Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: W niedzielę Lubin wyrównał stan rywalizacji

I liga M: W niedzielę Lubin wyrównał stan rywalizacji

fot. archiwum

Po zaciętym pojedynku Cuprum Lubin wygrał w pięciu setach z Siatkarzem Wieluń. W rywalizacji do trzech zwycięstw jest teraz remis 1:1. Za dwa tygodnie zespoły przeniosą się do Lubina, żeby rozegrać kolejne dwa spotkania o prawo gry w finale pierwszej ligi.

Przy trudnej zagrywce Łukasza Klucznika goście rozpoczęli niedzielne spotkanie od czteropunktowego prowadzenia (4:0). Niekończone ataki zawodników z Lubina sprawiły, że dość szybko ta przewaga została roztrwoniona (7:7). Na zagrywkę ponownie wszedł Klucznik, a Robert Szczerbaniuk kończył piłki wracające po nieudanych przyjęciach gospodarzy i drużyna z Lubina ponownie odskoczyła (13:9). Od tej pory gra się wyrównała, w końcówce jeszcze skończona kontra Michała Żuka oraz jego punktowa zagrywka i goście ostatecznie wygrali premierową odsłonę sześcioma punktami (25:19).

W zespole z Lubina Szymona Romacia zastąpił na pozycji atakującego Damian Dykas. Na początku drugiego seta goście nadziewali się raz po raz na szczelny potrójny blok Siatkarza, punkt bezpośrednio z zagrywki dorzucił jeszcze Mikołaj Sarnecki i było 6:3. Klika błędów własnych po stronie Wielunia, lubinianie łatwo odrobili straty i wyszli na prowadzenie 11:10. Przy odrzucającej zagrywce Martina Vlka gospodarze seryjnie zdobywali punkty, co pozwoliło odskoczyć na trzy oczka (18:15). Robert Szczerbaniuk zablokował Sarneckiego i lubinianom do odrobienia pozostał punkt (18:19). Łukasz Klucznik przeszedł jednak najpierw linię dziewiątego metra przy zagrywce, a w kolejnej akcji linię środkową przy wystawie i ponownie wielunianie prowadzili trzema punktami (22:19). W ostatnich akcjach goście wyraźnie nie radzili sobie w ataku, a seta zakończył Mikołaj Sarnecki efektownym blokiem na Szymonie Piórkowskim (25:20).

W zespole gospodarzy na parkiecie pozostał Mateusz Leszczawski, który pojawił się w połowie drugiej partii i wprowadził duże ożywienie w grę wielunian. Tak jak w poprzednim secie, początek to dobra gra w bloku zawodników z Wielunia, Vlk skończył sytuacyjną piłkę po fenomenalnej obronie Mikołaja Sarneckiego i było 6:3. Zawodnicy z Lubina wyglądali na bezradnych, kiedy raz po raz odbijali się od świetnie dysponowanych w bloku wielunian, którzy tym właśnie elementem siatkarskiego rzemiosła skrupulatnie powiększali swoją przewagę (16:9). W końcówce kilka autowych ataków gospodarzy pozwoliło zniwelować trochę różnicę punktową, jednak zwycięstwa w partii wielunianie nie dali sobie już wydrzeć (25:20).



Błędy własne gospodarzy sprawiły, że na początku seta goście prowadzili dwoma punktami (6:4). Nieskończone ataki Sarneckiego oraz zagrywka Klucznika, który po raz kolejny odrzucił od siatki przyjmujących Siatkarza i przewaga gości rosła w bardzo szybkim tempie (15:8). I tak było już do końca seta, lubinianie pewnie kończyli swoje akcje, natomiast gospodarze bardzo męczyli się w ataku oraz psuli kolejne zagrywki, nie dając szans gościom na popełnienie błędu (25:15).

Słabsza gra z poprzedniej partii w wykonaniu gospodarzy przełożyła się na początek decydującego starcia, niekończone ataki i psute zagrywki pozwoliły przyjezdnym odskoczyć na cztery oczka (7:3). Kolejne błędy własne zawodników Siatkarza i przewaga Lubina urosła już do pięciu punktów, co w secie granym do piętnastu wydaje się być już nie do odrobienia (12:7). Gospodarze zaczęli kończyć swoje akcje, a także cierpliwą grą w obronie i bloku zmuszać rywali do błędów, podgonili wynik na 12:13. Jednak więcej już się nie dało zrobić, Węgrzyn i Żuk pewnie skończyli swoje ataki i było po meczu (15:13).

W pierwszym spotkaniu gospodarze, poza pierwszym setem, nie dali najmniejszych szans gościom z Lubina. Po trzech setach drugiego meczu wydawało się, że będzie podobnie, jednak coś się zacięło w mechanizmie wielunian, co wykorzystali lubinianie i doprowadzili do remisu w rywalizacji do trzech zwycięstw. Oba mecze, a szczególnie pierwszy, stały na wysokim sportowym poziomie. W obu zespołach należy wyróżnić postawę rezerwowych rozgrywających, Łukasz Klucznik godnie zastąpił kontuzjowanego Antosika i napsuł sporo krwi przyjmującym z Wielunia swoimi zagrywkami. Natomiast w zespole Siatkarza w drugim spotkania w trudnym momencie na parkiecie pojawił się Mateusz Leszczawski, wziął odpowiedzialność i ciężar gry na siebie, czym młody zawodnik pokazał, że jest wartościowym rozgrywającym. Teraz Święta Wielkiejnocy, a za dwa tygodnie rywalizacja przenosi się na gorący teren do Lubina.

Siatkarz Wieluń – Cuprum Lubin 2:3
(19:25, 25:20, 25:20, 15:25, 13:15)

Składy zespołów:
Siatkarz: Sarnecki, Schamlewski, Tomczyk, Matejczyk, Vlk, Kałasz, Siewiorek (libero) oraz Leszczawski, Lech, Kudłacik, Zychla i Buchowski
Cuprum: Żuk, Kordysz, Szczerbaniuk, Klucznik, Romać, Węgrzyn, Tylicki (libero) oraz Kucharski, Dykas, Kabziński (libero) i Piórkowski

Zobacz również:
Wyniki play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-04-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved