Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A1: Gładkie 3:0 dla Itasu na rozpoczęcie fazy play-off

Serie A1: Gładkie 3:0 dla Itasu na rozpoczęcie fazy play-off

fot. archiwum

W pierwszym dniu turnieju ćwierćfinałowego Serie A1 mistrzowie Włoch, Itas Diatec Trentino, bez większych problemów ograli 3:0 Energy Resources San Giustino. Jutro w grupie A odbędzie się pojedynek San Giustino z ekipą M. Roma Volley.

Tegoroczne rozgrywki Serie A1 zostały nieco zmodyfikowane w porównaniu do lat ubiegłych. Ze względu na udział w turnieju o awans na igrzyska olimpijskie w Londynie, działacze we Włoszech musieli nieco zreorganizować system rozgrywek play-off, by kadra narodowa miała wystarczająco dużo czasu na dobre przygotowanie do turnieju eliminacyjnego w Sofii. Dwanaście najlepszych ekip sezonu zasadniczego zostało podzielonych na cztery grupy, w których gospodarzem trzydniowego turnieju zostawał zespół, który po części regularnej rozgrywek zajmował najwyższe miejsce w tabeli. W tym wypadku zespołom przyszło rywalizować w Trydencie (grupa A), Maceracie (grupa B), Cuneo (grupa C) oraz Belluno (grupa D). Każdego dnia turnieju odbywa się jeden mecz, a w ciągu trzech dni każdy zespół mierzy się z każdym. Najlepsza ekipa z każdej z grup awansuje do półfinałów, w których zagrają ze sobą: zwycięzcy grupy A z D i B z C. Ekipy, które uplasują się na drugich miejscach, zagrają o udział w Pucharze Challenge.

Pierwszego dnia rywalizacji w grupie A mistrzowie Włoch mierzyli się we własnej hali z Energy Resources San Giustino. Mimo nie najlepszej formy gwiazdozbioru z Trydentu w ostatnich tygodniach, to jednak podopieczni Radostina Stojczewa uznawani byli za zdecydowanych faworytów tego meczu. Trentino Volley swoich kibiców nie zawiodło i pewnie wygrało 3:0.

Początek spotkania przyniósł pierwsze zaskoczenie – do gry w wyjściowym ustawieniu trener Stojczew desygnował Matteo Burgsthalera w miejsce Mitara Djuricia. Grecki środkowy narzekał na ból kolana i z tego względu bułgarski szkoleniowiec zdecydował się na zastąpienie go właśnie włoskim „centrale”. Pierwsze trzypunktowe prowadzenie w tym meczu objął zespół z San Giustino (7:4), głównie dzięki dobrej grze w polu serwisowym Evana Pataka. Niespodziewany wynik nie utrzymał się na tablicy wyników długo – kapitan Itasu, Matej Kazijski, po dogrzaniu wszystkich mięśni zaczął strzelać jak z armaty. Po jego atakach gospodarze doprowadzili do remisu (12:12) i nie pozwolili rywalom na kolejną ucieczkę. Do samego końca tej partii wynik oscylował wokół remisu, a świetnymi blokami popisywali się: najpierw Emanuele Birarelli, a następnie Raphael (17:17, 21:21). Patak dobrze rozpoczął tego seta, ale niestety tak dobrze go nie zakończył – Amerykanin w końcówce dwukrotnie się pomylił i ostatecznie Itas zwyciężył 25:23.



W drugiej odsłonie mistrzowie Włoch od razu zaczęli z wysokiego „C” (7:3). Blok Birarellego na Larrym Creusie i autowy atak Jeroena Rauwerdinka dodatkowo zwiększyły przewagę Trentino (11:5). Radostin Stojczew zdecydował się zdjąć z boiska Jana Stokra i wpuścić w jego miejsce swojego krajana – Cwetana Sokołowa. Bułgarski atakujący szybko odwdzięczył się trenerowi poprzez dwa punktowe bloki (16:8). Mistrzowie świata spokojnie prowadzili grę, a siatkarze Henka Jana Helda nie byli w stanie odrobić choćby „oczka”. Drugą odsłonę atakiem w siatkę zakończył po raz kolejny Evan Patak (25:15).

Seta numer trzy obie ekipy rozpoczęły na remis (5:5). Chwilę później czeski atakujący Stokr skończył dwa ważne ataki i Trentino Volley wyszło na prowadzenie 7:5. Zespół z San Giustino zwątpił w to, iż może jeszcze powalczyć w tym spotkaniu, a przy wyniku 17:11 już nawet gospodarze wiedzieli, że nie może im się stać nic złego. Nadmierne rozprężenie w teamie z Trydentu niemal doprowadziło do przedłużenia tej rywalizacji, ponieważ Energy Resources zdołał zniwelować stratę nawet do 3 punktów (20:23). Doświadczenie i zimna krew siatkarzy z północy Włoch zaprocentowały i ostatnie piłki tego seta należały już do nich. Trzecia odsłona zakończyła się wynikiem 25:22, a cały mecz – 3:0.

Itas Diatec Trentino – Energy Resources San Giustino 3:0
(25:23, 25:15, 25:22)

Składy zespołów:
Itas Diatec: Kazijski (9), Birarelli (10), Juantorena (7), Raphael (1), Stokr (13), Burgsthaler (2), Bari (libero) oraz Colaci (libero), Sokołow (3), Żygadło i Della Lunga
Energy Resources: Creus (8), Rauwerdink (6), Patak (8), Finazzi (5), Mc Kibbin, Urnaut (4), Giovi (libero) oraz Petković i Sammelvuo (5)

Po meczu powiedzieli:
Osmany Juantorena, przyjmujący Itasu: – Dzisiejsza gra nie była wcale piękna, bo popełniliśmy za dużo błędów. Najważniejsze, że wygraliśmy to spotkanie, choć San Giustino mocno się nam postawiło. Z Romą nie możemy sobie pozwolić na takie chwile słabości, bo z nimi gra się zupełnie inaczej.

Raphael, rozgrywający Itasu: – San Giustino jest już za nami, teraz pora na Romę. Stoimy przed bardzo trudnym zadaniem, tak samo jak nasi rywale stali dzisiaj. Z Romą musimy walczyć o każdą piłkę i być skoncentrowani przez cały czas. Skupiamy się już na tym, żeby zakwalifikować się do półfinału. Niedziela jest dla nas dniem wolnym i chcemy jak najbardziej odpocząć, by wygrać z Romą.

Andrea Giovi, libero Energy Resources: – Staraliśmy się najbardziej, jak tylko umieliśmy, ale wyszło nam to tylko w pierwszym secie. Trentino zawsze wywiera ogromną presję na swych rywalach i nie jest to łatwa sytuacja. Wiedzieliśmy, że mamy potencjał i możliwości, dzięki którym możemy coś więcej zdziałać. Nie udało się i teraz staramy się skupić na walce z M. Roma Volley.

źródło: inf. własna, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved