Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Herrera/Gavira: Trzeba tylko wygrywać

Herrera/Gavira: Trzeba tylko wygrywać

fot. Mirosław Stroński

- Polska pod względem sportowym bardzo mi odpowiada. Zdobyłem tu już cztery medale: dwa srebrne i dwa brązowe. Bardzo lubię tu przyjeżdżać - podkreślał Adrián Gavira, który w duecie z Pablo Herrerą sięgnął po brąz turnieju Silesia Open.

Hiszpańska para była już o krok od wypadnięcia z turnieju, ale dzięki zwycięstwom w repasażach z Łotyszami i Amerykanami Herrera i Gavira awansowali do półfinału rozgrywek w Mysłowicach, gdzie ponownie przyszło im walczyć z dobrze dysponowanym duetem – Marcio Araujo/Pedro. Niestety dla hiszpańskiej pary, Brazylijczycy znów okazali się mocniejsi, wygrywając tym razem 2:1. – Wydaje mi się, że po prostu w drugim secie zabrakło nam „paliwa” – tłumaczył Gavira. – W pierwszym secie graliśmy bardzo dobrze, zwyciężyliśmy 21:16. Niestety, nie starczyło nam sił – był to trzeci mecz tego dnia. Z nowymi siłami Hiszpanie pojawili się na mysłowickim piasku w niedzielę, a więc ostatniego dnia turnieju. Pewna wygrana 2:0 (21:16, 21:11) w starciu z Włochami Nicolai/Lupo, dała Herrerze i Gavirze brązowe medale. Kapitalnymi zagrywkami popisywał się Adrián Gavira. – Zagrywka tego dnia szczęśliwie mi „siedziała” – przyznał z właściwą sobie skromnością Adrián.

Co było kluczem do zwycięstwa w meczu o brąz? – Wiedzieliśmy, że musimy grać dobrze od samego początku – mówił po spotkaniu Gavira. – Tak też się stało, dzięki skutecznej zagrywce. Pierwszy set rozpoczął się od naszych dwóch dobrych serwisów, drugiego seta otworzyliśmy stanem 6:0. Na pewno było łatwiej, niż spodziewaliśmy się, że będzie, niemniej absolutnie nie powiedziałbym, że był to dla nas „spacerek”. Zawsze trzeba być czujnym i mieć szacunek do rywala – dodał Hiszpan. A jak spotkanie to skomentował Herrera? – Był to świetny mecz w naszym wykonaniu. Rywale zaczęli go nerwowo, nam pomagały dobre zagrywki Adriana, serwował mocno, pewnie. Przed meczem rozmawialiśmy z Adrianem o warunkach atmosferycznych. Przy wietrze, który pojawił się w niedzielę, postanowiliśmy spróbować z mocną zagrywką. Adrián wstrzelił się z nią znakomicie.

Hiszpanie zaskoczyli rywali zagrywką, a Hiszpanów zaskoczyła w Mysłowicach… piękna pogoda. – Przyjeżdżając do Mysłowic, obawialiśmy się zimna, sprawdzaliśmy w komórkach pogodę, jaka ma nas tu czekać – mówił z uśmiechem Adrián Gavira. – Polska pod względem sportowym bardzo mi odpowiada. Zdobyłem tu już cztery medale: dwa srebrne i dwa brązowe. Bardzo lubię tu przyjeżdżać. Jest tu wielu sympatyków siatkówki plażowej. Choć Mysłowice nie są wielkim miastem, turniej ten przyciąga bardzo dużo osób. Wiele spośród nich w trakcie meczu o brąz zagrzewało Gavirę do walki okrzykami: „Adrián! Adrián!”. Hiszpan miał prawo czuć się jak u siebie w domu. – Polska to dla mnie wyjątkowy kraj. Publiczność, która cieszy się z naszych z sukcesów, sprawia, że ma się względem tego kraju szczególnie ciepłe uczucia – tłumaczył hiszpański plażowicz.



Herrera i Gavira z roku na rok są w Polsce coraz cieplej witani. Nic dziwnego, skoro chętnie pozują do zdjęć i nie odmawiają autografów. Czy również w Hiszpanii cieszą się podobną popularnością? – Nie, kiedy przechodzimy ulicą, bardzo, bardzo rzadko zdarza się, żeby ktoś nas zaczepił. Zdjęć nikt nie chce – wyjaśnił Gavira. – W Hiszpanii siatkówka plażowa nie jest popularna. Rozpoznają nas tylko ci, którzy się nią interesują. W Polsce mamy za to małą grupkę kibiców, która jeździ za nami – z flagą Hiszpanii, z wymalowanymi twarzami. Jesteśmy im za to wdzięczni – dodał Adrián Gavira, zapowiadając, że polska publiczność jeszcze raz w tym roku będzie mogła zobaczyć go w akcji. – Na pewno pojawimy się na World Tourze w Starych Jabłonkach – zapewnił.

W tym roku w Mysłowicach triumfowali Brazylijczycy Cunha i Ricardo, którzy w wielkim finale pokonali swoich rodaków – Marcio Araujo/Pedro 2:1 (21:8, 19:21, 15:13). Polskie pary odpadły w Mysłowicach stosunkowo wcześnie. Mariusz Prudel i Maciej Kosiak pożegnali się z turniejem World Tour po porażce z Chińczykami Wu i Xu. – W Mysłowicach zabrakło Grzegorza Fijałka. To zawsze trudne chwile dla sportowca, kiedy z powodu kontuzji nie możesz wziąć udziału w turnieju. Trudne pod względem psychologicznym – podkreślił Adrián Gavira. – Wszyscy trzymamy kciuki za „Fifiego”. Życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia, oby szybko nabrał sił. On i Mariusz niejednokrotnie już udowodnili, że grają na bardzo wysokim poziomie i że są jednym z najlepszych na świecie duetów – chwalił swoich polskich kolegów Adrián.

Czy brązowe medale zdobyte w Mysłowicach to dla Hiszpanów sukces? – Bez wątpienia tak, medal to zawsze wielka radość – stwierdził Pablo Herrera. – Zawsze trudno znaleźć się na podium. Walczy o nie wiele dobrych, mocnych ekip, tym bardziej trzeba więc ciężko pracować, by móc awansować fazy półfinałowej. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Na turnieju w Brazylii także graliśmy o brąz, ale przegraliśmy, przez co sklasyfikowani zostaliśmy na czwartej lokacie. Tym razem sięgnęliśmy po medal. Dla Adriana to już czwarty medal zdobyty w Polsce, dla mnie trzeci. Póki co w „polskiej” kolekcji medali Adriana Gaviry i Pablo Herrery, brakuje najcenniejszych – złotych krążków. – Tak, brakuje nam tylko złota. Jestem jednak pewny, że jeśli utrzymamy dobry poziom naszej gry, sięgniemy także po medal w tym kolorze – zapewnił Gavira.

Pablo Herrera może pochwalić się wywalczonym z Javierem Bosmą w 2004 r. na igrzyskach olimpijskich w Atenach szalenie cennym srebrnym krążkiem. Na podobny sukces liczy w tym roku Adrian Gavira. – Od dziecka marzyłem, aby wystąpić na igrzyskach olimpijskich. Wygląda na to, że w tym roku to marzenie się spełni. Kolejnym marzeniem będzie wówczas wywalczenie na igrzyskach medalu. Pytanie, czy sięgnięcie po medal przez Gavirę, w obliczu wielu bardzo mocnych rywali, jest w ogólne realne? – Dlaczego nie? W Brazylii zajęliśmy czwarte miejsce, w Polsce trzecie, także w Londynie liczyć będziemy na awans do fazy półfinałowej – tłumaczył ze spokojem Gavira. – Do każdych zawodów przystępujemy z nadziejami na zdobycie złota. Aby zrealizować ten cel, trzeba „tylko” wygrywać w każdym jednym meczu – dodał zawodnik.

Autor: Sylwia Kuś
Więcej w serwisie przegladligowy.com

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-05-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved