Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Kwal. do IO: Polski blok zatrzymał Holenderki

Kwal. do IO: Polski blok zatrzymał Holenderki

fot. archiwum

Od pewnej wygranej nad Holenderkami rozpoczęły biało-czerwone walkę o bilet do Londynu. Po czterosetowym pojedynku Polki odprawiły rywalki, jednocześnie prezentując znakomitą grę w bloku i obronie.

Początek premiowej odsłony meczu to wyrównana walka punkt za punkt. Obydwa zespoły wyszły na parkiet nieco spięte, przez co kibice oglądali wiele nerwowych akcji, po obu stronach siatki. Wydawało się, że pierwsze nerwy opanowała reprezentacja „pomarańczowych", która objęła dwupunktowe prowadzenie (10:8). Było to jednak chwilowe złudzenie. Polki od stanu 11:11 uruchomiły swoją główną „broń" w dzisiejszym pojedynku – blok. Udane akcje na siatce, wsparte skutecznymi uderzeniami Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty i Izabeli Żebrowskiej, pozwoliły prowadzić polskim siatkarkom 16:13 na drugiej przerwie technicznej. Po krótkim odpoczynku sytuacja na parkiecie nie uległa zmianie. Rywalki nie były w stanie przebić się przez blok, gdzie brylowała Berenika Okuniewska i Anna Werblińska (19:15). Sytuację próbował ratować Gido Vermeulena, prosząc o czas, ale nie wybiło to z rytmu polskiego zespołu. Partię, skutecznie ze środka, zakończyła Agnieszka Bednarek-Kasza (25:18).

Kolejną odsłonę meczu lepiej rozpoczęły przeciwniczki. Wystarczyły jednak udane ataki, między innymi Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, by biało-czerwone nie tylko doprowadziły do wyrównania, ale objęły prowadzenie (8:7). Holenderki z każdą kolejną akcją coraz bardziej przekonywały się o sile polskiego bloku. W środkowym fragmencie seta obydwa zespoły popisywały się spektakularnymi obronami. Częściej kończyły się takie akcje punktami dla Debby Stam-Pilon i jej koleżanek. Wystarczyło jednak kilka punktów w bloku, by podopieczne Alojzego Świderka znów osiągały bezpieczną przewagę (15:12). Po drugiej przerwie technicznej sytuacja nie wyglądała już jednak jak w poprzedniej partii. Rywalki, wykorzystując słabszy okres Polek w przyjęciu, doprowadziły do wyrównania. Gdy siatkę dotknęła Berenika Okuniewska, a szczęśliwą zagrywką popisała się Maret Grotheus, Holenderki prowadziły 22:20. Wówczas o przerwę poprosił Alojzy Świderek. Po krótkiej rozmowie jego podopieczne wyszły na parkiet zupełnie odmienione. Prowadzone przez Katarzynę Skowrońską-Dolatę przejęły kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie i również tego seta rozstrzygnęły na swoją korzyść (25:23).

Początku trzeciej partii polskie siatkarki nie zaliczą do udanych. Błędy, zwłaszcza w polu serwisowym, pozwoliły srebrnym medalistkom mistrzostw Europy 2009 zbudować dwupunktowe prowadzenie. Po bloku na Izabeli Żebrowskiej i autowym uderzeniu Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, wzrosło ono aż do czterech „oczek" (8:4). Zawodniczki z kraju znad Wisły przypomniały sobie jednak o najsilniejszym argumencie, dzięki któremu tryumfowały w dwóch poprzednich setach. Gdy udało się im poprawić grę w bloku, wynik w dość szybkim tempie zaczął zbliżać się do remisu (7:9, 10:11). Dwa ataki Caroliny Wensink z obiegnięcia pozwoliły Holenderkom odskoczyć na dwa punkty, ale as serwisowy Agnieszki Bednarek-Kaszy doprowadził do wyrównania (17:17). Przy stanie 23:21 dla reprezentacji Polski wydawało się, że losy pojedynku są już rozstrzygnięte. Być może w taką tezę uwierzyły również podopieczne Alojzego Świderka. Od wyżej wymienionego wyniku punkty zdobywały już tylko rywalki. Polki nie mogły skończyć ataku, a seta zakończył blok na Annie Werblińskiej (23:25).



Porażka zadziałała jak przysłowiowa płachta na byka. Wielu kibiców przed czwartym setem zadawało sobie pytanie, czy porażka nie „podetnie skrzydeł" polskiej reprezentacji. Na szczęście dla sympatyków zespołu w biało-czerwonych barwach stało się zupełnie inaczej. Polki od początku narzuciły swój styl gry. Nie do zatrzymania w ataku była Izabela Żebrowska, wspierana przez podstawową atakującą polskiej drużyny (8:3). Zadanie ułatwiały również przeciwniczki, które popełniały coraz większą ilość błędów własnych. Przy stanie 10:5 dla Polek na parkiecie pojawiła się nowa rozgrywająca Impelu Wrocław – Kim Staelens. Jej gra nie odmieniła jednak losów spotkania. Katarzyna Skorupa i jej koleżanki znów prezentowały się skutecznie w bloku. Można pokusić się o stwierdzenie, że w niektórych momentach pojedynku Holenderki nie były w stanie przebić się na drugą stronę z żadnej strefy boiska. Przewaga Polek rosła z każdą akcją, a po nieudanym zagraniu Caroliny Wensink urosła do dwunastu punktów (20:8). Widząc wysoką przewagę, trener Świderek dokonał podwójnej zmiany, wprowadzając na parkiet dwie JoannyWołosz i Kaczor. I to właśnie druga z wymienionych siatkarek atakiem z prawego skrzydła zakończyła czwartą partię, wynikiem 25:13 i cały mecz 3:1.

Blok, blok i jeszcze raz blok… O zwycięstwie polskiego zespołu bez wątpienia zadecydowała dyspozycja na siatce. Biało-czerwone aż 18 razy zablokowały rywalki, które odpowiedziały 7. takimi zagraniami. W tym elemencie brylowały zwłaszcza Katarzyna Skowrońska-Dolata, Anna Werblińska i Berenika Okuniewska. Polki okazały się również lepsze w ataku, notując 39% skuteczność, przy 28% przeciwniczek. Jeden symboliczny punkt w całym pojedynku z zagrywki zdobyła Agnieszka Bednarek-Kasza. W zwycięskim zespole najwięcej (19) punktów zdobyła Katarzyna Skowrońska-Dolata. Wśród drużyny pokonanej 11 „oczek" na swoim koncie zapisała Manon Flier.

Polska – Holandia 3:1
(25:18, 25:23, 23:25, 25:13)

Składy zespołów:
Polska: Żebrowska (14), Werblińska (16), Skowrońska-Dolata (19), Skorupa (4), Bednarek-Kasza (9), Okuniewska (14), Maj (libero) oraz Kosek, Kaczor (1) i Wołosz
Holandia: Stam-Pilon (9), Grothues (8), Flier (11), Dijkema (4), De Kruijf (9), Wensink (7), Schoot (libero) oraz Van Tienen, Sloetjes i Staelens

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-05-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved