Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Zdzisław Grodecki: Zawsze gramy o zwycięstwo

Zdzisław Grodecki: Zawsze gramy o zwycięstwo

fot. archiwum

- Ufam trenerowi, mam wielkie zaufanie do całego sztabu. Wiem, jak ciężką pracę wykonują zawodnicy, nie potrzebujemy specjalnie się motywować. Gramy o mistrzostwo Polski - mówi prezes półfinalisty PlusLigi, Jastrzębskiego Węgla, Zdzisław Grodecki.

Skąd pomysł na organizację benefisu?

Zdzisław Grodecki:Jest kilka powodów. Po pierwsze górnicze giełdowe firmy Jastrzębska Spółka Węglowa i Bogdanka współpracują ze sobą. Drugim powodem są dwaj wspaniali zawodnicy – Lech Łasko, ojciec Michała i jego przyjaciel Tomasz Wójtowicz – to ukoronowanie ich karier. Trzeci powód to Lubelszczyzna. Wspaniały okręg, gdzie nie ma siatkówki i wspaniali kibice, którzy zapełnili halę.

Czy spodziewał się pan tak dużego zainteresowania ze strony lubelskiej publiczności?



Powiem tak bardzo uczciwie. Kiedy padł pomysł, przyjechaliśmy do Lublina, do Urzędu Miasta. Wszyscy nam mówili, że tu nie da się nic zrobić. A bilety się rozeszły jednego dnia. Oczywiście nie chcieliśmy robić niepotrzebnych cen, bo bardziej nas interesowało to, żeby ludzie po prostu przyszli.

W Lublinie siatkówka nie jest tak popularna jak w innych miastach, ze względu na brak drużyny grającej w wyższych rozgrywkach. Co pan, jako prezes Jastrzębskiego Węgla, mógłby poradzić tutejszym działaczom, aby rozpropagować ten sport w tym regionie?

Po pierwsze trzeba mieć pasję. Po drugie trzeba mieć wizję. Po trzecie trzeba ciężko pracować każdego dnia, mieć gotowe projekty, tworzyć je dla sponsorów i wierzyć w to, że się uda. Step by step, krok po kroku. Z zewnątrz wydawać by się mogło, że wszystko jest proste, że nam się wszystko udało, ale my mamy narzędzia do tego.

Wracając do rozgrywek PlusLigi… Jak nastroje w zespole przed półfinałami. Pod koniec rundy zasadniczej wpadliście w dołek – liczne kontuzje, przegrane mecze. Czy teraz jest już wszystko w porządku?

Generalnie realizujemy to, co sobie założyliśmy. Mogliśmy w ogóle nie dotrwać do końca rozgrywek – złamanie kości strzałkowej Zbyszka, Luciano Bozko, Rusell Holmes czy Michał Kubiak. Ale daliśmy sobie szansę. Wiedzieliśmy, że ryzyko jest duże, bo możemy nie zdążyć z formą. Na całe szczęście udało się. Delecta grała bardzo dobrze. A co dalej? Skra Bełchatów jest wielkim faworytem rozgrywek i niech tak zostanie.

A co z Michałem Kubiakiem? Kibice zgromadzeni w hali byli zaskoczeni, że nie wyszedł on w podstawowej „szóstce”.

Michał Kubiak na ostatnim treningu przed wyjazdem doznał kontuzji kciuka. Baliśmy się, że palec jest złamany, ale okazało się, że jest tylko wybity. Gramy w przyszłym tygodniu mecz o punkty i nie chcieliśmy już ryzykować, dlatego Michał w dzisiejszym spotkaniu nie zagrał.

Przed sezonem mówił pan, że Jastrzębie mierzy w mistrzostwo. Przed wami otwiera się właśnie ta szansa, ale na drodze stoi bardzo wymagający rywal. Czy będziecie się motywować w jakiś specjalny sposób przed tymi trudnymi meczami?

Ufam trenerowi, mam wielkie zaufanie do całego sztabu. Wiem, jak ciężką pracę wykonują zawodnicy, nie potrzebujemy specjalnie się motywować. Gramy o mistrzostwo Polski – to jest już dla nas bardzo duża motywacja. Niezależnie czy gramy z Zenitem Kazań czy ze Skrą Bełchatów – zawsze gramy o zwycięstwo.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved