Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Mariusz Sordyl: U nas są naprawdę fantastyczni kibice

Mariusz Sordyl: U nas są naprawdę fantastyczni kibice

fot. archiwum

Po odejściu z olsztyńskiego AZS, Mariusz Sordyl sięgnął z Rematem Zalau po mistrzostwo i Puchar Rumunii, a mało brakowało, żeby objął tamtejszą reprezentację narodową. Niestety, najbliższa przyszłość nie jawi się w aż tak różowych barwach.

Pogłoski o moim objęciu męskiej reprezentacji Rumunii do pewnego momentu były prawdziwe. Miały bowiem miejsce stosowne rozmowy i byliśmy już nawet dogadani. Przed paroma tygodniami okazało się jednak, że zaproponowana przeze mnie wizja prowadzenia tej kadry rozmija się z pomysłami działaczy rumuńskiej federacji – przyznał w rozmowie ze Sportem polski szkoleniowiec.

Niemniej jednak miniony sezon Mariusz Sordyl mógł zaliczyć do jak najbardziej udanych, a w przyszłym sezonie jego zespół zagra w Lidze Mistrzów. – Wykonaliśmy kawał dobrej roboty w Remacie Zalau, zdobyliśmy trzecie z rzędu mistrzostwo kraju i Puchar Rumunii, mimo tego, że nasz budżet nie był najwyższym w lidze – podkreśla.

Najbliższa przyszłość nie wygląda jednak zbyt różowo, bowiem w Zalau prawdopodobnie nie uda się utrzymać mistrzowskiego składu. – Zanosi się na wyprzedaż zawodników, których chciałbym zatrzymać w naszych szeregach – przyznaje były szkoleniowiec AZS Olsztyn. – Takie jest jednak prawo sportu, że najlepsi odchodzą do innych drużyn. Mamy swoje ograniczenia budżetowe i – kolokwialnie mówiąc – z tego względu musimy grzecznie poczekać, aż nasycą się mocniejsi od nas i dopiero wtedy pozyskać kilku nowych zawodników – dodaje.



Pomimo osiągniętych sukcesów, praca Mariusza Sordyla nie przypomina sielanki, bowiem kraj, w którym przyszło mu pracować, siatkarskiego El Dorado nie przypomina. – Rumunia jest daleko w tyle za Polską, jeżeli chodzi o poziom organizacyjno-sportowy. U nas są naprawdę fantastyczni kibice, tam poza halami czołowych zespołów trybuny często świecą pustkami. Niejeden raz dziwnie się czułem bez dopingu ze strony fanów. Siatkówka nie jest wiodącą dyscypliną w Rumunii i zajmuje raczej odległe miejsce w hierarchii. Samo funkcjonowanie klubu też budziło wiele moich zastrzeżeń – przyznał na łamach Sportu Mariusz Sordyl. Jednakże na razie polski szkoleniowiec nie zamierza opuszczać Zalau. – Najważniejsze jest dla mnie to, by pracować. Osiągnąłem naprawdę satysfakcjonujące porozumienie z władzami klubu i dobrze mi się pracuje w takiej atmosferze. Tak jak już powiedziałem, cieszę się z małych sukcesów i krok po kroku robię postępy.

źródło: inf. własna, Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-05-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved