Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Siatkówka na najwyższym poziomie znika z Rzymu

Siatkówka na najwyższym poziomie znika z Rzymu

fot. archiwum

Przed tygodniem informowaliśmy, że zagrożona jest przyszłość M. Roma Volley, lecz jej prezes, Massimo Mezzaroma, był dobrej myśli i podjął rozmowy z nowym sponsorem, firmą ACEA. Niestety, rzeczywistość brutalnie zweryfikowała jego nadzieje.

Zaledwie jeden dzień przed upłynięciem terminu do rejestracji klubów w Serie A1, a więc trzynastego czerwca, Massimo Mezzaroma poinformował, że M. Roma Volley nie zostanie zgłoszona do najwyższej klasy rozgrywkowej w nadchodzącym sezonie, a jedynie będzie występować w Serie B1. Przyczyną takiej decyzji Mezzaromy jest kryzys ekonomiczny, brak sponsorów i zła sytuacja finansowa drużyny. – Zdecydowałem się na taki krok tak późno, gdyż do końca wierzyłem, że uda się uratować zespół, że znajdę rozwiązanie i przetrwamy ten trudny okres. Chciałem kontynuować to, co rozpocząłem sześć lat temu, dlatego celowo rozmowy z potencjalnym sponsorem były prowadzone bez rozgłosu. Pierwsze oznaki kryzysu pojawiły się cztery lata temu, lecz wtedy je zignorowałem, chciałem iść naprzód. Niestety, obecna sytuacja gospodarcza nie pozwala mi przekazywać więcej funduszy na sport – tłumaczył Massimo Mezzaroma.

Przypomnijmy, iż historia M. Roma Volley jest stosunkowo krótka, bo rozpoczęła się w 2006 roku. Wtedy to Mezzaroma wykupił miejsce w Serie A1 od Premier Hotels Crema i postanowił, że w jego drużynie będą grać tacy zawodnicy jak Luigi Mastrangelo, Hubert Henno, Cristian Savani, Osvaldo Hernandez, Wytze Kooistra, Andrea Semenzato, Yasser Romero czy młody Ivan Zaytsev, do których wkrótce dołączyli Leonel Marshall oraz Ivan Miljković. Na sukcesy nie trzeba było czekać i już w sezonie 2007/2008 w Rzymie cieszyli się z triumfu w Pucharze CEV. Niestety, wcześniej wspomniane pierwsze oznaki kryzysu spowodowały, że Mezzaroma był zmuszony zgłosić klub do rozgrywek Serie A2. W sezonie 2009/2010 ekipa pod wodzą Andrei Gianiego zdobyła mistrzostwo i puchar Serie A2, dzięki czemu powróciła do Serie A1, by w tym roku po raz kolejny zakończyć swą przygodę z ekstraklasą.

Podobny los spotyka także legendarną ekipę Sisleya. – Taka kolej rzeczy, że coś się zaczyna i następnie kończy. Niestety piękna historia Sisleya dobiegła końca, co dla siatkówki będzie niewątpliwie wielką stratą – mówił Roberto Piazza po przegranym z Piacenzą meczu o piąte miejsce. Już wtedy było wiadomo, że legendarny Sisley na zawsze zniknie z siatkarskiej mapy świata, do czego nie chciał dopuścić jeden z członków FIPAV, Alessandro Michelli. Podjął on starania o to, by siatkówkę z Belluno przenieść do Triestu. Niestety, jego działania nie przyniosły oczekiwanego rezultatu i dwudziestopięcioletnia historia Sisleya, pełna sukcesów, dobiegła końca. Ten najbardziej utytułowany włoski klub, który ma na swoim koncie dziewięć scudetto, pięć pucharów i siedem superpucharów Włoch, cztery tytuły klubowego mistrza Europy, dwa Puchary CEV, cztery Puchary Challenge i dwa Superpuchary Europy, nie powiększy już swej kolekcji trofeów.



źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-06-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved