Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Trzecie starcie Politechniki i Skry

PlusLiga: Trzecie starcie Politechniki i Skry

fot. archiwum

Po emocjach związanych z Ligą Mistrzów i Pucharem Challenge Skra Bełchatów i AZS Politechnika Warszawska wracają do rywalizacji w play-off. Póki co 2-0 prowadzą w niej bełchatowianie. Kto będzie górą w odsłonie numer trzy?

W dwóch pierwszych spotkaniach w Bełchatowie warszawianie nie ugrali ze Skrą nawet seta, przegrywając z nią dwukrotnie 0:3. O ile drugie starcie można nazwać meczem bez historii, o tyle w pierwszym siatkarze ze stolicy postraszyli utytułowanego rywala, przez znaczną część pojedynku walcząc z nim punkt za punkt. W końcówkach setów więcej zimnej krwi zachowali jednak obrońcy mistrzowskiego tytułu. Po weekendzie w Bełchatowie można zatem powiedzieć, że faworyci nie zawiedli. Podopieczni Jacka Nawrockiego planowo prowadzą w rywalizacji z warszawianami 2-0 i wydaje się, że w drodze do końcowego triumfu potrzebują już tylko postawienia kropki nad „i”. Czy uczynią to w najbliższym meczu w Warszawie?

Oba zespoły mają za sobą występy w europejskich pucharach. I choć na pierwszy rzut oka oba odniosły w nich sukcesy, tak naprawdę usatysfakcjonowani wydają się tylko warszawianie. W półfinale Pucharu Challenge pokonali oni rumuński Tomis Constanta i wywalczyli tym samym przepustkę do finału rozgrywek. – Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Marzyliśmy o tym, ale nie spodziewaliśmy się, że zajdziemy tak daleko – przyznał po meczu atakujący stołecznych, Grzegorz Szymański. Bełchatowianie z kolei zajęli 2. miejsce w rozgrywanym w Łodzi turnieju finałowym Ligi Mistrzów. W meczu o złoto jednak, w dramatycznych okolicznościach, o włos przegrali z rosyjskim Zenitem Kazań 2:3 i mimo zdobycia wicemistrzowskiego tytułu, nie opuszczali Atlas Areny w dobrych nastrojach. – W szatni po spotkaniu polały się łzy i leciały straszne przekleństwa. Do czwartej nad ranem nie zmrużyłem oka. Cały czas przeżywałem te piłki z końcówek. Nadal to robię. Trudno będzie się pozbierać – powiedział po niedzielnej przegranej środkowy bełchatowian, Daniel Pliński. Czy on i jego koledzy zdołali już wyrzucić bolesną porażkę z głów?

– Jeszcze nie składamy broni, jeszcze jest mecz u nas i będziemy starali się napsuć jak najwięcej krwi zespołowi z Bełchatowa – zapowiedział przed tygodniem trener Politechniki, Radosław Panas. I nie są to obietnice bez pokrycia. „Inżynierowie” bowiem w fazie zasadniczej PlusLigi pokazali już, że potrafią walczyć z mistrzami Polski jak równy z równym i urywać im punkty. Oba spotkania I rundy rozgrywek przegrali dopiero po tie-breaku. Czy są w stanie ponownie powalczyć o sprawienie niespodzianki? – Po sukcesie w Pucharze Challenge na pewno przystąpimy do starcia z bełchatowianami bardzo podbudowani psychicznie i myślę, że powalczymy – powiedział po meczu z Tomisem Constanta Grzegorz Szymański.



Faworytem środowego starcia bez dwóch zdań będzie Skra Bełchatów, która jedną nogą jest już w najlepszej czwórce PlusLigi. Czy mecz w Warszawie będzie dla niej tylko formalnością? A może akademikom uda się jednak przedłużyć rywalizację i będziemy w czwartek świadkami kolejnej potyczki? Przekonamy się o tym już w środowy wieczór. Spotkanie w Arenie Usynów rozpocznie się o godzinie 18:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved