Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jochen Schöps: Możemy pójść inną, nową drogą

Jochen Schöps: Możemy pójść inną, nową drogą

fot. archiwum

- Zdaję sobie z tego sprawę, że będzie bardzo, bardzo ciężko zastąpić go, ponieważ jego charakter, styl gry jest zupełnie inny od mojego - mówi nowy atakujący Asseco Resovii, Jochen Schöps, który w Rzeszowie zastąpił swojego rodaka, Gyorga Grozera.

Po pięciu sezonach gry w Iskrze Odincowo zdecydowałeś się opuścić Rosję. Dlaczego?

Jochen Schöps: – Myślę, że pięć sezonów w jednym klubie to już wystarczająco długo. Nadszedł czas na zmiany. Trzeba spróbować czegoś nowego, zdobyć nowe doświadczenie. Padło na Polskę, gdzie jest znakomita liga, bardzo dobra organizacja rozgrywek, klubu i niesamowita atmosfera wokół siatkówki. Gdy pojawiła się propozycja z Rzeszowa, byłem bardzo zadowolony. To w końcu nowy mistrz Polski i to wielki honor, że zainteresowali się moją osobą.

Rozmawiałeś może z Gyorgiem Grozerem o Asseco Resovii, o polskiej lidze?



Jeszcze nie. Ale w poniedziałek spotykamy się na zgrupowaniu reprezentacji i z pewnością popytam się go o klub, miasto i samą ligę.

W takim razie co wiesz już o swoim nowym klubie?

Widziałem mecz Asseco Resovii z Dynamem Moskwa w finale Pucharu CEV. Słyszałem też, że gracze tacy jak Achrem, Lotman, Tichacek czy Nowakowski zostają w zespole na następny sezon.

Z Lukasem Tichackiem miałeś już możliwość grać w jednym klubie. W sezonie 2006/07 występowaliście razem w niemieckim VfB Friedrichshafen, wygrywając rozgrywki Ligi Mistrzów.

Byliśmy w jednym klubie, ale głównie wtedy grałem z Simonem Tischerem. Lukas był wtedy drugim rozgrywającym i wchodził głównie na zmiany, ale oczywiście znamy się. Teraz znów będziemy w jednym zespole.

Jak długo trwały rozmowy z rzeszowskim klubem? Długo dogadywaliście sprawę twojego przyjścia do Rzeszowa?

Niedługo. Jakiś czas temu dowiedziałem się, że Resovia interesuje się moją osobą, ale nie było jeszcze żadnych konkretów. W poprzedni weekend otrzymałem już jednak konkretną propozycję. Przez kilka dni rozmawiałem z wiceprezesem klubu o szczegółach i zdecydowałem, że ta oferta jest dla mnie bardzo dobra.

Gyorgy Grozer był w Rzeszowie ulubieńcem publiczności. Przed tobą niezwykle trudne zadanie zastąpienia go.

Zdaję sobie z tego sprawę, że będzie bardzo, bardzo ciężko zastąpić go, ponieważ jego charakter, styl gry jest zupełnie inny od mojego. Myślę nawet, że nie jest możliwe jego zastąpienie. Ale możemy pójść inną, nową drogą. Na pewno dam z siebie wszystko, by klub i kibice byli ze mnie zadowoleni.

Gdybyś miał porównać siebie z Grozerem, to na jakie różnice w grze byś wskazał?

Myślę, że on jest zdecydowanie bardziej potężny, bardziej atletyczny. Ma znakomity wyskok i zasięg, to bardzo mocny gracz. Do tego ma bardzo mocny atak i zagrywkę. Ja jestem nieco innym zawodnikiem, bardziej technicznym. Może nieco lepiej wykorzystującym blok, może jestem bardziej doświadczony. Nie skaczę tak wysoko jak Georg, ale mam inne atuty, które zaprezentuję na polskich boiskach.

Rozmawiał: Marcin Lew
Więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved