ. Siatkarz zdobył siedem punktów, jeden zagrywką i sześć atakiem, przy 55% skuteczności.



Holandia – Czechy 3:1
(16:25, 25:20, 25:12, 25:22)

Składy zespołów:
Holandia: Abdel-Aziz (1), Ter Horst (16), Maan (15), Krolis (19), Kooistra (7), Koelewijn (6), Jorna (libero) oraz Freriks (3), Van Garderen i Andringa
Czechy: Hysky (7), Kral (10), Linz (9), Holubec (11), Boula, Krisko (15), Kopacek (libero) oraz Janouch, Bartos, Kuliha i Zajicek


Początek meczu był niezwykle wyrównany. Żadna ze stron nie uzyskała większej przewagi na pierwszej przerwie technicznej, gdzie minimalnie lepsi byli siatkarze z Rumunii. Po powrocie na boisko jednak to Austriacy rozpoczęli marsz po zwycięstwo w tej partii. Krok po kroku budowali przewagę i przejmowali kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Na drugiej przerwie technicznej prowadzili oni 16:11, a po niej dalej dominowali na parkiecie (21:12) i spokojnie doprowadzili tę partię do zwycięskiego końca. Początek drugiego seta również był wyrównany. Prowadzona przez swojego lidera – Thomasa Zassa – reprezentacja Austrii wygrywała na pierwszej przerwie technicznej różnicą jednego punktu. Po powrocie na boisko siatkarska wojna dalej trwała w najlepsze. Zespoły nie szczędziły sobie mocnych ciosów, ale na drugiej przerwie technicznej Austrii udało się wypracować dwupunktową przewagę. Po niej podopieczni trenera Michaela Warma poszli za ciosem i jeszcze podwyższyli prowadzenie (21:16) i kiedy się wydawało, że niebawem w całym meczu będzie 2:0, gra reprezentacji Austrii nieco się załamała. Rywale skrzętnie to wykorzystywali i sukcesywnie odrabiali straty, ostatecznie wygrywając tę część meczu na przewagi.

Porażka w takim stylu wyraźnie podłamała austriacki zespół, który nie najlepiej rozpoczął trzecią część meczu. Rumunia objęła prowadzenie 8:5, a potem spokojnie kontrolowała boiskowe wydarzenia. Na drugiej przerwie technicznej utrzymała swoją przewagę, a nawet powiększyła ją o punkt (16:12). Po powrocie na boisko ekipa Dana Gavrila dalej kontrolowała to, co działo się na boisku (21:15) i pewnie wygrała tę odsłonę. Rumunia znakomicie zaczęła też partię czwartą, kiedy to na pierwszej przerwie technicznej prowadziła 8:4. Austriacy jednak dzielnie walczyli o to, aby doprowadzić do piątego seta. Na przerwie technicznej numer dwa zniwelowali straty do dwóch oczek (14:16). Po powrocie na parkiet ich marsz w kierunku tie-breaka trwał nadal. Udało im się nie tylko odrobić straty, ale i wyjść na dwupunktowe prowadzenie (21:19), jednak ostatecznie przegrali tę część na przewagi i cały mecz 1:3.

Wydaje się, że kluczem do sukcesu była znakomita gra Rumunii w bloku, bowiem zdobyła tym elementem aż trzynaście oczek, przy zaledwie pięciu punktach przeciwnika. Austriakom oprócz znakomitej formy Zassa nie pomogło nawet to, że lepiej od rywala atakowali (51% do 46%) i zagrywali (7:5 w asach serwisowych). Austriacy zdecydowanie lepiej także przyjmowali zagrywkę, bowiem uzyskali bardzo dobre 67% przyjęcia pozytywnego i 45% perfekcyjnego. W przypadku Rumunii wskaźnik ten wyniósł odpowiednio 49% i 28%.

Austria – Rumunia 1:3
(25:15, 23:25, 19:25, 27:29)

Składy zespołów:
Austria: Wohlfahrtstatter (12), Binder, Ichovski (13), Zass (26), Berger (19), Fruhbauer (2), Laure (libero) oraz Blagojevic, Kohlhauser i Postl
Rumunia: Balhaceanu (13), Tofan (13), Mihalcea (6), Moisa (3), Borota (11), Gheorghita (13), Maries (libero) oraz Suson, Matei i Georgescu

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki grupy B Ligi Europejskiej

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-06-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved