Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Małgorzata Lis: Pokazałyśmy charakter

Małgorzata Lis: Pokazałyśmy charakter

fot. archiwum

W Dąbrowie Górniczej siatkarki bielskiego BKS-u po raz drugi musiały przełknąć gorycz porażki.  Pojedziemy do Bielska i zakończymy tę rywalizację w pierwszym spotkaniu - powiedziała po meczu środkowa Tauronu MKS, Małgorzata Lis.

Gratuluję drugiego zwycięstwa w drodze do brązowego medalu.

Małgorzata Lis Dziękuję za gratulacje, tym bardziej cieszę się z tego wyniku, albowiem potrafiłyśmy się podnieść po dwóch przegranych partiach. Pokazałyśmy charakter i zwyciężyłyśmy.

Plan w Dąbrowie Górniczej wykonałyście w stu procentach, teraz przyjdzie wam postawić kropkę nad „i” przed bielską publicznością.



– Z takim nastawieniem pojedziemy do Bielska. Jednak jak widać po naszych poczynaniach, nic łatwo nam nie przychodzi w tych rozgrywkach. Bielsko jest poukładanym zespołem, na ich terenie łatwo nie będzie. Na pewno przystąpimy do tego spotkania mocno skoncentrowane i będziemy walczyć o każdą piłkę.

Powiedzmy sobie szczerze, że dwie pierwsze partie w waszym wykonaniu w dniu dzisiejszym wyglądały poniżej oczekiwań, grałyście bardzo zachowawczo.

– Jak już powiedziałam, zespół bielskiego BKS-u to klasowa drużyna, nie będę w tej chwili analizować tej słabszej w naszym wykonaniu części meczu. Powiem jedynie tyle, że naprawdę nie wiem, jak wyciągnęłyśmy ten wynik, na gorąco nie wiem, jak dałyśmy radę to wygrać. Przede wszystkim po tych dwóch przegranych partiach byłyśmy bardzo zdenerwowane i w trzecim secie wszystko postawiłyśmy na jedną kartę. W tym właśnie trzecim secie uwierzyłyśmy, że tego meczu jeszcze nie przegrałyśmy.

Czwartą partię rozpoczęłyście od szybkiego prowadzenia, którego nie oddałyście do końca.

Po złapaniu kontaktu nie odpuściłyśmy ani jednej piłki. Wzmocniłyśmy zagrywkę, grę blokiem, dobrze w ataku zagrała Kasia (Katarzyna Zaroślińska – przyp. red.) i zakończyłyśmy tę partię z dwunastopunktową przewagą. W czwartym secie rozbiłyśmy bielszczanki, były całkowicie bezradne.

Doprowadziłyście do seta prawdy. Powiem szczerze, że po dwóch pierwszych mało kto liczył na tie-breaka, a potem taki ogłuszający doping.

– Początek tej ostatniej partii nie był najciekawszy, bielszczanki rozpoczęły od trzy do zera. To między innymi ten doping, na który pan wskazuje, potrafił wyzwolić w nas jeszcze większą sportową złość. Zagrałyśmy zespołowo, każda z nas dołożyła jakąś swoją cegiełkę do całości i to wszystko złożyło się na końcowy wynik.

Jaki poniedziałek, taki cały tydzień. Czy można tak prorokować przed sobotnią potyczką w Bielsku-Białej?

– Sądzę, że jak zagramy tak jak dzisiaj w trzech końcowych partiach, to pomimo trudnego terenu, wywieziemy z niego zwycięstwo. Do spotkania tego przystąpimy mocno skoncentrowane i zakładamy, że pojedziemy do BKS-u i zakończymy tę rywalizację o brązowy medal w pierwszym spotkaniu.

* rozmawiał Mirek Stroński (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved