Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > W benefisie Łaski i Wójtowicza Skra lepsza od Jastrzębskiego Węgla

W benefisie Łaski i Wójtowicza Skra lepsza od Jastrzębskiego Węgla

fot. archiwum

Benefis Lecha Łaski i Tomasza Wójtowicza uświetniło pięciosetowe spotkanie PGE Skry Bełchatów i Jastrzębskiego Węgla. W pojedynku towarzyskim pary półfinałowej w tie-breaku lepsi okazali się broniący tytułu mistrzowskiego bełchatowianie.

As serwisowy Michała Łaski już na początku spotkania wyprowadził Jastrzębski Węgiel na prowadzenie 3:1. Kilka akcji potem w ten sam sposób zrewanżował się Konstantin Cupković i wyrównał po 4. Obie drużyny od pierwszych momentów seta grały bardzo mądrze i skutecznie. Gdy dobrze na siatce spisali się siatkarze z Bełchatowa, a dodatkowo Wytze Kooistra wykorzystał piłkę przechodzącą, mistrzowie Polski prowadzili 8:7. Udało im się odskoczyć nawet na dwa oczka (12:10), jednak autowe zbicie Atanasijevica wyrównało po 12. Obie ekipy cały czas grały miłą dla oka siatkówkę. Prowadzenie powróciło na stronę Jastrzębskiego Węgla dość szybko, po dwóch skutecznych blokach Holmesa i Bartmana na Atanasijevicu (16:14). Bełchatowianom udało się wyrównać dopiero przy stanie 18:18, po tym, jak Kooistra, wspomagany przez Cupkovica, popisał się blokiem. Zbliżając się do końcówki, mistrzowie Polski włączyli piąty bieg, a jastrzębianie zaczęli się mylić. Skra odskoczyła tym sposobem na prowadzenie 23:20. Pierwszą piłkę setową dał atak Atanasijevica, a seta zakończył Bontje, zagrywając w siatkę.

Kolejną odsłonę spotkania rozpoczęła wyrównana gra obu ekip oraz mocne zagrywki po obu stronach siatki. To właśnie po asie serwisowym Bontje jastrzębianie wyszli na prowadzenie 6:4, które podwyższyła kontra Łaski (7:4). Ryzyko w zagrywce podejmowali również podopieczni Jacka Nawrockiego. Po asie serwisowym Atanasijevica Skra traciła już tylko punkt (6:7), który bełchatowianie zdobyli akcją w bloku. W kolejnym uderzeniu Bartman uderzył w aut i to ekipa mistrzów Polski prowadziła podczas pierwszej przerwy technicznej 8:7. Po czasie przewaga wzrosła do dwóch oczek, dzięki dobrej postawie na siatce Woickiego. Prędzej czy później wiadomo było, że jastrzębianie wyrównają. Stało się to po bloku na Cupkovicu (9:9), natomiast niedługo potem Łasko i spółka wyszli na prowadzenie 11:10, również po bloku na serbskim przyjmującym. Oba zespoły bardzo poważnie podeszły do dzisiejszego spotkania, traktując je z pewnością jako wstęp do niedalekiej potyczki w półfinale mistrzostw Polski. Na drugą przerwę techniczną zespoły sprowadziła kontra Atanasijevica (16:14). Po niej jednak Kooistra autowym atakiem szybko wyrównał po 16. Przez długi czas toczył się zacięty bój i im bliżej było końca seta, tym emocji było więcej. Po ataku z przechodzącej Bąkiewicza drugi szkoleniowiec Jastrzębskiego poprosił o chwilę oddechu, Skra wygrywała bowiem 22:20. W samej końcówce przy piłce setowej dla bełchatowian asem serwisowym popisał się Vinhedo i wyrównał stan partii na 24:24. Emocji w końcówce nie zabrakło, a sytuacja zmieniła się, gdy na potrójny blok jastrzębian nadział się Cupković. Wtedy to gracze Jastrzębskiego Węgla mieli piłkę setową przy stanie 25:24. Ostatecznie bełchatowianie musieli uznać wyższość rywali, którzy wygrali 28:26.

Atak w taśmę Cupkovica dał na początku trzeciego seta drugie oczko przewagi rywalom (2:4). Szybko jednak blokiem na Malinowskim bełchatowianie wyrównali po 4. Przez kilka akcji mały kroczek z przodu byli jastrzębianie, których gonić musieli podopieczni Jacka Nawrockiego. Mistrzom Polski udało się jednak objąć prowadzenie, a wszystko dzięki świetnej zagrywce Kooistry (10:9). Siatkarze z Jastrzębia szybko odebrali prowadzenie rywalom, dwukrotnie blokując ataki Cupkovica (12:10). Malinowski dołożył do tego punktującą zagrywkę i przewaga jego drużyny wzrosła do trzech oczek (13:10). Na drugiej przerwie technicznej jastrzębianie prowadzili już czterema punktami, po kontrze z szóstej strefy Nemera. Po chwili oddechu na jastrzębski blok nadział się Atanasijević, który od razu został zmieniony przez Boćka (17:12). Gdy w taśmę uderzył Bartman, Skra traciła już tylko trzy punkty do rywali (16:19), jednak to było wszystko, na co stać było w tej odsłonie bełchatowian. W samej końcówce trener Nawrocki postawił na młodych siatkarzy i obok Boćka na rozegraniu pojawił się Janusz. Jastrzębianie spokojnie dokończyli całą odsłonę, a wygrali ją do 20.



Od prowadzenia 3:1 rozpoczęli kolejną część spotkania gracze z Bełchatowa, jednak kiwka Violasa wyrównała od razu po 3, a już chwilę później jedno oczko do przodu byli właśnie gracze z Jastrzębia. Na pierwszej przerwie technicznej ekipa nieobecnego Lorenzo Bernardiego prowadziła już 8:6. Po czasie Atanasijević przekroczył linię środkową boiska i kolejny punkt przewagi powędrował na konto jastrzębian. Długo tak wysokiego prowadzenia ci jednak nie utrzymali i po kontrach dwóch bełchatowskich Serbów Skra wyrównała po 10. Od połowy seta natomiast o jedno oczko z przodu byli podopieczni Jacka Nawrockiego i to jastrzębscy siatkarze ich gonili. Po przekroczeniu granicy dwudziestego punktu bełchatowianie mieli dwa oczka przewagi, do których Cupković pojedynczym blokiem na Bartmanie dołożył kolejną punktową cegiełkę, a zastępca Bernardiego poprosił o chwilę odpoczynku dla swoich siatkarzy. Po przerwie kolejny skuteczny blok na swoim koncie zapisał Cupković i ekipa Skry stanęła przed szansą zakończenia partii. Zrobił to w pierwszym uderzeniu Atanasijević, atakując z kontry.

Prowadzenie Skry 2:0 otworzyło seta decydującego. Mimo to, chwilę później blok Malinowskiego na Kłosie wyrównał stan partii na 4:4. Po raz kolejny gra w spotkaniu wyrównała się, a zebrani w lubelskiej hali kibice mogli oglądać bardzo ciekawe i emocjonujące widowisko. Dzięki świetnej zagrywce Atanasijevica zespoły zmieniały strony boiska przy kolejnym dwupunktowym prowadzeniu zawodników z Bełchatowa. Chwilę później Serb pomylił się w ataku i na tablicy wyników widniał remis 8:8. Wtedy do głosu w polu zagrywki doszedł Bąkiewicz, po serwisie którego Kooistra bez problemów zaatakował z przechodzącej piłki i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 10:8. Jastrzębianie nadal nie odpuszczali i naciskali na mistrzów Polski. Ci jednak skutecznie utrzymywali przewagę. Przy stanie 13:12 mający kontrę w górze Atanasijević został zablokowany przez Bartmana, a chwilę później jastrzębski blok zatrzymał w natarciu Bąkiewicza. Interweniować musiał wtedy trener Nawrocki. Jastrzębianie wyrównali bowiem stan tie-breaka na 13:13. Po czasie na dwa razy, ale skutecznie atakował Karol Kłos , a Skra miała tym samym pierwszą piłkę meczową. Jednak bełchatowianie nie wykorzystali kilku kolejnych okazji na zakończenie pojedynku. Wreszcie blok Woickiego i Atanasijevica dał zwycięski punkt mistrzom Polski.

Jastrzębski Węgiel – PGE Skra Bełchatów 2:3
(22:25, 28:26, 25:20, 20:25, 15:17)

Składy zespołów:
PGE Skra: Cupković, Woicki, Możdżonek, Kooistra, Atanasijević, Bąkiewicz, Zatorski (libero) oraz Milczarek, Kłos, Janusz i Bociek
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Raphael, Holmes, Bontje, Bartman, Nemer, Rusek (libero) oraz Gawryszewski, Polański, Malinowski i Violas

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved