Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Władymir Kastornow: System challenge w zasadzie się sprawdził

Władymir Kastornow: System challenge w zasadzie się sprawdził

fot. archiwum

- To był świetny, a nawet fantastyczny finał. Bełchatów spisał się bardzo dobrze, mnie się bardzo podobał. Spotkali się dwaj absolutnie wyrównani przeciwnicy i taka też była gra - mówi Władymir Kastornow, były siatkarz Skry, obecnie komentator rosyjskiej TV.

W pierwszym secie dużą przewagę miał Zenit, a w drugim – Skra. Skąd taka zmiana?

Władymir Kastornow:Zawodnicy z Bełchatowa wyszli na boisko trochę zdenerwowani, ale trzeba podkreślić, że na początku drużyna z Kazania bardzo dobrze serwowała. W drugim secie wszystko się odwróciło. Kurek mocno zagrywał, przez co nasza drużyna miała masę problemów na końcowej linii. Poza tym coś się zacięło we współpracy między Vermiglio a naszymi skrzydłowymi. Później nikt jednak nie był w stanie osiągnąć wyraźnej przewagi. Jeden skuteczny blok, jedna podbita piłka mogła zmienić losy całego spotkania. Chyba nikt nie był w stanie stwierdzić, jak zakończy się ten mecz. Skra miała trzy meczbole, ale nie udało jej się wygrać ani jednego.

Jakie elementy zdecydowały o zwycięstwie Zenitu?



Jak już mówiłem, Bełchatów naprawdę grał bardzo dobrze. Ale w końcówce Vermiglio zaczął doskonale grać pierwszym tempem. Wołkow i Apalikow spisywali się znakomicie. I to był właśnie jedyny element, w którym Zenit miał wyraźną przewagę nad Skrą. No, może jeszcze miał przewagę w bloku. Lecz już w przyjęciu Bełchatów był lepszy, atak był równy, ze wskazaniem na bełchatowian. Jak widać, zespoły były wyrównane, a taki finał był najlepszym podsumowaniem całej Ligi Mistrzów.

Szkoda tylko, że sędzia pomylił się w ostatniej akcji, kiedy po ataku Michała Winiarskiego piłka otarła się o ręce Jurija Biereżki.

Ja tego nie widziałem na monitorze. Uważam jednak, że system challenge, który teraz jest testowany, w zasadzie sprawdził się.

Ale jak widać, nie do końca, bo najwięcej problemów sprawia dotknięcie piłki przez blok, czego niestety nie można sprawdzić.

I jeszcze podłożenie ręki pod piłkę na boisku. Te wszystkie elementy trzeba dołączyć do systemu. Teraz siatkówka stała się tak szybka, piłka lata z ogromną prędkością, że sędziowie nie są w stanie wszystkiego zauważyć. Oni są tylko ludźmi. Trzeba więc zrobić wszystko, by system challenge obejmował także dotknięcie bloku. Moim zdaniem to technicznie możliwe.

Po sezonie do Zenitu Kazań przechodzi Osmany Juantorena. Z nim drużyna będzie jeszcze trudniejsza do pokonania.

Na pewno z nim drużyna będzie silniejsza, bo to świetny siatkarz. Ale trzeba zrozumieć, że w siatkówce jeden zawodnik sam meczu nie wygra, konieczny jest zgrany zespół.

Teoretycznie Zenit jest słabszy kadrowo niż rok temu, ale sukces osiągnął większy.

Odeszli Lloy Ball i Siergiej Tietiuchin, znakomici zawodnicy. Ale już od kilku lat w Kazaniu tak jest, że powoli zmieniają się zawodnicy, a drużyna z roku na rok jest silniejsza. Myślę, że przyjście Juantoreny będzie dużym wzmocnieniem i jestem przekonany, że za rok znów zobaczymy Zenit w Final Four Ligi Mistrzów.

Rozmawiał Jarosław Bińczyk – więcej na sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved