Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Roland Dembończyk: Kto będzie chciał teraz z nami rozmawiać?!

Roland Dembończyk: Kto będzie chciał teraz z nami rozmawiać?!

fot. archiwum

Gorzowianie pokonali w w pojedynkach o utrzymanie w pierwszej lidze Jokera Piła. Chwilę po spotkaniu wszyscy zawodnicy otrzymali wypowiedzenia kontraktów. - Ta wiadomość szybko pójdzie w Polskę - powiedział trener Roland Dembończyk.

Paweł Maciejewicz nie ukrywa, że jest zaskoczony zaistniałą sytuacją. – Zarząd wyciął nam niezły numer. Wielu z nas miało umowy do końca maja. Nie spodziewaliśmy się zmiany warunków zatrudnienia na finiszu sezonu.

Krzysztof Kocik uważa, że zespół w najważniejszej części sezonu, czyli grze o utrzymanie w pierwszej lidze, pokazał, na co go stać. – Wiem, że nie był to w naszym wykonaniu rewelacyjny sezon. W zasadniczej fazie wygraliśmy tylko 7 z 22 spotkań. W trudnym momencie stanęliśmy jednak na wysokości zadania i obroniliśmy dla Gorzowa pierwszą ligę. Niezłą dostaliśmy za to nagrodę…

Trener gorzowskich siatkarzy Roland Dembończyk również nie ukrywa dużego zaskoczenia całą sytuacją. – Miałem wstępne ustalenia z zarządem, że po sezonie usiądziemy do rozmów i wspólnie zastanowimy się nad składem na następne rozgrywki. Obecną sytuacją jestem zaskoczony tak samo jak siatkarze. Ta wiadomość szybko pójdzie w Polskę. Kto będzie chciał teraz z nami rozmawiać?!



Z kolei prezes GTPS-u Gorzów Grzegorz Drwięga uważa, że wręczenie tych wypowiedzeń to było jedyne rozwiązanie, ponieważ klub jest w trudnej sytuacji finansowej. – Byliśmy pod presją czasu. Musieliśmy rozwiązać umowy jeszcze w marcu, by ostatnim miesiącem zatrudnienia był kwiecień. Klub jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Nie stać nas, by po zakończonym sezonie przez dwa miesiące płacić za halę, stypendia i mieszkania zawodników. Gdyby zakwalifikowali się do play-offów i grali o zwycięstwo w lidze, mieliby zajęcie do końca maja. Sami je sobie skrócili… Prezes podkreśla, że nie wie, czy stać klub na utrzymanie finansowe w pierwszej lidze. – Muszę się poważnie zastanowić z kolegami z zarządu, czy będzie nas stać na dalsze utrzymywanie pierwszoligowej drużyny. Ta zabawa kosztuje minimum 600 tysięcy rocznie. Zaraz potem dodaje: – Jeśli odpowiemy sobie, że tak, to postawimy wyłącznie na zawodników z Gorzowa i pobliskich, lubuskich klubów. Z wielkich, ligowych nazwisk zostaliśmy skutecznie wyleczeni…

Szef gorzowskiego klubu podkreśla, że oczekiwał znacznie wyższego wyniku końcowego w tym sezonie. – Utrzymaliśmy się w pierwszej lidze. Akurat to nie są moje oczekiwania. Myślałem, że w tym sezonie będziemy walczyli o wejście do PlusLigi, co się nie udało. Mieliśmy problemy finansowe. Czy ja będę prezesem i pan Michałowski? To już nie mogę się wypowiadać. Ustalimy z panem Michałowskim, co będziemy dalej robili jeżeli chodzi o siatkówkę w Gorzowie. Aczkolwiek na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć otwarcie, że z taką dotacją od miasta nie jesteśmy w stanie utrzymać pierwszoligowego zespołu. 

Czy kolejna dotacja z miasta dla gorzowskiego zespołu sprawi, że zarząd pozostanie na swoim stanowisku? – To jest jeszcze kwestia rozmowy z zawodnikami, czy pójdą oni do pracy i będziemy się zasilać zawodnikami z Gorzowa, Sulęcina. Chodzi o to, żeby nie ponosić dużych kosztów jeżeli chodzi o mieszkania i oczywiście zawodnicy będą musieli pójść do pracy i też grać. Podkreślam, że jest to jest kwestia do rozmowy z zawodnikami – zakończył prezes GTPS-u Gorzów.

źródło: Gazeta Lubuska, Radio Zachód

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-04-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved