Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga bez olsztyńskiego AZS-u? Możliwe

PlusLiga bez olsztyńskiego AZS-u? Możliwe

fot. archiwum

Akademicy z Olsztyna zakończony sezon będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. W stawce 10 ekip zajęli ostatnie miejsce. W efekcie „zamknięcia" ligi ta lokata nie oznaczała degradacji. Wiele wskazuje, że olsztynian zabraknie jednak wśród najlepszych drużyn w Polsce.

Siatkarze AZS-u Olsztyn od lat walczą w gronie najlepszych ekip Polski. Największe sukcesy olsztynianie świętowali na przełomie lat 80. i 90., kiedy to wywalczyli trzykrotnie Puchar Polski (sezon 1988/1989, 1990/1991, 1991/1992) i dwukrotnie triumfowali w rozgrywkach ligowych (sezony 1990/91, 1991/92). Po paśmie sukcesów w AZS-ie nastał burzliwy okres spadków z lig (do ówczesnej serii B, a później do II ligi) i awansów, aż w końcu w 2000 roku olsztynianie wywalczyli awans do PolskieJ Ligi Siatkówki. Od tego czasu drużyna z Warmii była jedną z lepszych ekip ekstraklasy, chociaż pomimo pokaźnego budżetu i czołowych polskich zawodników w składzie (Piotr Gruszka, Paweł Zagumny, Marcin Nowak i inni) nie zdołała wywalczyć złotego medalu. Ostatnie cztery sezony to dla AZS-u równia pochyła. Z sezonu na sezon ekipa kończyła rozgrywki na niższej lokacie, aż do tego roku, w którym olsztynianie uplasowali się na ostatniej pozycji. Zmiana w regulaminie rozgrywek dała im jednak szansę na zachowanie miejsca w PlusLidze. Według nowych przepisów o pozostaniu w ekstraklasie bezpośrednio nie decyduje miejsce zajęte w poprzednim sezonie, a hala odpowiadająca wymogom PlusLigi, dobry poziom sportowy, wystarczająco wysoki budżet i brak zaległości finansowych. To właśnie te dwa ostatnie wymogi sprawiają olsztynianom największe problemy. Nie od dziś wiadomo, że po tłustych latach w AZS-ie nastały problemy finansowe. Aby klub został dopuszczony do przyszłorocznych rozgrywek, działacze muszą zamknąć wszelkie kwestie finansowe i przekonać do swojej dobrej sytuacji radę nadzorczą PlusLigi podczas walnego zgromadzenia, które odbędzie się 14 maja. – W Warszawie musimy przedstawić plan zamknięcia obecnego sezonu oraz złożyć odpowiednie dokumenty świadczące o tym, że jesteśmy gotowi przystąpić do rozgrywek w kolejnym sezonie – powiedział prezes AZS-u Olsztyn, Mariusz Szyszko.Wymaga się od nas między innymi zaprezentowania planu rozwiązania obecnych problemów, które są od końca ubiegłego roku. Jest jednak obawa, że mimo dobrej woli rady nadzorczej PlusLigi, możemy nie mieć czego przedstawić – dodał. Działacze olsztynian będą musieli także tłumaczyć się z nie najlepszego wyniku sportowego w ubiegłym sezonie. Szyszko uważa jednak, że pozostanie w lidze to ogromna szansa dla jego zawodników. – Mamy jednak zespół złożony z młodych zawodników związanych z klubem wieloletnimi kontraktami. Jestem przekonany, że w przyszłości będą oni stanowili o sile PlusLigi. Ci siatkarze okrzepli i jeśli wnioski zostaną wyciągnięte, to kolejny sezon w ich wykonaniu będzie z pewnością lepszy. Nie wolno tego zaprzepaścić – dodał.

Sytuacja nie może nastrajać olsztyńskich kibiców i działaczy optymistycznie. Co prawda były prezes KS AZS UWM, profesor Szczepan Figiel, rozpoczął rozmowy z prezesem Indykpolu, Piotrem Kulikowskim, o utworzeniu spółki, która dałaby zabezpieczenie finansowe klubowi, jednak w trakcie ich trwania Figiel zrezygnował z funkcji, a tym samym rozmowy zostały przerwane, a prezes nie poinformował o ich rezultatach. Szansą dla akademików jest pomoc ze strony uczelni, a dokładniej jej nowego rektora, profesora Ryszarda Góreckiego, jednak sprawa nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Górecki oficjalnie rozpocznie swoją kadencję dopiero we wrześniu, a obecne władze nie chcą podejmować tak ważnych decyzji na zakończenie swojego urzędowania. Tym samym sytuacja finansowa akademików wciąż pozostaje niejasna. Na ostatnim spotkaniu rady nadzorczej klubu zabrakło przedstawiciela władz uczelni, co nie może dobrze rokować. Szyszko ma jednak nadzieję, że tę kwestie uda się rozwiązać przed spotkaniem rady nadzorczej PlusLigi, która będzie miała miejsce 14 maja. Tydzień wcześniej w Olsztynie odbędzie się kolejne spotkanie rady nadzorczej klubu. Szyszko ma nadzieję, że podczas tego spotkania uda się dojść do porozumienia. – Sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna. Mamy nadzieję, że ludzie, którym dobro siatkówki leży na sercu, wreszcie się porozumieją. Oczekujemy na szybkie decyzje – zakończył Mariusz Szyszko.

* wypowiedzi wykorzystane w tekście pochodzą z Gazety Olsztyńskiej



źródło: Gazeta Olsztyńska, inf. własna, nicesport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-05-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved