Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Jakub Jarosz: Z Włoch wróci nowy, lepszy Jarosz

Jakub Jarosz: Z Włoch wróci nowy, lepszy Jarosz

fot. archiwum

Andreoli Latina to pierwszy zagraniczny klub Jakuba Jarosza. Polak dość dobrze jednak odnalazł się w najlepszej lidze świata, co zresztą sam podkreśla. - Myślę, że gra we Włoszech wiele mi dała i do Spały przyjedzie nowy, lepszy Jarosz.

Z początkiem bieżącego sezonu Jakub Jarosz, po wielu latach spędzonych w Polsce, zdecydował się spróbować swoich sił we włoskiej Serie A. Z początku trener Silvano Prandi nie dawał szans polskiemu atakującemu, który w pierwszym meczu przeciwko Sisleyowi Belluno w ogóle nie pojawił się na parkiecie, a w kolejnych wchodził na zmiany, zastępując Amerykana Troya. Prandiego nie przekonała nawet nagroda MVP, jaką Jarosz „zgarnął” w trzeciej kolejce w spotkaniu przeciwko Marmi Lanza Verona i były zawodnik ZAKSY Kędzierzyn-Koźle na stałe w wyjściowym składzie Andreoli Latina zagościł dopiero od dziewiątej kolejki. Polak generalnie nie zawodził, spisując się dobrze w większości pojedynków i zdobywając jeszcze trzy nagrody dla najwartościowszego zawodnika meczu (w pojedynkach z Trento, Cuneo i M. Roma). Jak podkreśla ten dwudziestopięciolatek, ostatni rok, spędzony w tej najlepszej lidze świata, wiele go nauczył. – Dokonałem właściwego wyboru i to bardzo fajne uczucie. Myślę, że wiele dała mi gra we Włoszech i do Spały przyjedzie inny Jarosz. Mam wrażenie, że lepszy.

W wielu meczach, zwłaszcza po odejściu Kubańczyka Alaina Roca do Uralu Ufa, ciężar gry spoczywał na barkach Polaka, co bez wątpienia pozwoliło mu się rozwinąć jako zawodnikowi i nabrać niezwykle cennego doświadczenia. To oraz fakt, iż trener Anastasi do kadry nie powołał dwóch innych atakujących – Piotra Gruszki i Mariusza Wlazłego – wydawać by się mogło, że gwarantuje Jaroszowi miejsce w reprezentacji. – Tylko pozornie, bo to nie jest tak, że nie będzie rywalizacji. W powołanej grupie jest kilku atakujących, każdy z nich marzy o wyjeździe na igrzyska. Rywale będą, tylko inni – trzeźwo ocenił sytuację siatkarz Andreoli Latina, dodając, iż mimo braku Mariusza Wlazłego wśród powołanych na sezon olimpijski, polska kadra nie ma problemu z obsadą pozycji atakującego. – Kibice i eksperci nie chcą jednak pamiętać, że z pięciu medali zdobytych przez reprezentację w ostatnich latach, cztery udało się wywalczyć bez niego – zakończył Jarosz.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved