Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dominik Witczak: Nie poddamy się

Dominik Witczak: Nie poddamy się

fot. archiwum

- Połowa drugiego seta to był jedyny moment meczu, w którym graliśmy tak, jak byśmy chcieli - przyznał po pierwszym meczu półfinałowym PlusLigi Dominik Witczak. Zawodnik zapowiada, że w kolejnym meczu siatkarze ZAKSY chcieli się zrewanżować Resovii.

Tego meczu nie możecie zaliczyć do udanych?

Dominik Witczak: – Myślę, że od samego początku źle weszliśmy w rytm meczowy. W różnych elementach przytrafiały nam się pomyłki. Były to czasami takie błędy, których nie robimy nawet na treningach. Mieliśmy problem w każdym elemencie gry. Zawiedliśmy w zagrywce, w ataku, w bloku także nie zdobyliśmy zbyt dużo punktów. Cała nasza gra od samego początku do samego końca się nie kleiła. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy szansy w drugim secie. Odrobiliśmy straty w tej partii, wyszliśmy na prowadzenie i wydawać się mogło, że uda nam się wyrównać wynik w setach 1:1. Połowa drugiego seta to był jedyny moment meczu, w którym graliśmy tak, jak byśmy chcieli. Pozostałą część meczu nie zagraliśmy nawet na 40 procent tego, co powinniśmy prezentować, szczególnie w tak ważnych meczach.

Uważasz, że drużyna z Rzeszowa dzisiejszy mecz wygrała dzięki mocnej zagrywce?



– Resovia w tym meczu bardzo dobrze zagrywała. My z kolei mieliśmy wielki problem w tym elemencie. Psuliśmy serwis lub nasza zagrywka była łatwa do przyjęcia. Każda drużyna, która prowadzi trzema lub czterema punktami, idąc na zagrywkę ryzykuje, gdy traci punkt – nie ponosi wielkich konsekwencji. Rzeszów zagrał dzisiaj świetnie, miał dobre przyjęcie, świetnie radził sobie w ataku.

Zaszkodziła wam przerwa w rozgrywkach?

Uważam, że nie możemy mówić, iż przerwa nas wybiła z rytmu, bo Resovia mogłaby tłumaczyć się, że jest zmęczona meczami oraz podróżami. Jak mówiłem, nie weszliśmy w ten mecz tak, jak byśmy chcieli, ale nie ma co tłumaczyć się przerwą. Obecne mecze są bardzo ważne. Ten czas wykorzystaliśmy ciężko trenując i budując jak najlepszą formę na czas półfinałów. Niestety, kompletnie nam to dzisiaj nie wyszło. Mam nadzieję, że jutro zagramy lepiej i wynik będzie zupełnie inny.

Tak jak mówisz, jutro czaka was kolejny mecz. Nie poddacie się?

Nie chcę używać tu wielkich słów, ale bylibyśmy kompletnymi frajerami, gdybyśmy odpuścili jutrzejszy mecz, bo jeden nam nie wyszedł. Nie poddamy się. Musimy w kolejnym pojedynku być bardziej zmotywowani, na boisku być bardziej agresywni. Na pewno musimy coś zrobić, żeby jutro zagrać lepiej. To są już półfinały. Nie po to pracowaliśmy cały sezon, żeby teraz się poddać. Nie wyszedł jeden mecz, ale to nie znaczy, że jutrzejszy mecz oddamy bez walki.

* rozmawiała Magdalena Walczyk (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-04-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved