Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Joanna Wołosz: Słabiej zagrałyśmy w ataku

Joanna Wołosz: Słabiej zagrałyśmy w ataku

fot. archiwum

Dąbrowianki wykonały swój plan, pokonując drugi raz zespół Mariusza Wiktorowicza. - Przyjeżdżając do Dąbrowy Górniczej, założyłyśmy sobie plan maximum i plan minimum, niestety nie wykonałyśmy żadnej opcji - powiedziała po meczu Joanna Wołosz.

Kto nie wygrywa w trzech, ten przegrywa w pięciu.

Joanna Wołosz:Faktem jest, wygrywałyśmy 2:0, ale jak to się mówi, niestety mecz sam się nie wygra. Na gorąco bardzo trudno jest oceniać przyczyny naszej porażki. Trzeba spotkać się w klubie, przeanalizować całą naszą grę. Przede wszystkim obejrzeć piłki trzeciego i czwartego seta i wyciągnąć odpowiednie wnioski.

Dzisiejsze spotkanie zaczyna utwierdzać w pojęciu falowanej siatkówki w wykonaniu damskim.



Taka już jest ta damska siatkówka. Przyjeżdżając do Dąbrowy Górniczej, założyłyśmy sobie plan maximum i plan minimum, niestety nie wykonałyśmy żadnej opcji. Jak już powiedziałam, za wcześnie na trzeźwą ocenę naszej dzisiejszej gry. Naprawdę ciężko mi powiedzieć, skąd te nasze przestoje. W pierwszym spotkaniu zagrałyśmy, można powiedzieć, podobnie do dzisiejszego spotkania, punkty zdobywane były seriami, raz my, raz gospodynie. W drugim słabiej zagrałyśmy w ataku.

Dwa pierwsze sety rozgrywał BKS Bielsko, a dwa kolejne zupełnie inny zespół.

Tak niestety czasami bywa. Jeden zespół wygrywa dwa sety pod rząd i wydawać by się mogło, że formalnością jest zakończenie pojedynku. No niestety, jak pokazał dzisiejszy obraz gry, nie potrafiłyśmy pójść za ciosem i rozbić do reszty przeciwniczek. Dąbrowa zaś wzniosła się na wyżyny, by pozostać w grze, wygrała seta, dostała wiatru w plecy, wzmocniła zagrywkę, grę blokiem i doprowadziła do remisu. Wychodziło im wszystko, nawet jakieś kosmiczne piłki wchodziły w nasze boisko. Dąbrowa w dniu dzisiejszym miała dużo szczęścia, którego nam zabrakło.

Tie-break to jakby esencja wcześniejszych czterech setów, to wy rozpoczynacie od trzypunktowego prowadzenia, po to, by przegrać tą decydującą partię i cały mecz.

Tak jak powiedziałam, wkradły się przestoje, okresy słabszej gry z naszej strony i tyle w zasadzie tak na gorąco. Trudno w tej chwili omawiać poszczególne elementy gry, które zawiodły. Każda z nas po prostu mogła zagrać lepiej i to my cieszyłybyśmy się ze zwycięstwa i spokojnie wracałybyśmy do Bielska.

Na pytanie, co trzeba poprawić w waszej grze przed kolejnymi potyczkami na waszym terenie, jest dzisiaj pewnie za wcześnie.

Myślę, że tak. Przyjedziemy do domu, spotkamy się na treningu i przeprowadzimy głęboką analizę tych dwóch porażek. Głów nie zwieszamy i będziemy walczyć do końca. Mam nadzieję, jestem pewna, że wrócimy do Dąbrowy rozegrać decydujące spotkanie. Mocno w to wierzę, nie ukrywam, że w naszej hali czujemy się bardzo dobrze. Generalnie przegrałyśmy u nas w tym sezonie tylko dwa mecze z Muszyną.

Rozmawiał: Mirek Stroński (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved