Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Barbara Bawoł: Wierzę w swój zespół

Barbara Bawoł: Wierzę w swój zespół

fot. archiwum

- Stoi przed naszym klubem niesamowita szansa na osiągnięcie wymarzonego awansu! Pozostało tylko postawienie kropki nad „i". Jest to jednak najtrudniejsze zadanie - mówi przyjmująca Siódemki Legionovia, Barbara Bawoł.

Siódemka ma wielką szansę na awans do wymarzonej PlusLigi Kobiet. Co myślisz w temacie?

Barbara Bawoł:Oj, dzieje się… i to dużo. Kto by pomyślał (uśmiech). Ale tak na poważnie… Stoi przed naszym klubem niesamowita szansa na osiągnięcie wymarzonego awansu! Pozostało tylko postawienie kropki nad „i”. Jest to jednak najtrudniejsze zadanie. Kolejny mecz, mam nadzieję, że ostatni, gramy na wyjeździe. Czeka nas naprawdę ciężka przeprawa, ponieważ nikt nam na parkiecie się nie położy. Tym bardziej tak doświadczony zespół, jakim jest Murowana Goślina.

Nie widzimy cię ostatnio na parkiecie. Co się stało? Czy jest szansa, że w tym sezonie jeszcze cię zobaczymy?



Niestety przydarzyła mi się kontuzja, o której nigdy wcześniej praktycznie nie słyszałam. Od dłuższego czasu odczuwałam dyskomfort i ból w kości piszczelowej. Gdy nasilił się już tak bardzo, że ciężko było mi wytrzymać na treningu, zrobiłam USG. Okazało się, że jest to złamanie zmęczeniowe kości piszczelowej. Czyli nic innego jak po prostu pęknięcie. W tym sezonie nie ma szans na to, abym powróciła. To kość, nie mięsień. Nie da się jej wyleczyć tak szybko. Kontaktowałam się z wieloma lekarzami i wszyscy zgodnie twierdzą, że w moim przypadku jest potrzebny czas, aby pęknięcie się zrosło. Oczywiście wspomagam gojenie zabiegami fizjoterapeutycznymi. Mam nadzieję, że przyniosą pozytywny skutek.

Za zespołem z Legionowa mecze z Armaturą Eliteski AZS i dwa pierwsze z Murowaną Gośliną. Co sądzisz o tych grach, postawie zespołu, grze swoich koleżanek grających na twojej pozycji?

Drużyna z Krakowa naprawdę nas zaskoczyła swoją bardzo dobrą postawą na boisku. Nie lekceważyliśmy tego zespołu, ale nie sądziliśmy też, że postawią nam tak wysoko poprzeczkę. Jednak to już za nami. Mecze z Murowaną Gośliną, mimo że oba wygrane 3:1, kosztowały wszystkich sporo sił i nerwów. Dziewczyny oddały serce na boisku. Uważam, że pokazały bardzo dobrą siatkówkę. Szczególnie w elemencie jakim jest blok. Tekst, że „zamurowały” Murowaną Goślinę był według mnie trafny, choć wiadomo, że w innych elementach dziewczyny też poradziły sobie na „szóstkę” (śmiech).

– Koleżanki na mojej pozycji spisały się bardzo dobrze! Kibicuję wszystkim dziewczynom, bez względu na pozycję, na której grają. To sport drużynowy. Liczy się zespół!

Za niespełna 10 dni mecze w Murowanej Goślinie. Twój typ?

Mecze… Wolałabym określenie „mecz”. Wierzę w swój zespół. Mam jakieś przeczucie, że 14 kwietnia w sobotę będziemy wszyscy świętować (śmiech).

* więcej na lts.legionovia.pl

źródło: lts.legionovia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved