Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Nysanie pierwszymi finalistami już jutro?

I liga M: Nysanie pierwszymi finalistami już jutro?

fot. archiwum

Pojedynki w II rundzie play-off I ligi wkraczają w decydującą fazę. Wszystko wskazuje na to, że pierwszym finalistą będą siatkarze AZS Nysa. Kto do nich dołączy: spadkowicz z ekstraklasy czy rewelacja rundy rewanżowej z Lubina?

W pierwszej parze półfinałowej staną naprzeciw siebie AZS Nysa i MKS MOS Będzin. Murowanym faworytem tej potyczki są nysanie. Liczący sobie 64 lata klub już dawno nie był tak bliski powrotu do krajowej elity. Największe sukcesy drużyny, która wychowała m.in. Sławomira Gerymskiego, Macieja Jarosza, Adama Kurka czy Piotra Gacka, przypadały na lata 90. poprzedniego stulecia. Wówczas ekipa z Nysy sięgała dwukrotnie po srebrne medale mistrzostw Polski, jak również cieszyła się z krajowego pucharu. Po sezonie 2004/2005 przyszedł spadek z ekstraklasy, a przez cztery ostatnie lata próżno było szukać nysan w czołówce drużyn walczących na jej zapleczu.

Ten sezon jest jednak zupełnie inny. Pod batutą Janusza Bułkowskiego znalazło się wielu doświadczonych zawodników, z Jarosławem Stancelewskim, Piotrem Łuką, Kamilem Kacprzakiem czy Krzysztofem Andrzejewskim na czele. Na efekty nie trzeba było długo czekać – AZS pewnie zajął pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej, mając sześć punktów przewagi nad drugim Pekpolem Ostrołęka i aż 16 nad trzecim Energetykiem Jaworzno. W rywalizacji play-off nysanie bez straty choćby jednego seta pokonali Jadar Siedlce i pewnie awansowali do półfinału, gdzie przyszło im się zmierzyć z MKS MOS Będzin. W dwóch pierwszych potyczkach, podobnie jak w rundzie zasadniczej, podopieczni Janusza Bułkowskiego wygrali u siebie bez większych problemów i do pierwszego rewanżowego pojedynku przystąpią w roli faworyta.

Przedwczesne skreślanie zawodników z Zagłębia Dąbrowskiego byłoby jednak błędem. Będzinianie przed własną publicznością już raz okazali się lepsi od AZS, zwyciężając w piątej kolejce 3:2. Mało tego, w drugim półfinałowym pojedynku w Nysie postraszyli akademików, wygrywając trzecią partię, a w czwartej ulegając nieznacznie 23:25. Nie zmienia to faktu, iż faworytami całej rywalizacji są siatkarze Janusza Bułkowskiego, jednak zawodnicy MKS MOS na pewno tanio skóry nie sprzedadzą.




Znacznie ciekawiej rzecz przedstawia się w drugiej parze, gdzie o awans do finału I ligi walczą spadkowicz z PlusLigi Siatkarz Wieluń i Cuprum Lubin. – Chcemy w Lubinie wygrać co najmniej jedno spotkanie – mówi bez ogródek Bartłomiej Matejczyk, rozgrywający ekipy z województwa łódzkiego. – Jest tam bardzo ciężka hala, w związku z tym mało komu udaje się tam zwyciężać. My ostatni mecz rundy zasadniczej przegraliśmy w Lubinie po fajnej walce 2:3. Wygranie jednego spotkania pozwoliłoby nam przenieść się do Wielunia na decydujący mecz – dodaje.

Zadanie będzie jednak bardzo ciężkie, bowiem począwszy od 13. kolejki siatkarze z Lubina, zajmujący wówczas ostanie miejsce, rozpoczęli marsz w górę tabeli. Zawodnicy z Dolnego Śląska odnieśli siedem kolejnych zwycięstw i na końcu rundy zasadniczej uplasowali się na… siódmej lokacie. W pierwszej rundzie play-off potrzebowali trzech spotkań, aby odprawić z kwitkiem wicelidera I ligi, Pekpol Ostrołęka. Prawdziwa walka rozgorzała na dobre w półfinale, gdzie podopieczni Pawła Szabelskiego trafili właśnie na Siatkarza Wieluń. Mecze obu drużyn w rundzie zasadniczej za każdym razem kończyły się tie-breakami na korzyść gospodarzy.

W rywalizacji play-off przed trzecim pojedynkiem faworytami wydają się być jednak lubinianie, którzy wygrali jeden pojedynek w hali Siatkarza. Próba wytypowania zwycięzcy w tej parze przypomina jednak wróżenie z fusów. Wszystko zależeć będzie od dyspozycji danego dnia poszczególnych zawodników. Pewne jest jednak to, że emocji nie zabraknie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-04-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved