Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Kwal. do IO, Sofia: Bułgarzy i Francuzi na razie zgodnie z planem

Kwal. do IO, Sofia: Bułgarzy i Francuzi na razie zgodnie z planem

fot. archiwum

W turnieju kwalifikacyjnym do IO, odbywającym się w Sofii, Francuzi zwyciężyli Egipt. Uważani za dostarczyciela punktów siatkarze znad Nilu sprawili sporo kłopotów francuskiej drużynie. Reprezentacja Pakistanu nie była już tak kłopotliwa dla Bułgarów.

Francuzi zwycięstwo w pierwszym dniu turnieju kwalifikacyjnego w Sofii zawdzięczają w dużej mierze Earvinowi Ngapethowi, którego dobra postawa (18 punktów w całym meczu) walnie przyczyniła się do wygranej. Obydwa zespoły popełniły w sumie zatrważającą ilość błędów (63), jednak większe doświadczenie Trójkolorowych oraz widoczne braki w przygotowaniu Egipcjan przyniosły wymierny rezultat.

Po pierwszej partii wygranej przez podopiecznych Philippe’a Blaina, w następnej rywale zaskoczyli ich. Przede wszystkim za sprawą Abdalli Ahmeda, dzięki któremu zmienili rytm gry, co zbiło nieco z tropu Francuzów. Nie pomogły nawet skuteczne ataki Ngapetha w końcówce seta. W trzeciej partii „Les Bleus” obudzili się, zwłaszcza skutecznymi zagraniami popisywali się Samuele Tuia oraz Antonin Rouzier. Dodatkowo Egipcjanie popełniali błędy i set zakończył się szybkim zwycięstwem Francuzów. W czwartej partii siatkarze z Europy postawili kropkę nad i, wygrywając także tę odsłonę meczu i całe spotkanie 3:1.

Po meczu powiedzieli:



Philippe Blain (trener reprezentacji Francji): – Wiedziałem, że pierwszy mecz może być trudny, gdyż ciążyła na nas presja. Egipcjanie byli w stanie grać dobrze, pokazali to na początku. Zakończyliśmy dobrze spotkanie i mam nadzieję, że ciśnienie z nas zejdzie.

Elshemerly Sherif (trener reprezentacji Egiptu): – Nie przygotowaliśmy się dobrze do turnieju z różnych powodów. Naprawdę staraliśmy się grać dobrze, ale nie jesteśmy w dobrej formie. Próbowaliśmy wywrzeć na Francuzach presję zagrywką, ale nasza strategia nie zdała egzaminu, kiedy sporo serwisów zepsuliśmy. Z powodu politycznej sytuacji w Egipcie od stycznia rozegraliśmy tylko dwa mecze, co nie wpływa dobrze na naszą formę. Mam nadzieję, że krok po kroku poprawimy naszą grę i zrobimy wszystko, by wygrać następne spotkanie.

Egipt – Francja 1:3
(22:25, 25:18, 15:25, 21:25)

Składy zespołów:
Egipt: S. Fathy (9), Abdalla (2), A. Salah (11), Abdellatif (6), Rashad (11), Moneim (13), Alaydy (libero) oraz A. Kotb, Ashraf, Mostafa i Youssef (1)
Francja: Trefle (9), Rouzier (13), Toniutti (1), Ngapeth (18), Tuia (12), Le Roux (3), Exiga (libero) oraz Grebennikov, Pujol, Hardy-Dessources (1), Moreau i Samica


Turniej rozpoczął się dla Bułgarów lekko, łatwo i przyjemnie, od zwycięstwa nad absolutnym outsiderem, reprezentacją Pakistanu. Mimo tego, Azjaci dzielnie próbowali stawić czoła bardziej utytułowanemu rywalowi, jednak bez specjalnych rezultatów, bo gospodarze wygrali spotkanie w trzech setach. Oprócz łatwej wygranej, na pewno dla podopiecznych Radostina Stojczewa, ważny był powrót do drużyny kontuzjowanego Andreja Żekowa, którego zabrakło w poprzednim turnieju. Bułgarski rozgrywający rozegrał całe spotkanie.

W pierwszej partii Pakistańczycy na samym początku, do stanu 6:6, grali punkt za punkt. Później jednak gospodarze rozkręcili się i demonstrując swoją wyższość we wszystkich elementach gry, łatwo przejęli kontrolę nad meczem. Zwłaszcza drugi set był bardzo jednostronny, bo wygrany przez Bułgarów do 12, pomimo paru błędów przez nich popełnionych.

Trochę ciekawiej zrobiło się w trzeciej partii, kiedy goście nawiązali wyrównaną walkę z gospodarzami. Wyróżniającą się postacią w pakistańskich szeregach był Ismail Muhammad. Taki stan rzeczy trwał do dwudziestego punktu, wtedy dwa proste błędy gości w przyjęciu dały Bułgarom dwupunktową przewagę. Bardziej doświadczeni podopieczni Radostina Stojczewa nie zmarnowali takiej okazji i wygrali trzecią partię do 21.

– To było niezwykle istotne, by wygrać ten mecz za trzy punkty i nie marnować więcej sił, niż było potrzebne do odniesienia tego zwycięstwa. Naszym celem jest zakwalifikowanie się na igrzyska i jutrzejszy mecz o tym zadecyduje – stwierdził po spotkaniu Radostin Stojczew, trener Bułgarii.

– To pierwszy raz, kiedy gramy w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich. Moja drużyna jest bardzo młoda i starała się grać jak najlepiej, ale różnica pomiędzy Bułgarią i moim zespołem jest po prostu zbyt duża – skomentował z kolei Hussain Mazhar Hassan, trener Pakistanu.

Pakistan – Bułgaria 0:3
(17:25, 12:25, 21:25)

Składy zespołów:
Paikistan: Rasool (4), Shujah (6), Ismail (9), Khan 91), Asif (1), Ahmed (3), Imran (libero) oraz Muneer, Aimal (2), Naeem (2) i Mubashir
Bułgaria: Żekow (4), Kazijski (8), W. Nikołow (11), Josifow (6), Aleksiew (5), N. Nikołow (5), Salparow (libero) oraz Bratojew (4), Penczew i Sokołow

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-06-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved