Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Raphael Vieira de Oliveira: Nie wygraliśmy LM, pozostała Serie A

Raphael Vieira de Oliveira: Nie wygraliśmy LM, pozostała Serie A

fot. archiwum

- Łukasz jest przede wszystkim dobrym człowiekiem oraz zawodnikiem. Gramy w jednej drużynie od ponad trzech lat. Myślę, ze wiele się nauczyliśmy od siebie - mówi o Łukaszu Żygadło jego kolega z klubowej drużyny, Raphael Vieira de Oliveira.

W niedzielę pokonaliście gładko w trzech setach turecki Arkas Izmir. Był to dla was trudny mecz?

Raphael Vieira de Oliveira:Wydaje mi się, że w meczu o brązowy medal pokazaliśmy się z dobrej strony. W nocy z soboty na niedzielę prawie nic nie spałem – myślałem o spotkaniu z Kazaniem. Nigdy nie graliśmy z Trento o brązowy medal. Spotkanie z Araksem było pierwszym takim meczem w naszej historii. Nie myśleliśmy, że będziemy grać w tym spotkaniu, ale żeby je wygrać, byliśmy zmuszeni zapomnieć o sobotniej przegranej. Kazań rozegrał wtedy dobre spotkanie, dlatego to oni trafili do ścisłego finału.

Wy z kolei zagraliście w „małym finale”. Był to „mały finał”, ale zawsze finał.



Jestem bardzo szczęśliwy z wygranej, bo medalu tego koloru jeszcze nie miałem w swojej kolekcji (śmiech). Będę się mógł nim pochwalić przed najbliższymi. Medal jest zawsze medalem, dlatego cieszę się, że ten brąz zawisł na mojej szyi.

Czy po przegranym spotkaniu przeciwko drużynie z Kazania trudno wam było odnaleźć motywację, aby wyjść w niedzielę na parkiet i zawalczyć o brąz?

Przez jakiś czas po tym spotkaniu byliśmy naprawdę przygnębieni. W sobotę wieczorem, po kolacji, bardzo długo rozmawialiśmy, nasza motywacja do gry powróciła. Teraz musimy skupić się na rozgrywkach ligowych, bo za chwilkę zbliżają się nam play-off. Musimy się do nich dobrze przygotować.

Po powrocie do Włoch, w zaległym ligowym spotkaniu zmierzycie się z Sisleyem Belluno. Jakie przewidujesz rozstrzygnięcia w trakcie najbliższych spotkań, jakie rozegra twoja drużyna?

Najbliższe mecze nie są dla nas takie istotne. Mamy już pewne miejsce w tabeli z dziesięcioma punktami przewagi nad drugim zespołem, z Maceraty. Najważniejsze dla nas na ten moment to przygotować się do play-off, które zaczną się już za dwa tygodnie. Nasza drużyna jest przygotowana do podjęcia tego wyzwania. Nie wygraliśmy Ligi Mistrzów, więc musimy oddać 100% swoich umiejętności i zaangażowania w walce o mistrzostwo Włoch.

Po zajęciu trzeciego miejsca w Lidze Mistrzów wasza motywacja do powtórnego zdobycia scudetto wzrośnie?

Zdecydowanie tak (uśmiech). Wygrana w tego rodzaju rozgrywkach jest naprawdę bardzo ważna. Teraz, po przegranej tutaj, w Łodzi, najważniejsza będzie dla nas nasza dobra postawa w walce o kolejny tytuł najlepszej drużyny Półwyspu Apenińskiego. Zapewniam, że zostawimy krew na parkiecie.

W Trentino Volley współpracujesz z Łukaszem Żygadło. Jesteście w podobnym wieku, macie podobne doświadczenie…

Muszę powiedzieć, że Łukasz jest przede wszystkim dobrym człowiekiem oraz zawodnikiem. Gramy w jednej drużynie od ponad trzech lat. Myślę, ze wiele się nauczyliśmy od siebie. Z każdym treningiem, ćwiczeniami, dowiadujemy się czegoś więcej o swoim sposobie gry. Nasza rywalizacja to dobra rywalizacja, bo najważniejszy jest zespół… Łukasz zdaje sobie sprawę z tego, że cieszę się, iż występujemy w jednym zespole.

* Rozmawiała Anna Jabłczyk – więcej w serwisie przegladligowy.com

 

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved