Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Izabela Żebrowska: W drugim secie trochę się rozprężyłyśmy

Izabela Żebrowska: W drugim secie trochę się rozprężyłyśmy

fot. archiwum

Zwycięski mecz z reprezentacją Niemiec pokazał, że Polki są w znakomitej formie, jednak wciąż borykają się z przestojami w grze. - W drugim secie trochę się rozprężyłyśmy, ale od trzeciego już wzięłyśmy się do roboty - podkreśla Izabela Żebrowska.

Po korzystnym wyniku i skutecznej grze w pierwszym secie półfinałowego pojedynku z Niemkami, nastąpiło załamanie gry i wysoka porażka do 16. – Wydaje mi się, że to nie one zagrały tak dobrze, tylko my miałyśmy przestój – przyznała Katarzyna Skowrońska-Dolata.Miałyśmy kryzys, ale dobrze, że potrafiłyśmy się odbić w trzecim secie i kontrolować mecz do samego końca. W taki sam sposób rozwój wypadków w drugiej partii podsumowała Izabela Żebrowska. – W drugim secie trochę się rozprężyłyśmy, ale od trzeciego już wzięłyśmy się do roboty, pokazałyśmy naszą dobrą grę, która trwała już do samego końca.

W trzeciej odsłonie gra biało-czerwonych ponownie „zaskoczyła”, co więcej – nabrała rozpędu, w efekcie czego rozbiły w puch podopieczne Giovanniego Guidettiego. Czwarta partia to powtórka z rozrywki, czyli koncertowa gra i wysokie prowadzenie polskiego zespołu. Niespodziewanie jednak Niemki złapały wiatr w żagle i ruszyły w pogoń. Dostatecznie skutecznie, by zasiać niepokój w szeregach biało-czerwonych. – Ciężko skoncentrować się przy takiej przewadze jak w czwartym secie. Cały czas się mobilizowałyśmy, żeby dograć ten set do końca, żeby przeciwnik nie podniósł się. W siatkówce można przegrać z każdego wyniku, więc walczyłyśmy do samego końca – opisywała Żebrowska. Katarzyna Skowrońska-Dolata podkreślała, że ostateczne zwycięstwo nie przyszło łatwo, a chwilowy przestój spowodowany był zmęczeniem. – Dużo sił nas kosztował ten set. Złapałyśmy małą zadyszkę i trzeba było chwili odpoczynku, by złapać powietrze w „rękawki” – mówiła atakująca reprezentacji Polski.

Do awansu do igrzysk olimpijskich w Londynie potrzebna jest – aż – kropka nad „i”, czyli zwycięstwo nad gospodyniami turnieju kwalifikacyjnego w Ankarze. Polki zdają sobie sprawę, że trzeba postawić wszystko na jedną kartę. – …w finale damy z siebie resztkę naszych sił i mam nadzieję, że to wystarczy do awansu na igrzyska – zapowiada Skrowrońska-Dolata. Wtóruje jej Żebrowska: – Czekamy na finał, mam nadzieję, że zagramy w nim równie dobry, a może nawet lepszy mecz niż z Niemkami. Czy to wystarczy, by otworzyć polskim siatkarkom drogę do Londynu? Odpowiedź już w niedzielę.



*więcej w serwisie sport.onet.pl

źródło: inf. własna, onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-05-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved